XXX Forum Ekonomiczne w Karpaczu: społeczna odpowiedzialność w biznesie

Materiał informacyjny Huawei
Udostępnij:
Czy korporacje mogą być odpowiedzialne społecznie? Z tym pytaniem mierzyli się uczestniczy panelu eksperckiego podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

Według Adama Zycha, przedsiębiorcy z 20-letnim stażem bardzo trudno znaleźć jedną definicję dla społecznej odpowiedzialności w biznesie (CSR).

- Definicji są tysiące. Ja sobie ją stworzyłem sam . Jest to dobrowolna, samoregulująca się praktyka biznesu, która ma za zadanie wpływać w pozytywny sposób na otoczenie społeczne firmy. Realizuje się to głównie w takich zakresach jak: etyczne praktyki wobec pracowników, zakres filantropiijny, dbanie o środowisko naturalne, aktywność wolontaryjna. Jest to koncepcja według której przedsiębiorstwa już na etapie strategii uwzględniają interesy społeczne, ochronę środowiska, relację z różnymi grupami interesariuszy – powiedział Adam Zych i wyjaśnił, że chodzi o grupy interesariuszy, które mogą mieć wpływ na przedsiębiorstwo czyli np. instytucje i organizacje.

Z kolei Ryszard Hordyński z Huawei Polska podkreślił, że działania CSR w obszarze np. edukacji, ochrony środowiska czy inkluzji społecznej w kontekście przeciwdziałania wykluczeniom, są bezdyskusyjnym obowiązkiem.

- W przypadku firm, które działają na konkurencyjnym rynku i są zarządzane w sposób - powiedziałbym – biznesowy, kwestia obecności CSR w działaniach komunikacyjnych jest bezdyskusyjna. To jest naturalna droga rozwoju, naturalna strategia i firmy po prostu muszą to robić – powiedział Ryszard Hordyński z Huawei Polska.

- My bardzo dużo działamy w sektorze edukacji. Wspieramy uniwersytety, politechniki, szereg różnych uczelni. Robimy to po pierwsze dlatego, że poziom edukacji w Polsce będzie w efekcie tych działań lepszy, będzie więcej ludzi uświadomionych, co dana technologia oznacza, jak zmienia życie, w związku z tym będzie też więcej osób nadających się do określonej pracy. Będą w stanie podołać kompetencyjnym wymaganiom – powiedział.

Magdalena Chrapla wyjaśniła, że w grupie Maspex przygotowano strategię zrównoważonego rozwoju, w której uwzględniono kilka ważnych tematów: zdrowie, zdrowy styl życia, ekologia, innowacje, środowisko pracy oraz otoczenie społeczne i biznesowe.

- Zawieramy w tym oczywiście bardzo wielu interesariuszy i obejmujemy ich opieką. Natomiast w każdym tym tych filarów, w każdym z tych ekosystemów są nasze działanie społeczne, które są podstawą naszej polityki, którą rozpoczęliśmy 15 lat temu – powiedziała Magdalena Chrapla i dodała, że w ramach celów strategii firmy, postawiono na edukację dzieci: od zajęć sportowych przez zajęcia z ekologii.

- Przyświeca nam to, że jeżeli wyedukujemy dzieci, to w przyszłości będziemy mieć społeczeństwo, które będzie myślało o tym, że te problemy trzeba rozwiązywać – powiedziała. – Uczymy życia w zgodzie z ekologią. – Efekty widzimy i mamy nadzieję, że będą jeszcze większe – dodała.

Maciej Tylkowski z zarządu Lidl Polska podkreślił, że celem jest przyszłość, a firma Lidl planuje działania na wiele lat w związku z tym strategia i działania firmy muszą być długofalowe.

- Przez naszą skalę działalności, przez ilość pracowników, przez podmioty z którymi współpracujemy i z którymi one współpracują - także jest to długi łańcuch naszego wpływu na gospodarkę światową, polską i regionalną i tutaj ta decyzja jest moim zdaniem jasna, że będąc tak dużym graczem nie możemy sobie pozwolić tylko na to, żeby myśleć tylko o tym, co będzie jutro, tylko musimy działać w perspektywie długofalowej – wyjaśnił Maciej Tylkowski. I dodał: „Nie możemy zapominać, że po nas przyjdą kolejne pokolenia, które będą z tego korzystały”.

Maciej Tylkowski dodał również, że Lidl planuje do 2025 roku ograniczyć ilość cukru i soli w produktach, ponieważ ma ona negatywny wpływ na zdrowie. Lidl prowadzi także dodatkowe badania nad jakością produktów. Oprócz tego wytwarza też obuwie sportowe, które w 75 proc. pochodzi z plastiku zebranego z mórz i terenów przybrzeżnych – z plaż.

- Jako firma odpowiedzialna, musimy takie alternatywy tworzyć – zaznacza Maciej Tylkowski.

Z kolei profesor Ewa Stańczyk-Hugiet z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu podkreśliła, że nie ma nic lepszego od dobrej praktyki.

- Ciągle dominują poglądy mówiące o tym, że taką podstawową odpowiedzialnością biznesu jest ta odpowiedzialność ekonomiczna. Ja zawsze mówię tak przewrotnie, że łatwo być społecznie odpowiedzialnym jak się ma dużo kasy – powiedziała i dodała, że wśród małych i średnich przedsiębiorstw takie działania są podejmowane w mniejszym zakresie, po prostu ich na to nie stać. Jej zdaniem, najwyższym poziomem zaawansowania społecznej odpowiedzialności biznesu jest filantropia.

- Są badania, które pokazują, że ok. 80 proc. respondentów wskazuje, że nie chciałoby pracować w firmach, które mają złą reputację szczególnie w obszarze tych działań CSR, a wręcz 90 proc. respondentów oczekuje od firm czegoś więcej niż zarabiania pieniędzy – powiedziała profesor i dodała, że podchodzi z dystansem do tych wyników, ale liczby są w tym wypadku znaczące i trudno je całkowicie negować.

- Mam takie głębokie przekonanie, że CSR został wylansowany jako takie oczekiwanie – nie wiem czy społeczne, może bardziej polityczne, że duże firmy powinny rozwiązywać duże problemy światowej ekonomii, na zasadzie: zarobili dużo kasy, to teraz pomóżcie komuś innemu – wyjaśniła. I dodała: „Mówiąc o CSR musimy mieć z tyłu głowy interesariuszy. Niektórzy mówią, że są to kibice organizacyjni – też takie jest tłumaczenie”.

- Czyli podejmując działania CSR musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, kto jest tym moim interesariuszem i musimy podejmować działania skierowane właśnie do niego – powiedziała.

Dodaj ogłoszenie