Wyborczy skandal z zakazem lotów do Wielkiej Brytanii, Szwecji i Portugalii. Tysiące Polaków nie będzie mogło głosować

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Nagła i zaskakująca decyzja polskiego rządu o wydłużeniu zakazu lotów do Wielkiej Brytanii, Szwecji i Portugalii oburzyła tysiące Polaków nie tylko dlatego, że muszą odwołać planowane podróże, anulować bilety i rezerwacje w hotelach, ale też z uwagi na zbliżające się wybory prezydenckie. Zakaz wprowadzono nocą w dzień po zakończeniu rejestracji do wyborów – ma on obowiązywać co najmniej dwa dni po wyborach. Wedle obecnego stanu prawnego, mnóstwo osób nie będzie mogło z tego powodu uczestniczyć w głosowaniu.

FLESZ - Jak głosować korespondencyjnie?

Tydzień temu, w środę 10 czerwca, polski rząd poinformował o otwarciu granic i „odmrożeniu” lotów pasażerskich za granicę od 17 czerwca. Komunikat nie zawierał żadnej wzmianki o tym, że otwarcie i odmrożenie będzie częściowe i nie obejmie niektórych krajów, zwłaszcza tak ważnych dla Polonii, jak Wielka Brytania i Irlandia. W efekcie wielu Polaków po tygodniach przymusowej rozłąki z przebywającymi za granicą bliskimi wzięło urlopy, wykupiło bilety na samolot, część zarezerwowało noclegi.

Tymczasem we wtorek 16 czerwca wieczorem na stronach internetowych portów lotniczych w Polsce ukazał się komunikat następującej treści: "Ważna informacja dla pasażerów, którzy planowali podróż do Wielkiej Brytanii, Szwecji i Portugalii. Zgodnie z nowym rozporządzeniem Rady Ministrów, mimo zezwolenia na wznowienie od jutra międzynarodowego ruchu lotniczego, loty do wymienionych powyżej państw nie odbędą się".

Faktycznie, 16 czerwca wieczorem opublikowano rządowe rozporządzenie, które do 30 czerwca przedłużyło zakaz lotów do wymienionych krajów. Reakcja podróżnych jest jednoznaczna: od rana 17 czerwca wieszają psy na polskim rządzie. Chodzi przede wszystkim o nagłą zmianę decyzji. Oraz to, że bardzo wielu Polaków, po zakupieniu biletów, zarejestrowało się na listach wyborców w wyborach prezydenckich w krajach docelowych, czyli przede wszystkim w Wielkiej Brytanii oraz Szwecji (zdecydowanie mniej w Portugalii). Ponieważ nie mogą tam polecieć, nie wezmą udziału w głosowaniu. Termin na rejestrację - czyli podjęcie decyzji, gdzie głosować - minął bowiem 15 czerwca.

Problem dotyczy także tych Polaków, którzy przebywają za granicą, np. na Wyspach, ale nie zarejestrowali się tam jako wyborcy, bo myśleli, że przylecą do Polski i zagłosują tutaj. Ile jest takich ludzi? Z liczby alarmistycznych wpisów w mediach społecznościowych można wnioskować, że mnóstwo.

Niektórzy twierdzą wręcz, że rząd zrobił tak specjalnie: „Wybrali kraje z dużą Polonią, gdzie większość głosowała wcześniej przeciwko PiS. Przypadek?”

„Chodzi wyłącznie o uniemożliwienie głosowania tym, którzy zamierzali na wybory przylecieć do kraju, więc nie rejestrowali się za granicą, i tym, którzy byli w Polsce, ale zarejestrowali się za granicą, bo oni zapewne zagłosowaliby przeciwko Dudzie”.

Jeszcze w poniedziałek polskie porty lotnicze wysyłały do mediów komunikaty zapewniające, że w środę wystartują pierwsze połączenia zagraniczne, także do Wielkiej Brytanii. Dzień później pojawiło się rozporządzenie, które będzie obowiązywać do 30 czerwca, ale może być jeszcze przedłużone.

„Na drugą turę?” – pytają sarkastycznie oburzeni podróżni.

Co mówi prawo?

Na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych figuruje następująca informacja: „Co muszę zrobić, żeby zagłosować za granicą? Żeby zagłosować za granicą, musisz być wpisany do spisu wyborców sporządzanego przez konsula dla danego obwodu głosowania. Jeżeli byłeś wpisany do spisu wyborców w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych na dzień 10 maja 2020 r., to będziesz mógł zagłosować także w wyborach 28 czerwca 2020 r. Jeżeli zmieniłeś miejsce pobytu przed dniem głosowania lub zamierzasz głosować korespondencyjnie, to powinieneś najpóźniej do 16 czerwca 2020 r. zawiadomić o tym konsula, u którego wcześniej zgłosiłeś zamiar głosowania. Konsul dokona odpowiedniej zmiany w spisie lub skreśli Cię ze spisu wyborców, natomiast jeżeli zgłosisz zamiar głosowania korespondencyjnego, odnotuje ten fakt w spisie wyborców.

Jeżeli nie wpisywałeś się do spisu wyborców przed wyborami zarządzonymi na 10 maja 2020 r., to możesz zgłosić konsulowi zamiar głosowania korespondencyjnego najpóźniej do 15 czerwca 2020 r. ustnie, pisemnie, telefaksem lub w formie elektronicznej.

Konsul wpisze Cię do spisu wyborców na podstawie Twojego osobistego zgłoszenia (ustnie, pisemnie, telefonicznie, telegraficznie, telefaksem lub w formie elektronicznej). Zachęcamy do samodzielnego zgłaszania się poprzez korzystanie z ELEKTRONICZNEGO SYSTEMU REJESTRACJI WYBORCÓW EWYBORY”.

Opisane w powyższym komunikacie terminy (15 i 16 czerwca) minęły. Rozporządzenie o zakazie lotów pojawiło się 17 czerwca.

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Wyborczy skandal z zakazem lotów do Wielkiej Brytanii, Szwecji i Portugalii. Tysiące Polaków nie będzie mogło głosować - Dziennik Polski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie