Wybory parlamentarne 2019. Konwencja PSL w Płocku z udziałem Pawła Kukiza. Prezentacja "jedynek" Koalicji Polskiej

Jakub Oworuszko
Jakub Oworuszko
Zaktualizowano 
fot. Marek Szawdyn/ Polska Press
- Nie jest tajemnicą, że my rozmawialiśmy z Platformą, Paweł Kukiz rozmawiał z PiS-em o wspólnych startach. Ale nie wybraliśmy drogi na skróty. Wierni swym ideom idziemy własną drogą, trudniejszą, może bardziej krętą, ale naszą własną. Tym ideom jesteśmy wierni – przekonywał Władysław Kosiniak-Kamysz w trakcie sobotniej konwencji PSL w Płocku.

Polskie Stronnictwo Ludowe wystartuje w jesiennych wyborach jako komitet wyborczy PSL-Koalicja Polska - w jego skład wejdzie m.in. Kukiz'15, a także samorządowcy i posłowie Unii Europejskich Demokratów.

W sobotę w Płocku odbyła się konwencja w trakcie której zaprezentowano wyborcze "jedynki". I tak na przykład Paweł Kukiz będzie liderem listy w Opolu (okręg nr 21), Władysław Kosiniak-Kamysz otworzy listę w Tarnowie (okręg nr 15). Marek Biernacki będzie "jedynką" w Gdyni, Jacek Protasiewicz we Wrocławiu, Andrzej Grzyb w Kaliszu, Urszula Pasławska w Olsztynie, Krzysztof Paszyk w Pile, Stanisław Tyszka w Rzeszowie, Marek Sawicki w Siedlcach, Władysław Bartoszewski w Warszawie, Agnieszka Ścigaj w Krakowie, Piotr Zgorzelski w Płocku, a Jarosław Sachajko w Chełmie.

W trakcie konwencji przemawiał m.in. Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Paweł Kukiz.

Lider Ludowców mówił o potrzebie zakończenia politycznej wojny domowej. - Polacy potrzebują nadziei. Na lepsze jutro, na bezpieczną szkołę, na dobry dostęp do lekarza, na godne prowadzenie działalności gospodarczej, na dobre gospodarowanie na roli. Tej nadziei potrzeba. I my niesiemy tę nadzieję - przekonywał Kosiniak-Kamysz.

- Idziemy z jasnymi, wyrazistymi hasłami. Idziemy po to, żeby było więcej udziału obywateli w sprawowaniu władzy, właśnie te idee dnia referendalnego czy wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich w sposób powszechny. Dania szansy na to, żeby każdy mógł startować w wyborach. To wniósł Paweł Kukiz do naszego środowiska i jesteśmy wdzięczni - podkreślał prezes PSL.

Kosiniak-Kamysz mówił także o programie wyborczym. - Idziemy z naszym programem związanym z poprawą życia Polek i Polaków. Chcemy i doprowadzimy do wprowadzenia Emerytury bez podatku, wyższej o 400 zł. Taka emerytura po prostu się należy - ocenił.

- My na populizmy nie będziemy się ścigać. Nie będzie tu ani "piątek" ani "szóstek" - podkreślał szef PSL, nawiązując w ten sposób do "piątki Kaczyńskiego" i "szóstki Schetyny". Jednocześnie zapowiedział, że "nikt nie wycofa się z programu 500 plus". - My ten program wzmocnimy, ale musimy na niego zarobić, a żeby zarobić, musimy dać przeżyć przedsiębiorcom, samozatrudnionym. Nie ograbiać. Przedsiębiorca nie może być przez władzę traktowany jako tylko ten, który ma zapłacić podatki, zapłacić daniny albo jako osoba podejrzana. Polscy przedsiębiorcy w znakomitej większości są uczciwi, są dobrymi obywatelami i składają się na programy społeczne i trzeba im pomóc - przekonywał.

- ZUS musi być dobrowolny - wymieniał dalej Kosiniak-Kamysz. - Stać się na zapłacenie, to zapłacisz. Masz trudności, nie jesteś w stanie, musisz utrzymać rodzinę, miejsca pracy, nie będziesz płacił ZUS-u. To będzie twoja decyzja - tłumaczył.

Kosiniak-Kamysz mówił także potrzebie "przejścia na zieloną stronę mocy", czyli wykorzystywania ekologicznych źródeł energii oraz potrzebie pilnych zmian w służbie zdrowia.

Odniósł się także do finansowania mediów publicznych. - Nie będzie miliarda dla telewizji Kurskiego (TVP - red.). Ale będzie miliard na ubezpieczenia upraw rolniczych i stabilizację dochodów - zadeklarował.

Tuż po prezesie PSL przemawiał Paweł Kukiz. - Przysięgałem że swoich postulatów nie zdradzę i przysięgi dochowałem - przekonywał Kukiz.

Kukiz kilkukrotnie zwracał się bezpośrednio do Kosiniaka-Kamysza. - (...) Mogliśmy pójść łatwą drogą. Idziesz z PO, ja z PiS-em. Spokojnie wchodzimy do Sejmu i jest jak było. Ale nie o to chodzi. Trzeba wybrać nową drogę. Drogą centrum, drogę pojednania. Drogę prawdziwego dialogu - podkreślał.

- Muszę powiedzieć, że nie bardzo rozumiem, kiedy ktoś mi mówi, że broni demokracji. Bo demokracji w Polsce nigdy nie było - ocenił Kukiz. - Demokracja to taki ustrój, gdzie w każdym momencie obywatele, nie tylko przy okazji wyborów, mogą powiedzieć jakiejś władzy "dość". Temu ma służyć instytucja referendum. W Polsce jest ona wpisana do konstytucji, ale w praktyce wygląda to tak, że najpierw trzeba zebrać 500 tys. podpisów - oczywiście tak powinno być - ale, uwaga, po zebraniu 500 tys. podpisów władza może, ale nie musi rozpisać referendum - wyjaśniał Paweł Kukiz.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Co ten Kukiz wyprawia. Z tęczowymi z ZSL? O matko...i córko.

p
prawda

W Płocku? o kuuuuurczatko,a słyszałem ze w dupie u biedronoia

G
Gość

najwazniejsze ,żeby się dostać do koryta ! POLSKA nie wazna !!!

S
Sk

Jakiś kiepski ten program. Nic w nim nie ma dla mnie, nie widzę sensu na nich glosowac

w
wyborca

Dlaczego nie zrealizowani tych wszystkich obiecanek w czasie swoich 8-letnich rządów? Kto im tego zabronił? Czy zapomnieli,że jeszcze kilka tygodni temu byli brukselskimi kolaborantami, gorącymi zwolennikami i uczestnikami ulicznych antypolskich burd koderastów, zwolennikami lgbtq i przeciwnikami kościoła - jak na skeczu króla Europy. Czy teraz wszystko im się odmieniło? Stali się katolikami, patriotami, przeciwnikami ideologii lgtnq i przeciwnikami homoterroryzmu?

Dodaj ogłoszenie