Z DNA odtworzą drzewo genealogiczne twojego psa

Tony Allen-Milles
Właściciele psów chcą poznać korzenie swoich czworonogów
Właściciele psów chcą poznać korzenie swoich czworonogów Bartłomiej Międzybrodzki/POLSKA
Udostępnij:
Przemysł badania kodu genetycznego, który rozwija się jak na drożdżach i notuje wielomilionowe obroty, znalazł sobie nowy lukratywny rynek.

Techniki porównywania krwi i tkanek, które zrewolucjonizowały m.in. kryminalistykę, teraz zostaną zastosowane do najlepszych przyjaciół człowieka. Właściciele kundli, którzy chcą ustalić rodowód swoich psów, płacą za taki test do stu funtów. Wielu Amerykanów dowiaduje się z zaskoczeniem, że ich ulubieniec, którego uważali za pół rottweilera, pół wilczura, nosi geny pudla.

Zestawy do samodzielnego przeprowadzania testów są dostępne od roku. Właściciel pobiera próbkę DNA i wysyła do laboratorium, a potem wynik porównuje się z informacjami zawartymi w jednej z komercyjnych baz danych, które zawierają mapy genetyczne ok. 130 ras uznanych przez Amerykańskie Towarzystwo Kynologiczne. Wielu właścicieli kundli chce uzyskać naukową odpowiedź na pytanie, które słyszą podczas spaceru ze swoim Fido: co to za pies?

Do grona najbardziej zainteresowanych należą ci, którzy kupili krzyżówkę hodowlaną i chcą potwierdzić, czy ich labradoodle jest naprawdę połączeniem labradora z pudlem. Do kategorii zaskoczonych wynikami testu należy Meredith Veira, gospodyni telewizyjnego chat show.

Kiedy kupowała Jaspera, powiedziano jej, że jest to skrzyżowanie owczarka australijskiego z pudlem. Test DNA wykazał jednak, że u Jaspera dominują geny border collie, owczarka szetlandzkiego i borzoi.

Jeden z testów opracował oddział weterynaryjny Marsa, producenta słynnych batoników. Firma szacuje, że 86 proc. właścicieli kundli nie zna rodowodu genetycznego swoich psów - ale 60 proc. chciałoby znać.

Testy Marsa stosują przede wszystkim weterynarze. Inne firmy proponują wersje do samodzielnego użytku - właściciel robi wymaz z pyska i wysyła do analizy. Test pochodzenia kynologicznego oferowany przez firmę MMI Genomics daje właścicielom "certyfikat analizy rasy", który ma przekonać nabywców, że nie zostali oszukani. Tłum. TK

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie