18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

reklama

Wyjazd do uzdrowiska ze skierowaniem NFZ

Jolanta BąkZaktualizowano 
shutterstock
Dofinansowanie do leczenia uzdrowiskowego przysługuje każdej ubezpieczonej osobie, która ukończyła 3 lata, a jej stan zdrowia wymaga takiego leczenia i nie ma przeciwskazań lekarskich do leczenia sanatoryjnego.

Skierowanie na leczenie w uzdrowisku może wystawić lekarz ubezpieczenia zdrowotnego (czyli każdy
lekarz, który ma podpisaną umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia lub pracuje w placówce medycznej, która ma kontrakt z NFZ). Lekarz kierujący musi uzasadnić wniosek i dołączyć do niego aktualne wyniki badań pacjenta.

Osoby dorosłe powinny wykonać następujące badania:
- morfologia krwi,
- OB,
- badanie moczu,
- badanie kału na obecność jaj pasożytów (to badanie trzeba wykonać w dniu wyjazdu, ponieważ
jest ważne tylko jeden dzień).

Lekarz, który kieruje pacjenta do uzdrowiska, powinien przesłać całą wymaganą dokumentację do
wojewódzkiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. Tam zgłoszenie zostanie zarejestrowane
w systemie informatycznym, otrzyma swój numer i powinno zostać rozpatrzone w ciągu 30 dni.

Celowość skierowania oceni zatrudniony przez NFZ lekarz specjalista z dziedziny balneologii, klimatologii i medycyny fizykalnej lub rehabilitacji medycznej. Jego decyzję pacjent otrzymuje na piśmie. Jeśli będzie to konieczne, specjalista może zlecić jeszcze dodatkowe badania specjalistyczne.
Ma także uprawnienia do zmiany kwalifikacji sugerowanego przez lekarza prowadzącego leczenia sanatoryjno-uzdrowiskowego na szpital uzdrowiskowy lub odwrotnie.

Gdy lekarz specjalista stwierdzi, że leczenie uzdrowiskowe jest bezcelowe lub niepotrzebne, to Narodowy Fundusz Zdrowia nie potwierdzi skierowania i zwróci dokumenty lekarzowi, który wystawił skierowanie, a pacjent otrzyma informację o nieprzyznaniu mu wyjazdu do sanatorium.
Od tej decyzji nie można się odwołać. Jeśli dokumentacja jest niekompletna, to lekarz, który wystawił skierowanie na leczenie uzdrowiskowe, musi ją uzupełnić w ciągu 14 dni.
Jeśli skierowanie zostanie przyznane, zachowuje ważność przez półtora roku, licząc od dnia wystawienia.

Może się zdarzyć, że z powodu braku miejsc w odpowiednim zakładzie uzdrowiskowym nie można
wyjechać na leczenie. Wtedy Narodowy Fundusz Zdrowia umieszcza pacjenta na liście oczekujących.

Termin wyjazdu

Decyzję o terminie wyjazdu podejmuje NFZ, na bieżąco losy skierowania można śledzić w specjalnie
uruchomionej przeglądarce na stronach NFZ. Zawiadomienie o terminie i miejscu leczenia Fundusz przesyła zainteresowanym najpóźniej na 14 dni przed rozpoczęciem turnusu.
Turnus sanatoryjny trwa 21 lub 28 dni.
NFZ nie ponosi kosztów podróży pacjenta do uzdrowiska i z powrotem ani nie organizuje takiego transportu. Pobyt w szpitalu uzdrowiskowym jest bezpłatny, w sanatoriach część kosztów pokrywa zainteresowany. Ponieważ zwolnienie lekarskie przysługuje tylko w przypadku leczenia w szpitalu uzdrowiskowym, pracujący pacjent musi skorzystać z własnego urlopu wypoczynkowego lub wziąć urlop bezpłatny.

W przypadku leczenia uzdrowiskowego ambulatoryjnego pacjent ponosi koszty zakwaterowania i wyżywienia, zabiegi są wykonywane na koszt Funduszu.

Może się zdarzyć, że w przewidzianym terminie ważności skierowania pacjentowi nie uda się skorzystać z leczenia sanatoryjnego (bo np. w miejscowości uzdrowiskowej, do której powinien pojechać, brakuje miejsc), dokument wraca do lekarza, który wystawił skierowanie.
Powinien on zweryfikować aktualność skierowania, a także stwierdzić, czy choroba się nie posunęła. Trzeba też ponownie wykonać wszystkie badania (ale dopiero 18 miesięcy po pierwszym wystawieniu skierowania).

Rezygnacji z leczenia uzdrowiskowego

W przypadku, rezygnacji z leczenia uzdrowiskowego należy bezzwłocznie powiadomić o tym odpowiedni oddział Narodowego Funduszu Zdrowia i zwrócić skierowanie. Oczekujący może zostać
skreślony z listy oczekujących na wyjazd do sanatorium tylko z powodu wypadku losowego lub poważnej choroby, która uniemożliwia pobyt i leczenie w uzdrowisku.

W przypadku uzasadnionej rezygnacji z wyjazdu, NFZ wyznaczy nowy termin realizacji skierowania.

Pacjent ma prawo skrócić pobyt w sanatorium z przyczyn niezależnych od niego, np. choroby własnej
lub członka rodziny czy śmierci najbliższej osoby.
Jeśli rezygnacja następuje z innych przyczyn, kuracjusz ponosi pełną odpłatność za leczenie. Skrócenie pobytu może też nastąpić z winy sanatorium.

CZYTAJ TEŻ:

Wyjazd do sanatorium z dofinansowaniem PFRON
Wyjazd do sanatorium ze skierowaniem ZUS
Wyjazd do sanatorium

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To wszystko to kpina.zniechecaja dlugi okres oczekiwania i tak w koncu
"Kuracjusz"sam zrezygnuje z kolejki wyjazdowo loteryjnej.chce nad morze wyjeżdża w góry.

K
Kuracjusz

Uważam,że wyjazd do sanatorium w atrakcyjne miejsce np.nad morze i jeszcze w okresie letnim jest jak wygrana w loterię.Czekałem tyle miesięcy by otrzymać skierowanie nad morze.Mam astmę więc wdychanie jodu nad morzem,uważałem,że byłoby bardzo wskazane z moimi dolegliwościami.Ale to tylko ja tak uważałem,bo zamiast morza,będę chodził nad jakimś Zalewem.Odwołanie na nic się zdało,więc jadę ostatni raz z NFZ.Prywatnie chociaż zapłacę ,to mam możliwość wybrania terminu i miejscowości.Zresztą sanatorium też jest odpłatne i w okresie letnim to nie są małe pieniądze.Więc nie ma o czym pisać,bo myślę,że atrakcyjne kurorty sanatoryjne z NFZ są tylko dla wybranych.

G
Gość

Dostałam już trzeci raz skierowanie do sanatorium w Kamieniu Pomorskim.Nie chciałam już tam jechać,bo porównując warunki,miejscowość,a nawet zabiegi z pobytem w Kołobrzegu to jakaś ostatnia kategoria.POMIMO MOICH MOCNYCH ARGUMENTÓW I ZAŚWIADCZEŃ LEKARSKICH na moje odwołanie,zmieniono mi tylko termin i muszę tam jechać.Jestem rozgoryczona,że lekarz,a może pani w tej rejestracji NFZ,NIE ZWAŻA NA zaświadczenia lekarskie.Zresztą była bardzo niemiła przez telefon ,wręcz ordynarna.A tacy ludzie tam nie powinni pracować,tylko miło udzielać informacji.Nic dodać nic ująć....czekałam 3 lata na wyjazd,pierwszy raz udało mi się jechać latem,ale do tak fatalnego miejsca,a chciałam nad morze.Brakuje słów,że jedni jeżdżą tylko nad morze,a drudzy tylko do Kamienia,gdzie tu sprawiedliwość?

Dodaj ogłoszenie