"Wyrok skazujący nas zaskoczył"

Redakcja
Z Igorem Bielińskim, szkolnym kolegą Grzegorza Przemyka, rozmawia Anna Gwozdowska

Byłeś na sali kiedy ogłoszono wyrok. Zaskoczył Cię?
Po sali przeszedł lekki szmer. Większość z nas, przyjaciół, znajomych Przemyka , no i dziennikarzy, nie spodziewała się, że Ireneusz Kościuk zostanie skazany.

Czy to ostatnie, piąte z kolei postępowanie było inne niż poprzednie?
Jeszcze raz porządnie przeprowadzono zaimprowizowaną na sali sądowej wizję lokalną. To miało poważne znaczenie dla sprawy.

Dlaczego trzeba było czekać tak długo?
To co się działo w tej sprawie za komuny miało wpływ na przebieg późniejszych procesów, bo determinowało kształt materiału dowodowego. Na przykład Czarek (przyjaciel Przemyka i świadek-red.) nie zidentyfikował Kościuka w czasie tego słynnego rozpoznania z 83 r., bo w sali gimnastycznej pokazano mu 60 podobnych do siebie funkcjonariuszy.

Czy wczoraj sprawiedliwości stało się zadość?
Powtórzę to co powiedział Leopold Przemyk, ojciec Grzegorza: została ukarana ręka, ale nie głowa. Pozostaje pytanie czy ta zbrodnia została zaplanowana. Ja tego nie wiem.

Może ten wyrok przyspieszy wyjaśnianie innych zbrodni komunistycznych?

Na pewno będzie miał jakiś wpływ na proces wyjaśniania takich spraw, choćby zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie