reklama

Wybory parlamentarne 2019. Konfederacja w Sejmie. Robert Winnicki: Wynik Konfederacji to sukces, ale poniżej oczekiwań

Kacper Rogacin
Kacper Rogacin
Zaktualizowano 
Fot. Wojciech Szczęsny / Polska Press
- Wynik Konfederacji to sukces, choć poniżej oczekiwań. Gdyby media traktowały nas na równi z innymi komitetami, to mielibyśmy 10 proc. Teraz czeka nas ciężka praca - mówi Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego. Konfederacja, według wyników exit poll, zdobyła 6,4 proc. głosów i będzie miała 13 posłów w Sejmie.

Według wyników z exit poll, Konfederacja wchodzi do Sejmu z wynikiem 6,4 proc. Liczył Pan na więcej?
Wynik jest powyżej progu, ale poniżej oczekiwań. Gdyby ta kampania była uczciwie relacjonowana przez media, zwłaszcza te opłacane z abonamentu, to mielibyśmy bliżej 10 proc. Natomiast i tak to jest sukces. Mając do dyspozycji 1/1000 środków, które posiadały partie głównego nurtu, tej koalicji okrągłostołowej PiS, PO, SLD, PSL, zdołaliśmy zmobilizować ponad milion Polaków do pójścia do wyborów i zagłosowania na Konfederację.

Głównie młodych Polaków.

To prawda. Wśród osób powyżej 60. roku życia mamy jeden procent poparcia. To oznacza, że jesteśmy siłą głównie młodego pokolenia. Musimy popracować, dotrzeć do starszych Polaków i pokazać, że istnieje rzeczywistość alternatywna wobec tego, co widzą w telewizorze. To jest nasze zadanie na najbliższe cztery lata. Przed nami bardzo długi marsz. Rzeczywistość nie zmieniła się radykalnie. Zrobiliśmy wyłom i teraz ten wyłom trzeba poszerzać.

Co dalej z Konfederacją? Formuła sojuszu partii prawicowych zostanie utrzymana?
W Ruchu Narodowym i myślę wśród naszych partnerów również, jest wola kontynuowania tej koalicji politycznej, przy uwzględnieniu różnic i przy poszanowaniu poszczególnych tożsamości ideowych. Dobrze nam się współpracowało i liczę na kontynuowanie tej współpracy. Zarówno w Sejmie, jak i poza nim, będziemy walczyć o polskie interesy.

Liczycie w Konfederacji, że wynik Prawa i Sprawiedliwości do ogłoszenia oficjalnych rezultatów trochę spadnie?
Mamy nadzieję, że nasz wynik będzie lepszy, że będzie taki, który da nie mały, a średni klub w parlamencie. Jeśli PiS nawet nie miałoby samodzielnej większości, to przecież od razu dobiorą sobie z magazynu części zamiennych - PO lub PSL-u - odpowiednią liczbę posłów.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

S
StalowyKolec

Brawo KONFEDERACJA ! Nie głosowałem na nich dlatego że jestem faszysta czy nacjonalistą (mam wielu znajomych cudzoziemców, w tym ciemnoskórych, to dla mnie nie ma znaczenia) ale dlatego że jestem wolnościowcem, chcę Państwa które nie zabiera podatków, które zapewnia wolność gospodarcza i społeczną (zorganizowane jest na wzór USA, Kanady czy Australii), Państwwa wolnego od nielegalnych imigrantów (właśnie dlatego że sa nielegalni i nie chcą przeważnie pracować), wolnej od tęczowej zarazy i od lewackiej, marskistowskiej ideologii. Polski w której komuchy a szczególnie UBecja zostaną w końcu rozliczone, gdzie małżeństwo to tylko związaek kobiety i mężczyzny, gdzie nikt mi nie wprowadzi żadnego Euro a Bruskela nie będzie nam mówic co jest dla nas dobre a co złe !!

B
Biedron
14 października, 8:15, Gość:

Faszyści w Sejmie. Brat Bosaka jest dyrektorem w firmie Vivus która jest własnoscią oligarchy rosyjkeigo Olega Bojko.

Morda w kubeł, komuchu!

G
Gość

Faszyści w Sejmie. Brat Bosaka jest dyrektorem w firmie Vivus która jest własnoscią oligarchy rosyjkeigo Olega Bojko.

h
heil liberal

Bedą popierać socjalizm PiSu ?

%roman12

Cóż... W każdej populacji jest grupa... Ciężka praca? 😂

Dodaj ogłoszenie