Wybuch gazu w Bytomiu: Płoną znicze przed kamienicą. W mieście trwa wielka kontrola instalacji. Przeprowadzono też sekcje zwłok ofiar

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (28 zdjęć)
Po trzech dniach od wybuchu gazu w Bytomiu pierwsi mieszkańcy kamienicy przy ulicy Katowickiej 37 wrócili do własnych domów. Całe miasto pogrążone jest w żałobie po śmierci matki i jej dwóch córeczek. Przed zniszczoną kamienicą cały czas płoną znicze. 12 z 17 lokali zostało już dopuszczonych do użytkowania. Prokuratura w Katowicach od rana prowadzi sekcje zwłok trzech ofiar sobotniego wybuchu gazu w Bytomiu. W tym samym czasie rozpoczęły się w Bytomiu obowiązkowe kontrole instalacji gazowych we wszystkich nieruchomościach mieszkalnych.

Wybuch gazu w Bytomiu: Część mieszkańców kamienicy przy ulicy Katowickiej 37 wraca do domu

Echa sobotniego wybuchu gazu w kamienicy przy ulicy Katowickiej 37 w Bytomiu nie cichną, choć dziś, 9 lipca mija trzeci dzień od tej potwornej tragedii. Przypomnijmy, że w tym zdarzeniu zginęła 39-letnia matka oraz dwoje jej dzieci w wieku 7 i 5 lat. Ranne zostały cztery osoby, w tym jedna ciężko.

Potwierdziła się informacja, że we wtorek do własnych domów wróci część mieszkańców uszkodzonej kamienicy. Pierwsi będą mogli się tutaj pojawić po godzinie 16. W kolejnych dniach i tygodniach do użytku będą oddawane następne lokale.

CZY AKCJA RATUNKOWA PO WYBUCHU GAZU W BYTOMIU BYŁA SPÓŹNIONA?

- Dokonaliśmy raz jeszcze przeglądu wszystkich lokali. Okazało się, że rzeczywiście można już dopuścić część z nich do użytkowania - mówi Elżbieta Kwiecińska, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Bytomiu.

Chodzi o 12 z 17 lokali mieszkalnych znajdujących się w budynku. Początkowo mówiono, że 6 mieszkań nie będzie nadawało się jeszcze do zamieszkania, ale inspektor jedno z nich dopuścił pod warunkiem, że pomieszczenie ze zniszczoną ścianą zostanie odcięte od reszty dyktą.

Do dyspozycji mieszkańców kamienicy przy ulicy Katowickiej 37 jest już woda i prąd. Instalacja gazowa może być jednak jeszcze niedostępna przez dłuższy czas. Jej szczelność przebadają dwie niezależne grupy ekspertów, na koniec kontrole przeprowadzi jeszcze gazownia. Odcięte od mediów są jedynie dwa lokale, które zupełnie strawił ogień.

- Na poziomie parteru wymienione zostały już drzwi wejściowe do trzech z czterech lokali. Jutro przyjedzie kolejna partia materiałów koniecznych do remontu - dodaje Elżbieta Kwiecińska.

Remont wszystkich uszkodzeń w kamienicy przy ulicy Katowickiej 37 może potrwać nawet trzy miesiące. Do dwóch miesięcy naprawiony zostanie strop dwóch mieszkań na parterze, które zostały najbardziej zniszczone. Po jego zakończeniu do użytkowania dopuszczone zostaną również lokale numer 7 i 8, które znajdują się na pierwszym piętrze.

Czytaj także

Prokuratura prowadzi sekcje zwłok

Od samego rana 9 lipca prokuratura prowadziła sekcje zwłok 39-letniej bytomianki i dwojga jej córek.

- Podjęte przez nas śledztwo jest prowadzone w kierunku spowodowania zdarzenia, które mogło zagrażać życiu i zdrowiu wielu osób - mówi Beata Książek-Nowicka z Prokuratury Okręgowej w Katowicach.

Z nieoficjalnych informacji i tego pod jakim kątem prokuratura prowadzi tę sprawę wynika, że do wybuchu gazu na parterze kamienicy przy ulicy Katowickiej 37 doszło nieprzypadkowo. Mogła być to próba samobójcza. Na wyniki sekcji i płynące z nich wnioski musimy jeszcze poczekać. Prokuratura wciąż prowadzi prace i nie wyklucza żadnego scenariusza.

Kontrole instalacji gazowych w całym Bytomiu

Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Bytomiu już w poniedziałek zarządził kontrolę instalacji gazowych w całym mieście.

- Siła mediów jest tak duża, że niektórzy zarządcy jeszcze nie dostali żadnego pisma wzywającego do przeprowadzenia kontroli, ale już poinformowali nas, że są w trakcie ich realizacji. Zgodnie z przepisami prawa budowlanego zarządca musi dostarczyć mi protokoły pokontrolne dotyczące nieprawidłowości i wtedy możemy zacząć postępowanie - wyjaśnia Elżbieta Kwiecińska.

Wybuch gazu w Bytomiu. Zginęła matka i jej dwie córeczki. Mi...

Inspektor dodaje, że kontrole są obligatoryjne. Musi przeprowadzić je każdy zarządca nieruchomości mieszkalnych w Bytomiu. Chodzi m.in. o spółdzielnie, wspólnoty czy Urząd Miejski, do którego należą budynki socjalne.

Pogrzeb ofiar tragicznego wybuchu gazu w Bytomiu: Barbarę, L...

Zobaczcie koniecznie

Jarosław Kaczyński w Katowicach o nowych wyzwaniach polityki społecznej

Materiał oryginalny: Wybuch gazu w Bytomiu: Płoną znicze przed kamienicą. W mieście trwa wielka kontrola instalacji. Przeprowadzono też sekcje zwłok ofiar - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dragunov

Bardzo głupi zwyczaj, wystarczy chwila skupienia i jak kto chce modlitwa. Po co to ostentacyjne zaśmiecanie ?

a
anka

Czy my naprawdę ciągle i we wszystkim (a wystarczy tylko w tym co jest przydatne) musimy naśladować innych? Po co te zabawki? Zmarłe dzieci nie przyjdą się nimi bawić. To tylko robienie śmietnika. Wystarczą w zupełności 1-3 znicze.

Najważniejsze to w końcu wyciągnąć z tej tragedii wnioski - robić przeglądy z prawdziwego zdarzenia, a nie takie dla stempelka i pobrania opłaty (zakładam oczywiście, że to jednak był wypadek).

G
Grzegorz

Cała Polska, dopiero jak coś się stanie to są kontrole ....patologiczny i chory kraj

G
Gość

Gazownictwo bytomskie nie ma wstydu na Batorego rury z gazem w piwnicach są tak skorodowane że niedaj boże będzie porządne tąpniecie lub nawet dał by ktoś pstryczka w instalację to na wylot zrobi dziurę w ruże było zgłaszane nie raz i co i gówno wielkie Bytom to śmiech na sali lepiej to wszystko zaorac i trawę posiac będzie lepszy pożytek

G
Gość
2019-07-09T21:17:33 02:00, sap:

Już zaczyna się urabianie opinii publicznej o rzekomym samobójstwie rozszerzonym... Zmarły nie może się bronić!

A tymczasem nikt nie odważył się napisać, czy dyspozytor lokalnego oddziału PSG (dystrybutora gazu) odebrał dzień wcześniej zgłoszenie o wyczuwalnej woni gazu ziemnego czyt. potencjalnej nieszczelności o którym to zgłoszeniu informowały media m.in. TVPInfo tuż po tragedii.

Jeśli takie zgłoszenie było powinno zostać zarejestrowane (nagrane).

Na dodatek prowadzone są prace ziemne a na elewacji budynku pod nieszczęsnym mieszkaniem widoczna jest skrzynka gazowa. Czy aby prace ziemne nie miały wpływu na ewentualne rozszczelnienie instalacji i to niekoniecznie w samym mieszkaniu?

s
sap

Już zaczyna się urabianie opinii publicznej o rzekomym samobójstwie rozszerzonym... Zmarły nie może się bronić!

A tymczasem nikt nie odważył się napisać, czy dyspozytor lokalnego oddziału PSG (dystrybutora gazu) odebrał dzień wcześniej zgłoszenie o wyczuwalnej woni gazu ziemnego czyt. potencjalnej nieszczelności o którym to zgłoszeniu informowały media m.in. TVPInfo tuż po tragedii.

Jeśli takie zgłoszenie było powinno zostać zarejestrowane (nagrane).

Dodaj ogłoszenie