Wyprawka bardzo droga: Nie obejdzie się bez kilkuset złotych

Joanna Pieńczykowska
Lucyna Nenow/Polskapresse Dziennik Zachodni
Ponad dwie trzecie rodziców wyda w tym roku na szkolną wyprawkę dla jednego dziecka od 300 do 700 zł - wynika z badania Payback Opinion Poll. Mniej więcej co siódmy rodzic wyda na ten cel kwoty wyższe: około 12 proc. - od 700 zł do 1200 zł na jedno dziecko, natomiast co setny rodzic wyda na swoją pociechę ponad 1200 zł. I tylko co piąty rodzic twierdzi, że wystarczyła mu kwota poniżej 300 zł na jedno dziecko.

W rodzinach z dwojgiem czy większą liczbą dzieci wydatki związane z zakupem wyprawek mogą więc stanowić znaczną pozycję w budżecie.

A na co wydajemy te kwoty? Na liście zakupów są podręczniki (kupi je 89 proc. deklarujących wydatki na wyprawkę), przybory naukowe (84 proc.), odzież i obuwie szkolne (76 proc.). Co drugi rodzic kupi dziecku plecak bądź tornister. 8 proc. Polaków widzi potrzebę nabycia dodatkowych urządzeń elektronicznych mogących pomóc w nauce, m.in. laptopów i tabletów.

Zdecydowana większość rodziców - dwóch na trzech - kupi pociechom nowe podręczniki. Co szósty rodzic nieco oszczędzi, wybierając używane, co piąty zamierza nabyć zarówno nowe, jak i używane. Zapewne liczba osób, które korzystają z książek używanych, byłaby większa, gdyby nie to, że często jest to po prostu niemożliwe: wydanie podręcznika, z którego korzystało starsze dziecko, często okazuje się już nieaktualne, konieczne jest nabycie nowej, zmienionej wersji. - Winne są częste zmiany programów nauczania, patologiczne relacje szkół z wydawcami oraz presja społeczeństwa nastawionego na kult nowości - komentuje Łukasz Piechowiak, ekspert portalu Bankier.pl.

Z badania wynika bowiem, że planując zakup pomocy szkolnych, rodzice nie są rozrzutni. Twierdzą, że starają się dokupywać jedynie potrzebne przedmioty. Jedynie 8 proc. kupuje nowe rzeczy bez względu na to, czy stare przedmioty można ponownie wykorzystać, czy nie.

Z badania Payback wynika, że po podręczniki ponad połowa konsumentów udaje się do tradycyjnych księgarni (51 proc.). Już 22 proc. badanych kupuje je w sklepach internetowych. Jedynie 12 proc. rodziców korzysta z możliwości zakupu poprzez szkołę. Po przybory szkolne najchętniej udajemy się do wielkich sklepów. Aż 60 proc. badanych uważa, że najwygodniejszą formą zakupu przyborów szkolnych jest pójście do super- lub hipermarketu. Jedna czwarta rodziców preferuje mniejsze, wyspecjalizowane sklepy (z artykułami papierniczymi, odzieżą i obuwiem, sprzętem komputerowym itd.). Nieliczni na razie zaopatrują się w przybory w sklepach online (7 proc.) albo na aukcjach internetowych (5 proc.).

Co ciekawe - zakupu podręczników nie odkładamy na ostatnią chwilę. 59 proc. ankietowanych podręczniki i przybory szkolne kupuje jeszcze w wakacje. Jedynie 5 proc. respondentów twierdzi, że wyposaża swoje dzieci w całość wyprawki dopiero po rozpoczęciu roku szkolnego. Ponad jedna trzecia badanych rozkłada zakupy: część kupuje w wakacje, a resztę potrzebnych przedmiotów dokupuje już po rozpoczęciu roku szkolnego.

Dla wielu osób problemem może być znalezienie środków na wydatki. Z badania przeprowadzonego niedawno przez firmę Provident wynika, że ok. 11 proc. osób zaciągnie pożyczkę.

Część rodzin ma szansę uzyskać dofinansowanie do zakupu podręczników. Rządowy program "Wyprawka szkolna" zakłada, że w tym roku szkolnym około 550 tys. dzieci w wieku szkolnym otrzyma dofinansowanie do zakupu podręczników. Niestety, dotyczy to wybranych grup uczniów, m.in. z klas I-IV szkoły podstawowej, rozpoczynających naukę w klasie pierwszej zasadniczej szkoły zawodowej, liceum ogólnokształcącego lub technikum. Dofinansowanie w przypadku uczniów klas I-III może sięgnąć 180 zł, w klasie IV - 210 zł. Pomocą objęte będą jednak tylko rodziny, które spełniają kryteria określone w ustawie o pomocy społecznej, m.in. jeśli dochód na osobę nie przekracza 351 zł netto. O dofinansowanie mogą się ubiegać też rodziny z trojgiem lub większą liczbą dzieci i to nawet wtedy, gdy nie spełniają kryterium dochodowego.

Z badania Payback wynika jednak, że aż 47 proc. osób nie wie, że można skorzystać z państwowych dopłat do podręczników. W efekcie sondaż pokazuje, że tylko 6 proc. badanych zamierza się w tym roku ubiegać o zwrot części kosztów za książki do nauki w szkole.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie