Wybory do europarlamentu: Będzie nowa ordynacja? "Kwaśniewski może stworzyć wspólną listę lewicy"

Joanna Miziołek
Aleksander Kwaśniewski może stworzyć szeroką listę lewicy do europarlamentu
Aleksander Kwaśniewski może stworzyć szeroką listę lewicy do europarlamentu Bartek Syta/Polskapresse
Udostępnij:
W wyborach do Parlamentu Europejskiego może obowiązywać nowa ogólnokrajowa ordynacja wyborcza. Prace nad nią w klubie Platformy prowadzi Waldy Dzikowski. Jak twierdzi nasz informator, premier jest za tym, aby sprawę nowej ordynacji wyborczej w gronie Platformy zamknąć do końca tego roku.

- Dobry zwyczaj nakazuje, by ordynację zmieniać na rok przed wyborami. I my chcemy to zrobić - mówi jeden z naszych rozmówców z PO. Dodaje też, że politycy Platformy rozmawiali na ten temat ze wszystkimi partiami. - PiS jest za, w SLD Leszek Miller też się zgadza, Solidarna Polska jest również na tak, tylko PSL jest sceptyczne - mówi jeden z polityków PO. Dodaje, że Polska powinna brać przykład z innych europejskich krajów, takich jak Hiszpania czy Szwecja, gdzie nie głosuje się na konkretnego kandydata, a na listę.

Partia wystawi ekspertów

Na czym polegałaby zmiana ordynacji na ogólnokrajową? Każda partia wystawiała jedną dużą listę i na niej sama ustalała kolejność swoich kandydatów. Wyborcy wskazywaliby tylko partię, którą chcą wybrać. A nie najbardziej popularnego polityka. Na górnych miejscach mogliby znaleźć się eksperci, a nie polityczni celebryci, którzy brylują w mediach. Podczas gdy ich koledzy skupiają się na merytorycznej pracy.

Teraz politycy w Polsce wybierani do europarlamentu startują z list regionalnych. A przecież eurodeputowani nie reprezentują swojego regionu.
- Obecna ordynacja jest najdziwniejsza w Europie i wprowadza wyborców w błąd. Stąd trzeba się przyjrzeć innym, dlatego zleciliśmy ekspertyzy - mówi "Polsce" Krzysztof Lisek.

W Platformie nie brakuje jednak także innych głosów, a dokładniej jednego. Przeciwnikiem ogólnokrajowej listy jest były marszałek Sejmu. Trzy tygodnie temu Grzegorz Schetyna w Radiu Zet otwarcie sprzeciwiał się temu pomysłowi. Jego zdaniem Platforma, wprowadzając nową ordynację, okazałby się nieobywatelska.

Zmiana ordynacji wyborczej na ogólnokrajową może mieć też daleko idące konsekwencje dla lewicy. Bo listę lewicy może tworzyć Aleksander Kwaśniewski. Według nieoficjalnych informacji mógłby wystartować w wyborach do europarlamentu. Oficjalnie tego nie potwierdza. Mówi, że istnieje 1 proc. szans na jego start. Niewykluczone, że z list lewicy do europarlamentu wystartowałby też Włodzimierz Cimoszewicz. Ale to niejedyne sławne nazwiska na lewicy, które mogłyby się zdecydować na wyjazd do Brukseli. Od lat w wyborach do europarlamentu chce wystartować Józef Oleksy. Słychać głosy, że udział w nich chce wziąć także obecny szef SLD Leszek Miller. I wyjątkowo musiała go zirytować informacja, jaką na swoich stronach internetowych kilka tygodni temu opublikował tygodnik "Wprost". Tygodnik donosił, że w Brukseli odbyła się kolacja z udziałem Aleksandra Kwaśniewskiego, Ryszarda Kalisza, Wojciecha Olejniczaka i Bogusława Liberadzkiego, na której ustalano kandydatów do krajowej listy wyborczej lewicy do Parlamentu Europejskiego. Podczas tych ustaleń - według tygodnika - został pominięty szef SLD Leszek Miller.

Te informacje zdementował sam Miller. - Ktoś świadomie wprowadza w obieg fałszywe informacje - powiedział. Podkreślił, że autorzy tekstu nie rozmawiali z nim przed publikacją.

Informacjom o rzekomym dogadywaniu się z Aleksandrem Kwaśniewskim zaprzeczył też Wojciech Olejniczak. - Aleksander Kwaśniewski był w Brukseli, wręczał medale dla wybitnych polityków - prezydenta Chorwacji, prezydenta Serbii. Oczywiście była okazja, by podyskutować, ale nie było żadnego spotkania, na którym byliby Janusz Palikot i Aleksander Kwaśniewski czy Ryszard Kalisz. Spotkaliśmy się z panem prof. Liberadzkim oraz Aleksandrem Kwaśniewskim na skromnym lunchu i porozmawialiśmy sobie o polityce i życiu - relacjonował Olejniczak.

To jednak nie uciszyło doniesień, że były prezydent nadal chce stworzyć szeroką listę lewicy w najbliższych wyborach do europarlamentu, na której znajdzie się również Ruch Palikota.

- Jestem za tym, żeby współpraca między tymi ugrupowaniami była, a ponieważ wybory europejskie będą pierwszymi w kolejce (w połowie 2014 r.), to wspólne listy do Parlamentu Europejskiego mają sens. Wiem, że takie rozmowy miały miejsce, sam rozmawiałem na ten temat. Jeżeli to się zmaterializuje, to będzie bardzo dobrze - mówił Aleksander Kwaśniewski kilka miesięcy po wyborach parlamentarnych, sygnalizując, że jeśli lewica się nie połączy przed następnymi wyborami, to zniknie ze sceny politycznej na zawsze. Wiele wskazuje na to, że były prezydent chce wrócić do politycznej gry, a na razie sonduje nastroje społeczne.

Gdyby zdecydował się na start z pierwszego miejsca list lewicy, byłby jej wyborczą lokomotywą. I mógłby tchnąć na nowo życie w Sojusz Lewicy Demokratycznej. Tym samym tworząc realną konkurencję w walce o wyborców dla list Platformy Obywatelskiej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie