Z Armstrongiem przez Amerykę!

Tomasz Jaroński
Tomasz Jaroński
Tomasz Jaroński
Zainteresowali mnie swoim pomysłem dwaj panowie. Postanowiłem o nich napisać, bo zamysł jest piekielnie trudny, ale w końcu kolarski.

Na sponsora z braku kasy się nie nadaję, ale piórem mogę wspomóc, co niniejszym czynię. Otóż od roku 1982 w USA w czerwcu jest rozgrywany najsłynniejszy ultramaraton na świecie - Race Across America, w skrócie RAAM. To wyścig rozgrywany w formule non stop pomiędzy jednym a drugim wybrzeżem, a więc liczący blisko 5000 km. Najlepsi potrzebują ośmiu dni z okładem, by pokonać ów dystans.

Oczywiście śpi się jak najmniej, a głównie czas spędza na rowerze. Nie ma wyznaczonych etapów, każdy jedzie tak, jak może i jak mu pasuje, byle jak najszybciej do celu. Za za-wodnikami podążają ekipy wspomagające z amperem, gdzie można coś przekąsić i chwilę się "wydłużyć".

W tym roku w czerwcu triumfował Austriak Christoph Strasser, który na dzień dobry jechał bez postoju przez 30 godzin, potem zaliczył dziesięciominutową drzemkę i dalej 10 godzin na rowerze. Jego rywal Marko Baloh ze Słowenii przejechał non stop ponad 1000 kilometrów (!), aż zasnął na dwie i pół godziny. Wtedy właśnie, w stanie Utah wyprzedził go późniejszy zwycięzca. Na starcie stanęło 41 maratończyków, w tym sześć kobiet. Pokonali 14 stanów, cztery strefy czasowe, ze średnią szybkością 24 km na godz., wliczając w nią przerwy na jedzenie i spanie.

W roku 2012 w RAAM udział planuje sam Lance Armstrong, który kocha podobne wyzwania. Z Bossem i innymi śmiałkami chcieliby się zmierzyć dwaj Polacy. Zdzisław Kalinowski, 54-latek z Choszczna, były piłkarz, kulturysta i bokser, od lat uprawiający kolarstwo długodystansowe, oraz jego rówieśnik Jan Lipczyński, reprezentant Polski w WKKW, złoty medalista Zawodów Przyjaźni 1984 (impreza, którą demoludy zorganizowały po bojkocie igrzysk w Los Angeles), wielokrotny mistrz Polski, trener reprezentacji WKKW na igrzyska w Atlancie (1996).

Obaj panowie są już w temacie długiej jazdy doświadczeni. Pan Zdzisław jest rekordzistą ultramaratonu Świnoujście - Ustrzyki Górne (non stop) 1008 km - 35 godzin 55 minut oraz rekordzistą Guinnessa w jeździe 24-godzinnej solo - 759 km (2011), natomiast pan Jan rekordzistą ultramaratonu Dookoła Polski (non stop) 3150 km - 8 dni 10 godzin.

CZYTAJ WIĘCEJ FELIETONÓW TOMASZA JAROŃSKIEGO W SERWISIE POLSKATIMES.PL

Teraz marzy się im Ameryka, ale na to trzeba zebrać fundusze. Przewidywany koszt całej operacji to ok. 50 tys. dol., co nie wydaje się kwotą zbyt wygórowaną, bo debiut Polaków w tej imprezie można ładnie nagłośnić i sprzedać w mediach. Kto pomoże dwójce zapaleńców?

Tomasz Jaroński, Eurosport Polska

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Z Armstrongiem przez Amerykę!

W
Wyrzykowski

dobrze że pisze Pan o kolarstwie mimo że nadciąga zima bo jazda na rowerze jest jak narkotyk wciąga i uzależnia ale pozytywnie. Niech ta pasja niczym ultramaraton Ciebie drąży bo efektem będą ciekawe felietony

Dodaj ogłoszenie