Wystartował Turniej Mistrzów. Thiem zrewanżował się Tsitsipasowi, faworytem Djoković - tenis

AIP | MS
GLYN KIRK/AFP/East News
To był trudny i dziwny rok dla światowego tenisa. Sezon, który zaburzony został pandemią COVID-19, ma swój finał w Londynie. W hali 02 ruszył ATP Finals, czyli turniej z udziałem ośmiu najlepszych tenisistów tego sezonu. Tytułu broni Stefanos Tsitsipas, ale Grek już przegrał inauguracyjny mecz turnieju. W grze deblowej będziemy trzymać kciuki za Łukasz Kubota.

To już 51. edycja imprezy dla najlepszych tenisistów. Tym razem hala O2 Arena w Londynie nie będzie zbyt gościnna, a wszystko oczywiście z powodu pandemii COVID-19. Ta zmusiła organizatorów do rozgrywania spotkań „za zamkniętymi drzwiami”. Będzie to więc gorzkie pożegnanie stolicy Anglii z Turniejem Mistrzów, bowiem od następnego sezonu rozgrywki przeniosą się do Turynu. Anglicy organizują (i będą to robić jeszcze tylko przez następne kilka dni) ten turniej od 2009 roku.

W pierwszym spotkaniu ATP Finals 2020 doszło do powtórki finału sprzed roku. Ubiegłoroczny triumfator Stefanos Tsitsipas tym razem przegrał z Dominikiem Thiemem 6:7, 6:4, 3:6. Grek i Austriak trafili do grupy o nazwie "Londyn 2020". W niej są również Rafael Nadal i Andriej Rublow. W poniedziałek na korcie pojawią się zawodnicy z grupy "Tokio 1970". O godz. 15.00 Novak Djoković zmierzy się z Diego Schwartzmanem, sześć godzin później na kort wyjdą Daniił Miedwiediew i Alexander Zverev.

To właśnie Djoković jest ostatnim tenisistą, któremu udało obronić się tytuł. To Serb jest największym faworytem bukmacherów do wygranej, za nim są – kolejno – Miedwiediew, Nadal i Zverev. Najmniejsze szanse daje się… Tsitsipasowi i Schwartzmanowi. - Gdyby udało mi się obronić tytuł, to nic lepszego w tym roku by mi się nie przydarzyło - mówi Tsitsipas. Aż trudno w to uwierzyć, ale Turnieju Mistrzów nie wygrał nigdy Rafael Nadal. Dwa razy był w finale – w 2010 roku przegrał z Rogerem Federerem, a trzy lata później z Djokoviciem.

W Londynie zobaczymy również Łukasza Kubota. Polak, w parze z Marcelo Melo, mierzył się z duetem Joe Salisbury/Rajeev Ram. We wtorek na polsko-brazylijską parę czekają Kevin Krawietz i Andreas Mies (w niedzielę przegrali z parą Wesley Koolhof/Nikola Mektic). Kubot i Melo już czwarty raz rzędu wystąpią w Turnieju Mistrzów. W drugiej grupie rywalizacji deblistów są Marcel Granollers/Horacio Zeballos, John Peers/Michael Venus, Mate Pavic/Bruno Soares i Edouard Roger-Vasselin/Jurgen Melzer (ten ostatni kończy karierę po tym turnieju).

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Nie żyje Diego Maradona

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.