Wyższy podatek dla najbogatszych, 2 tys. zł becikowego... SLD się zbroi przed exposé

Joanna Miziołek
Sojuszowi znów wzrasta poparcie w sondażach. Partia Millera jest trzecia na podium
Sojuszowi znów wzrasta poparcie w sondażach. Partia Millera jest trzecia na podium Bartek Syta/Polskapresse
Kolejny dobry sondaż dla SLD, w którym partia Leszka Millera jest na trzeciej pozycji, pokazuje, że pod rządami nowego lidera partia się odbudowuje. Bo chociaż ostatnie badanie TNS Polska wskazuje tylko 7-procentowe poparcie, to i tak Sojusz wyprzedza PSL i Ruch Palikota.

Czy to oznacza, że stary elektorat wrócił do SLD, czy partia sięgnęła po nowych wyborców? Politolog Wojciech Jabłoński mówi, że Sojusz przyciągnął do siebie teraz grupę młodych osób nastawionych lewicowo, która wyrosła od czasów rządów Leszka Millera. - To ludzie, którzy są jeszcze przed swoim pierwszym w życiu głosowaniem. Wciąż jest pewna grupa młodych do pozyskania - mówi Jabłoński. Jego zdaniem poparcie dla SLD wzrosło nie dlatego, że szefem Sojuszu jest Leszek Miller, a dlatego, że nadal istniej magia słowa "lewica".

Najpewniej tym bardziej SLD jest czarujące, im bardziej pogłębia się kryzys gospodarczy. Jak twierdzi nasz rozmówca z SLD, ludzie znów zaczynają się zwracać ku programom socjalnym. Według naszych informacji podczas niedzielnego exposé Leszek Miller ma zaproponować wprowadzenie podatków dla najbogatszych na poziomie 40 lub 50 proc., becikowe w wysokości 2 tys. tylko dla najuboższych i rozwiązanie pozwalające na zamianę umów śmieciowych na umowy o pracę. Podczas przemówienia szef Sojuszu ma zarzucać ministrowi finansów Jackowi Rostowskiemu, że uprawia ukrytą księgowość. Że zadłużenie jest większe, tak samo jak bezrobocie. Według badań Sojuszu wynosi ono nie 12, a 15 proc.

Kryzysowe expose

Podczas expose Millera ma być poruszona również kwestia służby zdrowia. I propozycje jej uzdrowienia. Dariusz Joński, rzecznik prasowy Sojuszu mówi, że w przeciwieństwie do prawicy lewica nie proponuje cięć wydatków. - Proponujemy rozwój zamiast stagnacji, wzrost gospodarczy zamiast spowolnienia, pracę zamiast bezrobocia - mówi hasłowo "Polsce" Joński. I zapowiada, że podczas niedzielnego przemówienia Leszek Miller wywoła Donalda Tuska do debaty gospodarczej.

Coraz większą aktywność SLD widać również w Sejmie. Klub co i rusz zgłasza nowy projekt. Dopiero co złożyło poselski projekt nowelizacji ustawy o NIK, który zakłada odebranie Najwyższej Izbie Kontroli prawa dostępu do wszystkich osobowych danych wrażliwych. W czerwcu weszły w życie przepisy nowelizacji ustawy o NIK, które dają kontrolerom Izby prawo do przetwarzania, jeśli jest to niezbędne do przeprowadzenia kontroli, danych wrażliwych wymienionych w ustawie o ochronie danych osobowych. Chodzi o informacje dotyczące pochodzenia rasowego lub etnicznego, poglądów politycznych, przekonań religijnych lub filozoficznych, przynależności wyznaniowej, partyjnej lub związkowej. Są to także informacje o kodzie genetycznym, nałogach lub życiu seksualnym.

Przedstawiciel wnioskodawców Artur Ostrowski przekonywał, że przepisy ustawy o NIK są niezgodne z konstytucją. - Władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym - powiedział Ostrowski. Sojusz wizerunkowo chce się jawić jako partia, która dba o uciśnionych obywateli. Ta strategia najwyraźniej się sprawdza. Bo Sojusz idzie za ciosem. SLD chce, by rząd przedstawił informację nt. sytuacji w instytutach podległych Ministerstwu Zdrowia.

- Zaniechań, które są ze strony Ministerstwa Zdrowia w ostatnich latach, jest bardzo wiele i nie dziwi, że te instytuty się zadłużyły na taką kwotę, skoro Ministerstwo Zdrowia nie interesuje się w ogóle tym, co się dzieje w tych instytutach i nie proponowało nawet ani kontroli, ani reorganizacji, ani planów naprawczych - ocenił Joński.
Sojusz wygrywa z RP

Partia pod przywództwem Leszka Millera coraz częściej i coraz bardziej merytorycznie rozlicza rząd. W tym wyścigu wygrywa z nieobecnym w mediach Januszem Palikotem. Zawczasu zbroi się przed kolejnymi wyborami, by Sojusz nie musiał wystawiać list do Parlamentu Europejskiego razem z partią byłego polityka Platformy.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lodzia
Za czasu panowania PO koszt państwa jest najdroższy z wszystkich dotychczasowych okresów! Natomiast wzrost dochodów znajduje się na stałym poziomie śladowo-enigmatycznym! Wydatki budżetu w pozycjach zadłużania kraju i kosztów osobowych administracji ustawicznie rosną. Przyrost administracji jest rzędu ca. 70-80 tys. Zadłużenie zagraniczne wzrosło o kwotę rzędu ponad 500 miliardów.

Dane poglądowe
1. Projekt budżetu na rok 2008 (w MinFin Z.J.Gilowska):
a) dochody budżetu 281,803 mld. b) wydatki 310, 433 mld. c) deficyt 28,630 mld

2. Projekt budżetu na rok 2012 w MinFin J.V.Rostowski:
a) dochody budżetu 293,847 mld. b) wydatki 328,847 mld. c) deficyt 35 mld

3. Zdłużenie zagraniczne *:
a) na rok 12/2007 (min. Z.J.Gilowska) = 568.197.000.000 zł
b) na rok 03/2012 (min. J.V.Rostowski) = 1.093.062.000.000 zł

4. Kursy walut:
a) na 12/2007 (min.Z.J.Gilowska): USD = 2,4350 PLN, EUR = 3,5820 PLN, CHF = 2,1614
b) na 09/2012 (min. J.V.Rostowski): USD = 3,2189 PLN, EUR = 4,1141 PLN, CHF = 3,3971

Wyliczenie 1
Jeśli założyć; że nowo zatrudnieni w adm. publ. w liczbie 80 tys. pobierają m-nie tylko skromne 4.500 zł z budżetu, że wpływy SP z dochodu podatków wynoszą ca. 269.400.000.000 zł, wówczas kwota wydatku osobowego na NOWYCH urzędników jest następująca:
a) kwotowo ogółem: (58 m-cy rządu PO x 80 tys. wzrost adm. x 4500 pensja) = 20.880.000.000 zł
b) kwotowo rocznie:( 20.880.000.000 : 58 x 12)= 4.320.000.000 zł
b) procentowo rocznie: (4.320.000.000 : 269.400.000.000)100 = 1,6036%

Wyliczenie 2
Wydatek roczny budżetu na rzecz kosztu obsługi zadłużenia zagr. to kwota rzędu 43.796.900.000 zł. Wpływy budżetu z tyt. dochodu z podatków to kwota rzędu 269.400.000.000 zł
a) procentowo rocznie: (43.796.900.000 : 269.400.000.000)100 = 16,2572%

Wyliczenie 3
Obciążenie roczne budżetu z tytułu wydatków na koszty 80 tys. adm + obsługę zadł. zagranicznego:
a) kwotowo: (4.320.000.000 + 43.796.900.000) = 48.116.900.000 zł
b) procentowo: (1,6036% + 16,2572%) = 17,8608%

Analiza:
Powyższy klarowny przykład, pokazuje, że nietrafione pomysły PO w materii wydatków są wyjątkowo kapitałochłonne. Sumy wydatków nie korelują się w żadnym miejscu ze wzrostem dochodu SP. Tylko sam koszt utrzymania nowej 80 tys. rzeszy urzędników plus obsługi kredytodawców, kształtuje się do dochodu budżetu z podatków w stosunku 17,86/100. Zatem prawie już 1/5 dochodu z podatków konsumują nowo mianowani urzędnicy i zagraniczni spekulanci. Jest trudno gdziekolwiek znaleźć stosowne dane o pełnej ilości zatrudnionych w adm. publicznej. Ale tajemnicą poliszynela jest, że łącznie liczba zatrudnionych w administracji publ. wynosi ca. 500 tys. urzędników.

Notabene, za reżimu PRL urzędników było odpowiednio ca.105 tys. Czyli niezbyt wiele, kiedy uwzględni się, że wówczas trzeba było przez 24h pilnować moralności obywateli, którzy nie chcieli w PKiN aplauzować wodzom zaflancowanym z Moskwy. Kiedy urządzenia PC nie były stosowane, bo były zakazane i tylko do oglądnięcia w prospektach IBM. Kiedy do wyliczeń aktyw i pasyw w MinFin służyły szkolne liczydła, bo Excel był w powijakach. Kiedy urządzeniami telekomunikacyjnymi były bakelitowe aparaty, a łączniczkami miłe panienki w fartuszkach ze 100% poliamidu wraz z przyciskiem magnetofonu Tesla w ręku do nagrywania rozmów. Kiedy środkiem transportu była Nysa, Star i Żuk. Kiedy sekretarze KC PZPR przemieszczali się Polonezem lub GAZ M-21 Wołga.

Jednym zdaniem; wielki świat idzie naprzód, a technika na Marsa! Nasz dobrobyt budujemy już 70 lat i ciągle tylko gorzej, zamiast lepiej. Gierek na 1989 rok pozostawił do spłaty tylko 42 mld USD, a na 03/2012 jest już tego 1.093.062.000.000 zł. Kiedy ten bilion policzy się dzisiejszym kursem (3,1131) to wtedy jest już ca. 351.116.893.129 US-$. Jednak to prawda, że PO tym reżimowym PRL-u świat zrobił się taki wielki i dla każdego dostępny! Już 2 mln młodych i wykszałconych na exodusie w służbie obcym. Natomiast sam kraj stał się mniejszy, bo został znacznie spłycony.
* www.nbp.pl
Dodaj ogłoszenie