Wybory samorządowe 2018. Rafał Trzaskowski: Jeśli wygra Patryk Jaki, Warszawa będzie zarządzana przez Jarosława Kaczyńskiego

Redakcja

  • Polska
Mam swój pomysł na Warszawę, widzianą z poziomu ulicy, a nie ratusza. Ja o swojej kampanii i swoim starcie z Hanną Gronkiewicz-Waltz nie rozmawiałem - mówi Rafał Trzaskowski, kandydat PO na prezydenta Warszawy.

Wygra Pan te wybory?
Wygram.

Startuje Pan z poczuciem, że ma tę prezydenturę w kieszeni?
Nie. Zdaję sobie sprawę, że to będzie bardzo ciężka kampania. Zgłaszają się nowi kandydaci i naturalnie moja pierwotna przewaga będzie się zmniejszać a walka będzie trwać do końca. Dlatego nie mówię, że mam już dziś tę prezydenturę w kieszeni. Jestem jednak pewien, że warszawiacy ostatecznie nie nabiorą się na przebierańca, człowieka, który bez przerwy coś udaje.

Pamięta Pan jak pewny był Bronisław Komorowski?
Porównywanie mnie do Bronisława Komorowskiego nie jest specjalnie głębokie analitycznie. Nie ma między nami znaczących analogii. Wtedy gigantyczna różnica między Bronisławem Komorowskim a Andrzejem Dudą usypiała Platformę Obywatelską. Przez długi czas prezydent Komorowski i jego sztab byli w stanie pewnego odrętwienia. Dziś moja przewaga na starcie mobilizuje. Wiemy, że będzie ciężko. I ruszyliśmy na kilka miesięcy wcześniej zanim objawili się inni kandydaci. Ta praca będzie procentować.

Wyciągnęliście wnioski z kampanii Komorowskiego?
To widać. Proszę choćby zajrzeć do internetu, gdzie jesteśmy wyjątkowo aktywni. Dziś też sytuacja jest o tyle łatwiejsza, że Andrzej Duda był bardzo mało wyrazistym politykiem, nie formułował twardo swoich poglądów i każdy mógł sobie zbudować własne wyobrażenie o nim. W przypadku Patryka Jakiego nie ma wątpliwości, kim on jest. Jest jednym z najbardziej wyrazistych, dogmatycznych i radykalnych anty-demokratycznych polityków. Pamiętajmy też,że w kampanii prezydenckiej pojawił się Paweł Kukiz, co też miało wpływ na wynik Bronisława Komorowskiego.

Przypominam, że przegrana w wyborach to nie zawsze koniec w polityce. Tusk przegrał prezydenturę

Teraz jest Jan Śpiewak, wolny od partyjnych układów, z jasną wizją Warszawy? Groźny przeciwnik? Dlaczego miałby być Pana lepszym prezydentem od niego?
Każdego trzeba traktować z respektem. Na pewno mam większe doświadczenie w zarządzaniu od Jana Śpiewaka i większą umiejętność pracy w zróżnicowanym zespole.

Kto powinien być prezydentem Warszawy? Sonda wśród mieszkańców

Często porównują Pana do prezydenta Komorowskiego.
Ale w czym ja niby jestem do niego podobny?

To porównanie nie nobilituje tylko raczej denerwuje?
Ani mnie to nie denerwuje ani nie nobilituje. Mnie ono dziwi. Z jednej strony mamy bowiem statecznego, konserwatywnego polityka, który stroni od mediów społecznościowych, który nie był praktycznie aktywny przez pierwsze miesiące swojej kampanii. Z drugiej jestem ja: młodszy, liberalny i pracujący po 18 godzin dziennie.

Ale równie zarozumiały i równie często popełniający gafy jak z tą wypowiedzią, że nie wie Pan jaka ma być Warszawa - to mówią już nie w PiS ale niektórzy koledzy partyjni.
Sześć miesięcy temu powiedziałem, że opowiem o swojej wizji dopiero po 100 spotkaniach z warszawiakami, bo najpierw trzeba poznać punkt widzenia większej liczby ludzi oraz, że moja wizja tego, czego potrzebuje Warszawa będzie wynikać z rozmów z warszawiakami.

Skoro uznaje Pan, że dobrze zaczął kampanię, to dlaczego Patryk Jaki zaczyna Panu deptać po piętach?
Według obiektywnych sondaży, a nie sond ulicznych, przewaga utrzymuje się na tym samym poziomie. Kampania natomiast zacznie się jak zaordynuje ją PKW.
Są różne sondaże i można z nich wyczytać, że Pana przewaga topnieje. Nie ma Pan poczucia, że Jaki Pana goni?
Nie, przeciwnie. Mam wrażenie, że jego właśnie stanął w miejscu. Sztab mojego konkurenta próbuje się ratować takimi właśnie wymyślonymi sondażami. Według naszego sondażu przeprowadzonego przez Kantar jest 43 proc. do 21 proc. W innych sondażach ta moja przewaga sięga co najmniej 10 punktów. Nigdzie nie widać jednak żadnego drgnięcia. Tak moje jak Jakiego poparcie utrzymuje się na podobnym poziomie. Tyle, że jemu przybywa kłopotów, jak choćby ostatnie problemy ze wsparciem ze strony skłóconego i walczącego o przywództwo PiS-u. Zakładam jednak, że różnica może być mniejsza, wraz ze startem innych kandydatów. To wyłącznie mobilizuje do pracy.

Pan ma też problemy ze wsparciem wśród warszawskich polityków PO? Właśnie odeszła radna z Platformy do PiS w proteście przeciwko Pana kandydaturze.
Nie mam żadnego problemu ze wsparciem mojej macierzystej partii. Właśnie skonsolidowaliśmy sztab i szykujemy się do kampanii.

Współpracuje Pan z Ratuszem?
Nie. My prowadzimy działania samodzielnie.

Nie radził się Pan prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz?
Nie. Ja się nie radzę nikogo z Ratusza, bo mam swój pomysł na Warszawę, widzianą z poziomu ulicy, a nie Ratusza.

Naprawdę nie rozmawiał Pan z nią o swoim starcie? To urzędująca prezydent stolicy z Platformy.
Rozmawiam czasem z panią prezydent, kiedy widzimy się przy okazji różnych miejskich spotkań, ale nie pytam o rady. Hanna Gronkiewicz-Waltz w Warszawie wykonała kawał dobrej roboty i dzięki temu po infrastrukturalnej fazie rozwoju miasta można skupić się na jakości życia w mieście - na seniorach, edukacji, komunikacji publicznej, planowaniu przestrzennym, polityce mieszkaniowej, kulturze, czy sporcie. Miasto musi być blisko ludzi, bo charakter metropolii tworzą właśnie jej mieszkańcy.

Ale co Panu powiedziała na start Hanna Gronkiewicz-Waltz?
Proszę mi wierzyć, że ja o swojej kampanii i swoim stracie z nią nie rozmawiałem. Ja mam swój, autorski pomysł na miasto, który wynika z setek rozmów, które przeprowadziłem z warszawiakami. Warszawa musi być współzarządzana przez obywateli, otwarta i z szacunkiem odnosząca się do wszystkich słabszych.

Te rządy PO w Warszawie są dla Pana obciążeniem?
Prezydentura Hanny Gronkiewicz-Waltz jest raczej dobrze oceniana przez warszawiaków. Z wyjątkiem jednej absolutnej wpadki, czy raczej skandalu, czyli sprawą reprywatyzacji. Tyle, że odbyłem już ponad 130 spotkań z warszawiakami i widzę, że ludzie mają wyrobione zdanie n

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3