Z boiska przed kamerę, czyli słynni sportowcy, którzy spróbowali swoich sił jako aktorzy. Jones, Cantona, Rodman, Jordan, Weissmuller

Hubert Zdankiewicz
Hubert Zdankiewicz
Zaktualizowano 
Vinnie Jones - kiedyś szalony piłkarz, dziś twardziel z filmów akcji
Vinnie Jones - kiedyś szalony piłkarz, dziś twardziel z filmów akcji EAST NEWS
Nie każdy aktor zaczynał od szkoły filmowej czy teatru. Są i tacy, którzy trafili na filmowy plan z boisk, basenów i parkietów. Niektórzy radzili sobie w filmie nie gorzej niż w sporcie, inni kolekcjonowali Złote Maliny

Pomysł, by zatrudnić mistrzów sportu w filmie, nie narodził się wczoraj, bo już przed II wojną światową w postać Tarzana zaczął wcielać się Johnny Weissmuller - olimpijczyk, zdobywca pięciu złotych medali w pływaniu i jednego brązowego medalu w piłce wodnej. Pierwszy człowiek na świecie, który (w 1922 roku) przepłynął dystans 100 metrów stylem dowolnym poniżej 1 minuty.

Sportowcem był wybitnym, mimo to pamiętany jest po latach głównie jako aktor, bo w postać „Człowieka-małpy” (taki tytuł nosił pierwszy film cyklu) wcielał się w sumie 12 razy i do dziś jest chyba najsłynniejszym Tarzanem w historii kina.

Drugie życie na filmowym planie znalazł również Vinnie Jones. W jego przypadku można nawet zaryzykować stwierdzenie, że jest lepszym aktorem, niż był piłkarzem, bo słynął głównie z brutalnych fauli i prowokacji (kiedyś nakręcił nawet film z poradami, jak skutecznie faulować). Nic więc dziwnego, że angażowany jest głównie do ról zbirów i oprychów, w najlepszym wypadku twardzieli. Za swoje kreacje zbiera jednak nadspodziewanie dobre recenzje.

Debiutował w „Porachunkach” Guya Ritchiego, dziś ma na koncie kilkadziesiąt ról w filmach i serialach.

Swoich sił na planie filmowym próbował również Eric Cantona. Były gwiazdor Manchesteru United i reprezentacji Francji zagrał m.in. drugoplanową rolę w „Elizabeth” (opowiadającym o pierwszych latach panowania angielskiej królowej Elżbiety I). Wcielił się również w samego siebie w komediodramacie „Szukając Erica” w reżyserii Kena Loacha.

Na filmowy plan trafiają również koszykarze i futboliści amerykańscy. Z różnym skutkiem, bo o ile fabularno-animowany „Kosmiczny mecz”, w którym partnerem Królika Bugsa był legendarny Michael Jordan, okazał się kasowym hitem (w 1996 roku i zarobił na całym świecie 230 milionów dolarów, stając się najbardziej dochodowym filmem o tematyce koszykarskiej w historii)...

...o tyle były kumpel „Jego Powietrznej Wysokości” z Chicago Bulls Dennis Rodman przed kamerą budził głównie ironiczne uśmiechy. Wystąpił m.in. w filmie akcji "Ryzykanci (razem z Jean-Claude’em Van Dammem) i za swój wkład w to "dzieło" otrzymał w 1998 trzy Złote Maliny w kategoriach: „Najgorsze ekranowe połączenie”, „Najgorszy aktor drugoplanowy” i „Najgorszy debiut aktorski,

Aktorskie kreacje (m.in. „Czarodziej Kazaam” i „Stalowy rycerz”) innej gwiazdy NBA, Shaquille’a O’Neala, również - delikatnie mówiąc - nie rzuciły krytyków na kolana.

Lepiej radził sobie O.J. Simpson. Były gwiazdor futbolu amerykańskiego zagrał m.in. w kilku komediach z cyklu „Naga broń” i katastroficznym „Płonącym wieżowcu”, w którym wystąpił u boku m.in. Paula Newmana, Steve’a McQueena i Faye Dunaway.

Sportową przeszłość mają również m.in.:

Jason Statham, który trenował pływanie i skoki do wody, a w latach 90. wziął nawet udział w Igrzyskach Wspólnoty Narodów. Ćwiczył również kung-fu, kickboxing czy karate, a także trenował piłkę nożną.

Dwayne Johnson - gwiazdor filmów akcji (m.in. San Andreas) na studiach trenował futbol, a następnie przeszedł do zawodowej drużyny Calgary Stapeders. Uprawiał również wrestling, zdobywając kilkakrotnie tytuł mistrza WWE.

Wrestlerem był również Hulk Hogan, który m.in. wystąpił w jednej z części "Rocky'ego"

Zanim Arnold Schwarzenegger zagrał w "Terminatorze" był słynnym kulturystą.

Wideo

Materiał oryginalny: Z boiska przed kamerę, czyli słynni sportowcy, którzy spróbowali swoich sił jako aktorzy. Jones, Cantona, Rodman, Jordan, Weissmuller - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie