Wyciągi w Wiśle ruszają bezwzględnie 1 lutego. Właściciele są w desperacji: To kwestia przetrwania dla naszych rodzin

Łukasz Klimaniec
Łukasz Klimaniec

Wideo

Zobacz galerię (11 zdjęć)
Wiślańscy przedsiębiorcy podjęli trudną decyzję o otwarciu swoich firm 1 lutego. - W tym sezonie nie mówimy o zyskach, bo ten sezon jest dla nas stracony - mówi Karolina Wantulok, prezes Wiślańskiej Organizacji Turystycznej. - Mówimy o kwestii przetrwania dla naszych rodzin - dodała. W poniedziałek 18 stycznia stoki narciarskie w Beskidach nie zostały otwarte, rozporządzenie zakazujące ich działalności jest przedłużone do końca stycznia - wyciągi w Beskidach działają tylko dla ruchu turystycznego i licencjonowanych zawodników.

Stoki narciarskie - zamknięte od 28 grudnia 2020 r. do 17 stycznia 2021 r. - decyzją rządu nie mogą działać do końca stycznia 2021 r. Beskidzcy przedsiębiorcy są na skraju wytrzymałości i mają dość takiej sytuacji - chcą prowadzić swoje biznesy zgodnie z reżimem sanitarnym, o czym mówili podczas konferencji w Wiśle (11 stycznia). W poniedziałek 18 stycznia Karolina Wantulok, prezes Wiślańskiej Organizacji Turystycznej, zapowiedziała, że przedsiębiorcy otworzą swoje biznesy 1 lutego!

- Wiślańscy przedsiębiorcy podjęli trudną decyzję o otwarciu swoich firm 1 lutego. W tym sezonie nie mówimy o zyskach, bo ten sezon jest dla nas stracony. Mówimy o kwestii przetrwania dla rodzin, ich dzieci, przyjaciół, których zatrudniamy i dla całego małego i dużego biznesu, jaki w Wiśle funkcjonuje – tłumaczy.

Karolina Wantulok wskazuje, że wiele rodzin w Wiśle znalazło się w bardzo trudnej sytuacji, a obostrzenia spowodowane pandemią, głównie zamknięcie firm, doprowadziły przedsiębiorców do granicy, za którą będą rozgrywały się dramaty ludzkie i społeczne. Jej zdaniem proponowane przez rząd wsparcie nie dociera do wszystkich, a w wielu przypadkach nie jest wystarczające, by pokryć podstawowe potrzeby związane z prowadzeniem działalności.

- Apelujemy do rządu o umożliwienie nam pracy w sposób bezpieczny dla naszych gości i pracowników. Poza wprowadzonymi już przecież przez rząd protokołami sanitarnymi, zasadami działania w reżimie sanitarnym, jesteśmy gotowi na wprowadzenie kolejnych rozwiązań, które przyczynią się do walki z wirusem – zaznacza Wantulok.

W Beskidach zima w pełni, a warunki śniegowe znakomite. Jest mróz, spadło sporo naturalnego śniegu - właśnie takich warunków w poprzednich latach właściciele wyciągów bezskutecznie oczekiwali. Tymczasem stoki narciarskie puste - w poniedziałek 18 stycznia kolejki linowe i wyciągi narciarskie nadal czynne są tylko dla ruchu turystycznego i dla licencjonowanych zawodników Polskiego Związku Narciarskiego. Codziennie działają gondola w Szczyrk Mountain Resort, kolejki linowe COS Skrzyczne, Nowa Osada w Wiśle, Złoty Groń w Istebnej, Czantoria w Ustroniu, a w weekendy dodatkowo skorzystać można z kolejki linowej Buczynka w ośrodku Pilsko Jontek w Korbielowie, stacji Skolnity w centrum Wisły i stacji Soszów w Wiśle.

Arkadiusz Matuszyński, pełnomocnik zarządu Wiślańskiego Skipassu, organizacji zrzeszającej 15 ośrodków narciarskich na terenie Wisły i Ustronia przyznaje, że 1 lutego to dla właścicieli wielu wyciągów ostatni moment, by uratować ten sezon. - Dla nas zima za niedługo się skończy. Jeśli nie ruszymy 1 lutego, to już nie ruszymy w ogóle - twierdzi.

Przypomina, że wielu właścicieli wyciągów i stacji narciarskich poniosło spore inwestycje naśnieżając trasy, które są już przygotowane, a w sukurs przyszła natura i obfite opady śniegu. - Chcemy ruszyć 1 lutego. Mamy nadzieję, że zrobimy to tego dnia zgodnie z obowiązującym prawem i że to rozporządzenie zakazujące nam działalności nie będzie dalej przedłużone - mówi Matuszyński.

Na otwarcie działalności 1 lutego jest też gotowy Rafał Skurzok z Wisły, przedsiębiorcy zajmujący się hotelarstwem i gastronomią, który przypomina, że mija już trzeci miesiąc, gdy jego firma nie otrzymała żadnego wsparcia.

- Tarcza 6.0 skupia się dosyć mocno na numerach PKD i krzywdzi w ten sposób wielu przedsiębiorców. Na naszym przykładzie: kod 5520Z, który posiada moja firma, nie jest uwzględniony. Efekt jest taki, że jesteśmy pozostawieni sami sobie. Kolejny problem, którego rząd nie przewidział, to sytuacja obiektów hotelarskich czy restauracji otwartych na początku 2021 roku lub w połowie roku pandemicznego. Ktoś zainwestował wszystkie swoje oszczędności licząc na przyzwoity sezon, a pandemia pokrzyżowała te plany. Rząd powinien również przewidzieć pomoc także dla takich przedsiębiorców. Doskonale wiemy, że te środki nie zawsze są dobrze rozdysponowane i nie trafiają dokładnie tam, gdzie powinny – uważa wiślański przedsiębiorca.

Skurzok apeluje o korektę tarczy 6.0 uwzględniającą właśnie takie problemy i wprowadzenie rozwiązań sprawiedliwych dla wszystkich. - Chcemy współpracować z rządem, ale to musi być współpraca na zasadzie partnerstwa, lojalności i równego traktowania, a obecna sytuacja pokazuje, że tak nie jest – dodaje.

W Szczyrku w ośrodku Szczyrk Mountain Resort liczą, że 1 lutego będzie można szusować. - Cały czas mamy wielką nadzieję, że ten sezon nie jest jeszcze stracony i uda nam się szczęśliwie poszusować na nartach i snowboardach - podkreślają

Wraz ze stowarzyszeniem Polskie Stacje Narciarskie i Turystyczne przedstawiciele SMR wystosowali pilne pismo do wicepremiera Jarosława Gowina w tej sprawie. - Jesteśmy przekonani, że narciarstwo da się uprawiać bezpiecznie minimalizując ryzyko zakażenia wirusem - zaznaczają w Szczyrk Mountain Resort.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie