Wybory prezydenckie 2020: emocje wokół nocnych zmian w Kodeksie wyborczym

Jolanta Zielazna
Jolanta Zielazna
Mariusz Kapała
Sprzeciw, emocje i spór wokół zmiany przez PiS z zaskoczenia Kodeksu wyborczego, na niewiele ponad 40 dni przed wyborami.

W nocy z piątku na sobotę, podczas głosowania nad specjalnym pakietem ustaw, tzw. tarczy antykryzysowej, PiS z zaskoczenia zgłosił poprawkę dotyczącą Kodeksu wyborczego. Po II czytaniu wprowadził do projektu zupełnie nową materię.

Zgodnie z PiS-owską poprawką, głosować korespondencyjnie mogą nie tylko osoby z orzeczonym znacznym lub umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Także ci, którzy najpóźniej w dniu wyborów ukończą 60 lat oraz osoby przebywające na obowiązkowej kwarantannie, izolacji i izolacji domowej.

Czytaj także

Główny Inspektor Sanitarny ma przekazać spis takich wyborców (na kwarantannie) urzędnikowi wyborczemu. Wyborcy z kwarantanny zamiar głosowania korespondencyjnego mają zgłosić najpóźniej do 5. dnia przed wyborami, a pakiet wyborczy trzeba im dostarczyć najpóźniej dwa dni przed wyborami.

Sposób doręczenia pakietu ma określić minister łączności w porozumieniu z ministrem spraw wewnętrznych, zdrowia i PKW.
Pakiety do tej pory dostarczali i odbierali listonosze - tu żadnych zmian nie wprowadzono.

Osoby na kwarantannie i w izolacji po to przebywają w odosobnieniu, by nie narażać innych na zakażenie się wirusem. Tymczasem pakiet wyborczy ktoś musi im fizycznie dostarczyć i odebrać. W niedzielę, 29 marca, kwarantanną objętych było ponad 100 tys. 200 osób, a zgłoszonych do kwarantanny po powrocie do kraju - ponad 169 tys.

Emocje i sprzeciw budzi nie samo rozszerzenie głosowania korespondencyjnego, ale sposób w jaki, to zrobiono i łamanie prawa. Złamano regulamin Sejmu, Kodeks wyborczy, termin jest niezgodny z orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego. Zmiany prawa wyborczego powinny odbywać się nie później niż pół roku przed wyborami. Tę wprowadzono 42 dni przed datą wyborów.

Czytaj także

Od 2014 roku Kodeks wyborczy pozwalał bez ograniczeń wiekowych głosować korespondencyjnie, czemu ostro sprzeciwiał się PiS. Uzasadniał to możliwościami korupcji i manipulacji głosami. Gdy doszedł do władzy, w 2017 roku przygotował nowelizację Kodeksu i całkowicie wykreślił głosowanie korespondencyjne. Wprowadził je Senat, po interwencji prezydenta Dudy, tylko dla osób niepełnosprawnych.

Teraz PiS nie obawia się manipulacji i korupcji. Tłumaczy, że chce dać możliwość wzięcia w wyborach jak największej liczbie wyborców.

Przeciw trybowi nowelizacji Kodeksu wyborczego protestuje Związek Miast Polskich. ZMP już w swoim stanowisku z 25 marca zwrócił uwagę na konieczność odłożenia w okresie epidemii wszelkich wyborów i referendów, także lokalnych. Widzi tu zagrożenie dla zdrowia i życia zarówno osób przygotowujących wybory, jak i wyborców. Nie zgadza się też trybem wprowadzenia tej nowelizacji Kodeksu.

Tym jeździ głowa państwa. Zobacz pojazdy prezydenta

Wideo

Materiał oryginalny: Wybory prezydenckie 2020: emocje wokół nocnych zmian w Kodeksie wyborczym - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie