Wyborczy patent kandydata PSL: Reklamy na rowerach... zaparkowanych z naruszeniem prawa

Redakcja
Kurier Lubelski
Piotr Rzetelski, kandydat PSL na posła, znalazł nowy sposób na wyborczą reklamę. Okazało się, że niezgodny z przepisami. Sztab Rzetelskiego postawił w Lublinie zdezelowane rowery z przyczepionymi do nich reklamami kandydata na posła. Pojazdy zostały przypięte łańcuchami do barierek i latarń.

Na marginesie zostawmy kwestię umieszczonej na rowerach reklamy. W ten sposób nie wolno parkować. - Wezwaliśmy już sztab pana Rzetelskiego do usunięcia rowerów i plakatów. Jeśli to nie pomoże, zastosujemy kary finansowe - zapowiedziała Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzeczniczka prezydenta. Z Piotrem Rzetelskim nie udało się nam skontaktować.

Oglądaj też:Młoda, seksowna kandydatka SLD rozbiera się w spocie wyborczym (VIDEO)

Więcej na stronach Kuriera Lubelskiego - kliknij

Czytaj też:

Pawlak: PSL Liczy na trzecie miejsce w wyborach, mimo że los nie szczędził mu trudnych sytuacji

Tanie mieszkania na dachach bloków. Zaskakujący pomysł PSL

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

.
gęby pełne pięknych haseł i chamstwo na co dzień, na dokładke połączone z głupotą, bo jak można nie wiedzieć,że na parkingu są kamery
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Wyborczy patent kandydata PSL: Reklamy na rowerach... zaparkowanych z naruszeniem prawa
F
FAKT
startuje z hasłem „Więcej kultury w polityce” . Kamery monitoringu zarejestrowały jak ta pani domagająca się więcej kultury , na parkingu wysiada ze swego samochodu i rysuje czyjś samochód ,bo utrudniał je manewrowanie . Ciekawe jak ta pani będzie realizować kulturę w polityce , pejczem czy bykowcem?
R
Rolnik
1 lipca 2011r posłowie PO i PSL PRZEGŁOSOWALI NOWĄ USTAWĘ O NASIENNICTWIE, KTÓRA OTWIERA POLSKĘ NA UPRAWY GMO (Genetycznie Modyfikowane Organizmy) oraz spowoduje poważne ograniczenia dostępu do tradycyjnych/regionalnych nasion. Rząd przegłosował ustawę bardzo dyskretnie, bez społecznych konsultacji, w dniu rozpoczęcia prezydencji. Opinia publiczna natomiast jest zdecydowanie przeciwna tym uprawom. Przeciwko było PIS, które zgłosiło ostatecznie odrzucone poprawki o zakazie wpisu tej żywności do katalogu legalnych upraw, SLD oraz PJN. Tymczasem w 9 krajach Unii Europejskiej zakazano upraw transgenicznych! Są to Francja, Niemcy, Węgry, Austria, Włochy, Luksemburg, Grecja, Bułgaria oraz Szwajcaria.

Około 80% rynku GMO kontroluje Kompania Monsanto, która miała i ma już tysiące procesów o spowodowanie chorób, śmierci, przekupywanie urzędników, kłamanie w reklamach itp. W Polsce są obecni jako Monsanto Polska i lobbuja np. w Radzie Gospodarki Żywnościowej przy Ministrze Marku Sawickim.

Już w pierwszym roku rządów koalicji PO-PSL minister rolnictwa z PSL Marek Sawicki wypowiadał się w imieniu całej Rady Ministrów za otwarciem szlabanu dla GMO w naszym kraju.

Uwolnienie genetycznie zmodyfikowanych organizmów do naturalnego środowiska jest procesem nieodwracalnym, a współistnienie ich z tradycyjnymi uprawami niemożliwe. Nikt nie będzie miał wyboru -- ani rolnicy, ani konsumenci -- jeśli nastąpi skażenie naszych pól, tak jak ma to miejsce np. w USA czy Kanadzie. Zostaniemy skazani na żywność, która powoduje alergie, niepłodność, choroby nowotworowe i oporność na antybiotyki. Skorzystają na tym TYLKO ponadnarodowe korporacje.

GMO jest nie tylko niebezpieczne dla zdrowia, ale wręcz zabójcze dla lokalnego rolnictwa. Producenci GMO stosują ceny dumpingowe, niszczą rolnictwo poprzez patenty i dążą do uzyskania monopolu. Praktyka pokazuje, że bardzo szybko ich uprawy stają się jedynymi dostępnymi na rynku. Jeśli je zalegalizujemy, uprawy regionalne mogą się nie obronić.

Podczas całego okresu procedowania w parlamencie wzbudzała wiele kontrowersji. Po pracach w Senacie, które zakończyły się 29 lipca, dokument został skierowany do prezydenta, który może ustawę podpisać, zawetować lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego. Ustawa ta dopuszcza rejestrację roślin transgenicznych.

Przez całe 4 lata w rządzie minister Sawicki popierał GMO. W styczniu 2008 roku mówił, że postępu nie da się zatrzymać i że on barykady przeciw GMO bronił nie będzie.

We wszystkich głosowaniach dotyczących GMO, partia Sawickiego PSL popierała GMO. Tak było w ustawie o paszach, kiedy osuwano w czasie zakaz sprowadzania pasz genetycznie zmodyfikowanych, tak było przy ustawie o nasiennictwie, kiedy to posłowie PSL głosowali za możliwością wpisywania nasion GMO do oficjalnego rejestru oraz sprzeciwiali się delegalizacji sprowadzania GMO zza granicy.

Przez długie 4 lata rząd PO-PSL wzbraniał się przed jakąkolwiek myślą wprowadzenia zakazu upraw GMO w Polsce, choć siedem krajów Unii, w tym Francja i Niemcy, zakazy takie wprowadzili, nie czekając na pozwolenie Brukseli.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że jego partia jest przeciwna wprowadzeniu na polski rynek żywności genetycznie modyfikowanej.

Wikileaks podaje nowe depesze w sprawie lobbying GMO przez USA. Kogo USA przekonało do GMO? Obrońcę rolników: Pawlaka.

W 2007 roku zmienił się rząd. W depeszach starannie odnotowano, że nowy rząd Tuska jest bardziej pragmatyczny, niż Kaczyńscy z natury niechętni GMO. Pawlak stwierdził, że niechęć do biotechnologii to relikt czasów terroru PiS, i że już to przeszłość. Teraz wszystko się zmieni. Po czym zasugerował, że jego rząd powolutku, powolutku, małymi kroczkami, niezauważenie będzie dążył do "otwarcia Polski na GMO".

Departament USA odnotowuje, że Pawlak mocno działa i jego polityka "cichego wprowadzenia GMO" może otworzyć nie tylko Warszawę (Polskę) na GMO, ale i więcej krajów.

Najbardziej USA cieszy się ze zwycięstwa Pawlaka w sprawie pasz. Chodzi o to, że dzięki działaniom PSL udało się opóżnić całkowity zakaz GMO w paszach z 2008 roku do 2012.
Dodaj ogłoszenie