reklama

Wyrok TSUE. Co dalej z KRS i Izbą Dyscyplinarną SN?

Leszek Rudziński
Leszek Rudziński
Trybunał Sprawiedliwości UE uznał, że to polski Sąd Najwyższy musi ocenić niezawisłość Izby Dyscyplinarnej SN.
Trybunał Sprawiedliwości UE uznał, że to polski Sąd Najwyższy musi ocenić niezawisłość Izby Dyscyplinarnej SN. fot. szymon starnawski / polska press
Trybunał Sprawiedliwości UE uznał, że to polski Sąd Najwyższy musi ocenić niezawisłość Izby Dyscyplinarnej SN. Co to oznacza dla polskiego wymiaru sprawiedliwości?

Wyrok TSUE jest pokłosiem skierowania do niego przez polski Sąd Najwyższy pytania o niezawisłość Izby Dyscyplinarnej SN. Jej sędziów powołuje obecnie Krajowa Rada Sądownictwa, która zdaniem naczelnego organu polskiej władzy sądowniczej nie daje rękojmi niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej (sędziów KRS wybiera obecnie Sejm).

TSUE miał określić, czy sposób utworzenia Izby Dyscyplinarnej był zgodny z prawem unijnym. Dziś uznał jednak, że to polski Sąd Najwyższy powinien zdecydować, czy Izba jest organem niezależnym i ustalić, czy może ona rozpoznawać spory dotyczące przejścia sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku.

Jak podkreślił w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista z Uniwersytetu SWPS w Warszawie, wyrok TSUE oznacza, że podziela on wątpliwości co do prawidłowości działania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, z powodu jej powołania z udziałem KRS. - Przekazanie tej sprawy w ręce Sądu Najwyższego może w konsekwencji skutkować tym, że SN oceni sposób powoływania członków Krajowej Rady Sądownictwa, a w związku z tym wszystkich sędziów rekomendowanych przez KRS - tłumaczył ekspert.

Jeśli SN uzna, że Izbie Dyscyplinarnej brak niezależności, może przestać kierować do niej m.in. sprawy dotyczące stanu spoczynku sędziów.

Prof. Chmaj zaznaczył jednak, że wyrok TSUE jest „łatwy do wprowadzenia i nie spowoduje paraliżu polskiego wymiaru sprawiedliwości”.

Wyrok TSUE wywołał lawinę komentarzy, zarówno polityków, jak i samych sędziów.

Prezydent: Ukryte stanowisko SN
Prezydent Andrzej Duda podkreślił, że w wyroku unijnego sądu można „dopatrzeć się ukrytego stanowiska Sądu Najwyższego”. - Że po prostu te sprawy, o które Sąd Najwyższy zadał pytania, czy niektórzy sędziowie SN, to tak naprawdę są kwestie, które są kwestiami politycznymi, które powinny zostać rozstrzygnięte w naszym kraju - stwierdził.

Natomiast rzecznik rządu Piotr Muller ocenił, że wyrok to zwycięstwo obecnego rządu i porażka autorów pytań prejudyncjalnych. Jego zdaniem wyrok nie doprowadzi ani do delegalizacji KRS, ani Izby Dyscyplinarnej.

Gersdorf: Polskie sądownictwo stało się upolitycznione
Z kolei I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf podkreśliła, że „należy rozpocząć działania, które odbudują zaufanie do SN i KRS”. - TSUE przyznał, że zmiany legislacyjne są wprowadzane ekspresowo bez debaty, bez poszanowania demokratycznego systemu stanowienia praw, że polskiego sądownictwo stało się upolitycznione. Tak nie może być w demokratycznym państwie - przekonywała na konferencji prasowej sędzia.

Sprawa będzie miała jednak ciąg dalszy na arenie europejskiej. W przyszłym roku TSUE rozstrzygnie kwestię niezależności Izby Dyscyplinarnej, w wyniku skargi o naruszenie prawa, którą złożyła Komisja Europejska.

Wyrok TSUE w Trybunale Konstytucyjnym?
Szef KPRM Michał Dworczyk stwierdził, że wyrok TSUE może trafić do Trybunału Konstytucyjnego, jeśli „będą poważne wątpliwości dotyczące zgodności wyroku TSUE z traktatem unijnym i z polską konstytucją”. - W Niemczech, gdzie Trybunał Konstytucyjny ocenił kilkukrotnie, że wyroki TSUE wykraczały poza traktaty unijne, były niezgodne z niemiecką konstytucją, w związku z tym były de facto niewiążące - tłumaczył na antenie Polskiego Radia. Także szef KRS sędzia Leszek Mazur podkreślił w rozmowie z Onetem, że zbadanie wyroku przez TK jest „dopuszczalne”.

Żłobki tylko dla szczepionych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
abcd

Sąd Najwyższy (nie tylko polski) oraz sądy ponadnarodowe stały się narzędziami lewactwa, które pozwalają im zmieniać prawo z pominięciem demokratycznie wybranych organów (czyli nie pytając Ciebie o zdanie). Czytaj więcej: "Demokracja czy dyktatura Sądu Najwyższego?"

a
alejaja

Chmaj jako niezależny ekspert. Alejaja, alejaja.....

Jak będziecie pisać o gospodarce to za "eksperta" będzie zapewne robił Rzońca, "ekonomista z SGH"?

Dodaj ogłoszenie