reklama

Wybory 2019: PiS żąda ponownego przeliczenia głosów do Senatu. Do Sądu Najwyższego wpłynęło sześć protestów wyborczych PiS

Norbert Kowalski
Norbert Kowalski
Zaktualizowano 
W ostatnich dniach Prawo i Sprawiedliwość złożyło łącznie sześć protestów wyborczych do Senatu. Dotyczą one okręgów, w których różnica głosów między zwycięskim senatorem a przegranym kandydatem na senatora PiS była niewielka.
W ostatnich dniach Prawo i Sprawiedliwość złożyło łącznie sześć protestów wyborczych do Senatu. Dotyczą one okręgów, w których różnica głosów między zwycięskim senatorem a przegranym kandydatem na senatora PiS była niewielka. zdjęcie ilustracyjne/Mariusz Kapala
W Wielkopolsce głosy do Senatu będą przeliczone w trzech okręgach? To niewykluczone. Wszystko z powodu protestów wyborczych, które PiS złożyło do Sądu Najwyższego w sprawie wyborów do Senatu. Politycy opozycji nie mają wątpliwości, że to próba walki o Senat ze strony PiS po tym, jak partia nie zdobyła większości bezwzględnej w tej izbie.

– PiS przegrało wybory do Senatu i nie może się z tym pogodzić, więc szuka wszystkich sposobów, by zdobyć Senat. Nie udało się zdobyć senatorów z innych ugrupowań, to próbują tak – nie ma wątpliwości Paweł Arndt, senator z okręgu nr 92 w Koninie.

Przypomnijmy, że Prawo i Sprawiedliwość zdobyło 48 mandatów do Senatu. 43 mandaty przypadły Koalicji Obywatelskiej, cztery mandaty zdobyli kandydaci niezależni, trzy mandaty przypadły PSL, zaś dwa zdobyła Lewica. Chociaż łącznie opozycja (KO, PSL i Lewica) zdobyły tyle samo mandatów co PiS, to troje z czworo senatorów niezależnych również kojarzonych jest ze środowiskiem opozycji. A to oznacza, że miałaby ona większość w Senacie. To o tyle istotne, że Senat może zgłaszać swoje poprawki do ustaw głosowanych w Sejmie lub je odrzucać (choć Sejm i tak może potem jeszcze przegłosować decyzję Senatu).

Czytaj też: Wybory 2019: Zmierzch partyjnych liderów. Świadomi wyborcy postawili na kandydatów aktywnych, z dalszych miejsc

W ostatnich dniach Prawo i Sprawiedliwość złożyło łącznie sześć protestów wyborczych do Senatu. Dotyczą one okręgów, w których różnica głosów między zwycięskim senatorem a przegranym kandydatem na senatora PiS była niewielka. Oficjalnie przedstawiciele PiS tłumaczyli złożenie protestów ponadnormatywną liczbą głosów nieważnych. W ocenie polityków PiS niewłaściwie zakwalifikowano niektóre głosy jako nieważne, podczas gdy ich zdaniem, powinny zostać uznane za ważne.

Sprawdź też:

PiS złożyło protesty wyborcze dotyczące okręgów nr 12 (Toruń), 75 (Katowice), 92 (Konin), 95 (Kalisz), 96 (Kalisz) oraz 100 (Koszalin). W przypadku wielkopolskich okręgów w Koninie zwycięzcą okazał się Paweł Arndt z KO, który uzyskał o 1484 głosy więcej od Roberta Gawła (z PiS). W okręgu nr 95 Ewa Matecka z KO miała przewagę 2304 głosów nad Łukaszem Mikołajczykiem (PiS), zaś w okręgu nr 96 Janusz Pęcherz otrzymał o 1586 głosów więcej od Andrzeja Wojtyły z PiS.

Zobacz też: Wybory 2019 - Adam Szłapka: Żeby opozycja odniosła sukces, trzeba postawić na pracę. Wyborcy doceniają zaangażowanie

Najbardziej zażarta walka była za to w Koszalinie, gdzie Stanisław Gawłowski (poseł niezrzeszony) otrzymał zaledwie 320 głosów więcej niż kandydat PiS. Dlatego też PiS złożyło wniosek do Sądu Najwyższego o ponowne przeliczenie głosów.

– Nigdy wcześniej nie było takiej sytuacji, by ponownie liczyć głosy z powodu odsetka głosów nieważnych. W 2011 roku jeden z naszych kandydatów przegrał różnicą 82 głosów i nikt nie myślał, by liczyć je ponownie – komentuje Paweł Arndt i dodaje: – W tych komitetach pracowali też ludzie związani z PiS, byli tam ich mężowie zaufania, którzy liczyli głosy, a teraz podważają swoją własną pracę. Mam nadzieję, że Sąd Najwyższy w przypadku większości okręgów w ogóle nie dopuści do ponownego liczenia głosów.

Zobacz też:

Wybory parlamentarne 2019: Najlepsze MEMY i DEMOTYWATORY. Zo...

Opozycja o protestach wyborczych ws. wyborów do senatu - zobacz wideo:

źródło: TVN

Sprawdź też:

Wideo

Materiał oryginalny: Wybory 2019: PiS żąda ponownego przeliczenia głosów do Senatu. Do Sądu Najwyższego wpłynęło sześć protestów wyborczych PiS - Głos Wielkopolski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

x
xymox

Bez względu na nasze poglądy polityczne należy przyznać, że jeśli któraś z partii po wyborach robi wszystko aby policzyć jeszcze raz głosy tylko tam, gdzie dostała łupnia a wynik koszmarnie waży w obszarze większości w izbie dajcej władzę - to do Mołdowy i Nadniestrza mamy naprawdę niedaleko.

Aby tylko za 4 lata czołgi Leopard nie zostały wyprowadzone ze swoich związków taktycznych. Błędzie jest ten, który uważa, że Przewrót Majowy to był epizod bez powtórek w przyszłości.

Apeluję zatem o rozwagę, bez względu na to po czyjej stronie bije nasze wyborcze serce.

G
Gość

PiS nie spocznie dopóki nie zdobędzie większości w Senacie i zrobi wszystko (nie ważne jakimi metodami) aby tą większość osiągnąć

G
Gość
22 października, 17:01, Gość:

Tak jest! Koalicja Odbytelska wie, że machlojki z jej strony były potężne i się boją!

O czym ty bredzisz. Machlojki to masz w tej swojej pustej zakutej łepetynie

Dodaj ogłoszenie