Wybory do Europarlamentu 2019. Emocje wokół debaty wyborczej na UJ. Lewica protestuje, a PiS nie było, bo na debatach są... awantury

Piotr OgórekZaktualizowano 
W środę odbyła się debata wyborcza na Uniwersytecie Jagiellońskim pomiędzy kandydatami do Parlamentu Europejskiego z okręgu małopolsko-świętokrzyskiego. Sama debata nie porwała, ale wokół niej jest sporo emocji. Okazało się bowiem, że uczelnia zaprosiła do udziału w niej tylko te komitety, które mają szansę przekroczyć próg wyborczy (5 proc.) według średniej z sondaży w marcu i kwietniu.

Tym samym zabrakło reprezentantów m.in. Konfederacji czy Razem. Ci ostatni mocno protestują. Nie było też żadnego przedstawiciela Prawa i Sprawiedliwości. Jeden z kandydatów do PE, prof. Ryszard Legutko, jako powód nieobecności podał... awantury, do jakich ma dochodzić na tego typu debatach.

W debacie, która rozpoczęła się w środę o godz. 11 w Auditorium Maximum UJ, wzięli udział kandydaci Wiosny - Maciej Gdula i Lilija Twardosz, Koalicji Europejskiej - Róża Thun, Adam Jarubas i Andrzej Szejna (ten ostatecznie nie dotarł, bo spóźnił mu się pocią - red.), Kukiz'15 - Paweł Kukiz-Szczuciński i Bawer Aondo-Akaa.

Na zaproszenie w debacie nie odpowiedziało Prawo i Sprawiedliwość. Do debaty zaproszono te ugrupowania, które z uśrednionych sondaży za marzec i kwiecień mają szansę na wprowadzenie swoich kandydatów do PE. Dyskusję zorganizował Instytut Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych UJ, a debatę moderował dziekan Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych, prof. Zdzisław Mach.

Razem mówi o gorzkim żarcie, a PiS o awanturach

Sama debata przebiegała sprawnie i spokojnie. Więcej emocji budziły powyższe kwestie. Partia Razem mówi o skandalu. - Jest gorzkim żartem historii, że w 30 lat po upadku komunizmu znowu dowiadujemy się, że polska sfera publiczna bardziej przypomina folwark zwierzęcy, gdzie są równi i równiejsi, niż ateńską agorę, gdzie każdy obywatel miał prawo wypowiedzieć się na temat dobra Polis - czytamy w oficjalnym komunikacie małopolskiego okręgu Razem.

Dziwi też brak obecności kandydatów PiS. Jak twierdzą przedstawiciele uczelni, czterokrotnie zwracali sie do nich z prośbą udział w debacie, ale partia rządząca pozostała głucha na te prośby. Dlaczego?

- Mogę powiedzieć za siebie. Mam napięty terminarz. Poza tym takie debaty mają charakter awantur, dlatego uznałem, że nie będę zmieniał drastycznie swojego kalendarza. Występujemy w różnych programach medialnych, razem z opozycją. Nie jest tak, że nie chcemy się spotykać czy polemizować - powiedział nam prof. Ryszard Legutko, europoseł i "dwójka" listy PiS.

Jak przebiegała debata na UJ?

Pierwsze pytanie, na które odpowiadali kandydaci, dotyczyło tego, czym będą się zajmować w PE, jeśli się do niego dostaną oraz dlaczego kandydują.

Lilija Twardosz odpowiedziała pytaniem, czy "wobec narastającego prawicowego populizmu będziemy z nim walczyć, czy schowamy głowę w piasek, czy Europa będzie konserwatywna, czy nowoczesna". Jak podkreślała, z populizmem trzeba walczyć, a Europa powinna zmierzać ku nowoczesności.

- Polska z centrum decyzyjnego w UE zeszła na margines. Kandyduję do PE, bo się na to nie godzę, musimy być w centrum UE, musimy być budowniczymi UE - powiedziała Róża Thun. - Nie możemy pozwolić rozrywać się nacjonalistom. Polska musi powrócić do roli najbardziej wpływowych państw UE. Potrzebujemy do tego wspólnego rynku, dbania o konsumentów i jakość towarów. O to dbamy, tym się zajmuję ja - przekonywała europosłanka Platformy Obywatelskiej.

Paweł Kukiz-Szczuciński zaznaczył, że nie jest zawodowym politykiem, tylko lekarzem. - Trzymam się swoich kompetencji i tego chciałbym się trzymać w PE. Zajmuje się pediatrią i psychiatrią dziecięcą, a także międzynarodową pracą wolontaryjną. Mandat PE chciałbym wykorzystać konkretnie, jeśli np. staram się o operację dziecka w Bejrucie, to jako europoseł będę miał ku temu łatwiejszą drogę - mówił kandydat z listy Kukiz'15. Oprócz tego zapowiedział, że chciałby lepszego lokowania środków unijnych, np. w celu lepszego wykrywania nowotworów u dzieci.

Adam Jarubas, kandydat PSL z listy KE, podkreślił, że startuje z szerokiej listy koalicyjnej, bo taka jest Europa – różnorodna. - Potrzebujemy pracy ponad podziałami, której brakuje zwłaszcza w Polsce. Pracowałem, zarządzając regionem (świętokrzyskie – red.), więc decentralizacja jest mi bliska i ku temu chcę dążyć - podkreślił.

Maciej Gdula zaznaczył, że UE jest w trudnej sytuacji. - Mamy ruchy populistyczne, które mówią, że UE jest problemem. Ja jednak bardziej się boję, że większość będzie traktowała UE jako pewnik i będzie obojętna, bo uważają, że Unia i tak przetrwa. UE potrzebuje jednak zmiany.

Wiosna jest na to odpowiedzią. Europejczycy muszą poczuć, że UE rozwiązuje ich codzienne problemy, ale także jest jedyną sensowną odpowiedzi na zmiany w świecie. Chcemy m.in. przyznać Erasmusa nie tylko tym, którzy się uczą, ale i tym którzy pracują, żeby mogli się rozwijać i dokształcać. Chcemy Europejskiej Karty Kobiet i wspólnego paszportu - mówił kandydat Wiosny.

Bawer Aondo-Akaa podkreślił, że chciałby się zająć "powrotem UE do ich założycieli i wartości Schumanna czy Adenauera". - Chciałbym się zająć aktywnością zawodową osób z niepełnosprawnością, żeby były traktowane na równi z pełnosprawnymi, bo o to ciągle trzeba walczyć i zabiegać - zaznaczył działacz Prawicy RP.

Euro, imigranci, budżet

Kandydaci mówili także o wizji rozwoju Unii, przyjęciu euro oraz imigrantach. Bawer Aondo-Akaa opowiedział się za UE wolnych suwerennych narodów. - Jeśli chodzi o imigrantów, to trzeba im pomagać na miejscu - w Iraku czy Nigerii. Natomiast w sprawie tych, którzy już trafili do UE, to powinniśmy wiedzieć, kogo wpuszczamy - mówił Aondo-Akaa.

Adam Jarubas przypomniał, że Polska zobowiązała się do przyjęcia euro. - Jednak w tym momencie nasz kraj nie jest przygotowany do przyjęcia euro, nie ma też woli politycznej w tym momencie na taki ruch - powiedział były marszałek świętokrzyskiego. - W dłuższej perspektywie integracja jest nieuchronna, ale obecnie, przy niestabilności strefy euro, nie jest to dobry ruch dla Polski - dodał.

Róża Thun opowiedziała się za o wiele mocniejszą integracją europejską. - O tym mówi deklaracja Schumana - powiedziała europosłanka, po czym przeczytała jej fragment. - Ja się uważam za kontynuatora idei ojców założycieli UE - dodała.

Lilija Twardosz przyznała, że jest za przyjęciem migrantów do Polski. - Widziałem w ośrodkach migracyjnych w Polsce, w jakich warunkach są przetrzymywani imigranci. Ci ludzie uciekają od biedy i chcą lepszego życia. Czy jesteśmy w stanie im tego odmówić i powiedzieć wracajcie co Libii czy Iraku, gdzie jest wojna? Moim zdaniem nie - mówiła kandydatka Wiosny.

WIDEO: Trzy Szybkie. Krzysztof Kwarciak: Brakuje pomysłu na to, jak Kraków powinien wyglądać

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Wybory do Europarlamentu 2019. Emocje wokół debaty wyborczej na UJ. Lewica protestuje, a PiS nie było, bo na debatach są... awantury - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Gość

Cześć, zapoznam się z Panem na dyskretne i sekretne randki. Liczę 22 wiosen jestem po rozwodzie i nie oczekuje faceta na dluzszy zwiazek. Zachęcam do kontaktu przez ten serwis: czatkobiet.pl/ania22

zgłoś
g
grzeg

Profesor Ryszard Legutko ma rację! Histeria anty-PiS na UJ jest równie groteskowa, co oszukańcza. Jednocześnie, życzę mu sukcesu wyborczego.

zgłoś
s
sss

Legutko bal się. Palant.

zgłoś
G
Gość
2019-05-15T15:34:44 02:00, smuteczek:

Widać, że partia razem tylko awanturować się potrafi.

Głosowałam na Darię Gosek-Popiołek, ale na pewno już głosu mojego nie mają. Nie wierzę, że nie dało się dogadać z UJ i negocjować.

Na stronie Razem Małopolska na fb ma Pani pełne oświadczenie Lewicy Razem wraz ze screenami dokumentującymi próbę negocjacji i wpłynięcia na zmianę decyzji. Domaganie się demokracji i uczciwości od takiej poważnej instytucji jak UJ, to nie "awanturowanie się". Nie spotkałem się z sytuacją, by dany komitet wyborczy z tych teraz startujących jako ogólnopolskie, nie reagował w sytuacjach gdy pomija się go w mediach czy debacie. Swego czasu nawet Biedroń coś wspominał, że media pomijają Wiosnę, a przecież jak widać, albo mijał się trochę z prawdą, albo po prostu się to z dnia na dzień bardzo bardzo zmieniło. Mało tego - konwencje Wiosny, Koalicji Europejskiej czy PiSu pokazywały media, a z transmitowania, czy nawet retransmitowania konwencji Lewicy Razem 11 maja w Warszawie w ostatniej chwili zrezygnowała TVP Info a w "Wiadomościach" TVP i "Faktach" TVNu nie było nawet wzmianki o tym, chociaż ponoć komitety mają teoretycznie równe szanse by być pokazywanym w mediach. Na wysokości zadania stanął tylko Polsat i był urywek w "Wydarzeniach". Taką mamy demokrację dla silnych, wpływowych, dla wybranych. Komitet ogólnopolski to komitet ogólnopolski - powinien być zapraszany wszędzie.

Proszę mi jeszcze tylko napisać, czy w takim razie opozycja "tylko się awanturować potrafi" bo "nie wierzę, że nie mogłaby się dogadać z PiSem w tej czy tamtej sprawie".

Pozdrawiam.

zgłoś
G
Gość

Dla mnie PiS jest póki co jedyną odpowiednią opcją która powinna sprawować realną władze. Ma osiągnięcie w gospodarce nie zamiata afer pod dywan o czym świadczy afera z misiewiczem czyli potrafią rozliczać swoich. Walczy o reparacje dla naszego kraju za zniszczenia w czasie II wojny światowej. W przeciewieństwie do PO,PSL,SLD. Teraz przecież wychodzi na jaw jak za PO przyzwalano na wyłudzanie VAT. Tak wyglądały ich rządy że mieliśmy najdroższe stadiony i autostrady w europie. Na dodatek ta "opozycja" chce sparaliżować państwo wzniecając niepokoje np strajki nauczycieli lub wykorzystując do tego osoby niepełnosprawne. Pamietacie jak za rządów SLD i PO było dwu cyfrowe bezrobocie? Chcecie aby to wróciło? Mało tego członkowie koalicji europejskiej popierają ACTA 2. Na ludzi od Korwina też radzę uważać bo są prorosyjscy. Tu mówią że są za wolnym rynkiem, a z kolei popierają Putina, który z kolei popiera Maduro skrajnego komuniste z Wenezueli. Dziwna mieszanka

zgłoś
o
olo

A o czym by mieli dyskutować? Że chcą utrzymać władzę? Że chcą się dorobić w euro? Jak się nie ma nic poza chęcią władzy to się nie występuje

zgłoś
E
Erwin

Demokracja 5 procentowa....

zgłoś
s
smuteczek

Widać, że partia razem tylko awanturować się potrafi.

Głosowałam na Darię Gosek-Popiołek, ale na pewno już głosu mojego nie mają. Nie wierzę, że nie dało się dogadać z UJ i negocjować.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3