"Wybaczcie mi" - pierwsza książka o Katarzynie W., matce małej Madzi

Redakcja
Empik
Nowa pozycja Izabeli Bartosz pt. "Wybaczcie mi" w maju będzie dostępna w internetowych księgarniach Empik. Książka opisuje historię, którą od kilku miesięcy śledzi cała Polska.

- Katarzyna Waśniewska. 22 lata. Szczupła, drobna. niepozorna. Wygląda jak nastolatka. Mama półrocznej Madzi. Cała Polska poznała ją, gdy szlochając błagała porywacza, aby oddał jej córkę, jej największy skarb. Poruszeni byli wszyscy. Aż okazało się, że matka kłamie. Że dziecka wcale nie porwano. Mała Magda upadła i się zabiła, a matka jej zwłoki zakopała w parku. Media zawyrokowały, że takiej tragedii w Polsce jeszcze nie było. Wszyscy poczuli się oszukani. Fala nienawiści do Katarzyny wzrastała z każdym dniem. Większość ludzi życzyła jej śmierci, najlepiej ukamienowania - piszą wydawcy zachęcając do kupna nowej książki.

Bartosz opisuje obecną sytuację młodej kobiety: "teraz Katarzyna wyprowadziła się z Sosnowca. Ścięła i przefarbowała włosy. Zaczęła się inaczej ubierać. A mimo to często słyszy za sobą krzyki. Co teraz myśli? Jak chce żyć dalej? Czego żałuje? Ta książka nie jest próbą wyjaśnienia, co stało się 24 stycznia, w dniu śmierci małej Madzi. To raczej próba spojrzenia w duszę młodej kobiety, która potrafiła kłamać tak przekonywająco, że nie było nikogo, kto by jej nie uwierzył.

Książka to wynik rozmów z nią samą, z jej mężem Bartkiem, teściową, znajomymi, nauczycielkami ze szkoły, a także księżmi z zakonu w którym służyła. Wyłania się z nich obraz dziewczyny wyjątkowo skrytej w sobie, ale też bardzo inteligentnej i niezwykle silnej psychicznie. Takiej, o której trudno zapomnieć - zachęcają wydawcy.

Czytaj także:

Matka Madzi z Sosnowca Katarzyna W. w szpitalu psychiatrycznym

Wielka Sobota: Święcimy pokarmy [ZOBACZ ZDJĘCIA]

Sondaż: Śmierć papieża najważniejszym wydarzeniem po 1989

Wideo

Komentarze 48

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Less
Nie bede sie wypowiadal na temat autorki/ Izabeli Bartosz/,bo nie uzywam brzydkich wyrazow.
Moja tesciowa to zrobi,ale teraz jest zajeta; odmawia rozaniec.
b
bla
z tym sie zgadzam, polska to taki smieszny kraj zamiast sie zajac tym co trzeba, czyli, zeby ludziom dobrze sie zylo, to lubia sie zajmowac pierdolami. Stala sie tragedia, ale to nie powinno obchodzic ludzi, kazdy ma swoje zycie a w polsce tylko oczy lufddziom mydla takimi historiami, zeby odwrocic od rzeczy ktore sa istotniejsze, takie historie to dobre dla starych babek co beda latac w to miejsce gdzie zostala malutka polozona i palic swieczki, potem przyjda do domu sasiadka na kawe i beda tak pierdolic i biadolic, ze sie jeszcze za to nikt nie wzial ja to bym zrobila szum na calego, oslkarzyla bym o wpieprzanie sie w nie swoje sprawy i naduzywanie prywatnosci, stala sie tragedia za ktora zaplaca rodzice predzej czy pozniej a lud niecj sie zajmie swoim zycie co za chory kraj
P
Piotr K.
Zgadzam się w 100%, pogotowie to pierwsza rzecz o jakiej myśli człowiek gdy dziecko ulegnie wypadkowi nawet gdy się panikuje. Nie jestem rodzicem ale jestem pewien że w sercu każdego rodzica jest nadzieja że dziecko uda się uratować nawet jeśli nie daje ono oznak życia. Taka próba zatuszowania całej sprawy tylko potwierdza ich winę w moich oczach. Żal za swoje postanowienie nawet szczery nie usprawiedliwia niczego i nie wróci życia małej dziewczynce, wyrok powinien zapaść zarówno za nieumyślne spowodowanie śmierci jak i za utrudnianie śledztwa.
m
matka
tytuł ksiązki "wybaczcie mi"? chyba powinno być "JAK POZBYĆ SIĘ DZIECKA!". Może w książce jest przepis na zabicie dziecka i ne pozostawić żadnych sladów, jak dokładnie wszystko zaplanować, mieć alibi itd... CHORA KOBIETA A JESZCZE BARDZIEJ AUTORKA KSIĄŻKI A PANI Izabela Bartosz to żadna pisarka tylko chciwa pieniądza, żerująca na tragedii jaka stała się dziecku którego już nie ma wśród żywych. A jeszcze na śmierci niewinnego dziecka morderczyni chce zarobić, perfidnie zaplanowała sobie karierę, może jeszcze później film nakręci, albo książka będzie lektórą w szkole?
o
ola-monola
"Pani" Bartosz jest redaktor naczelną brukowca o wdzięcznej nazwie "Gala", widocznie pisemko słabo się sprzedaje i trzeba było sobie jakoś dorobić...
J
Jabłuszko
Ja również mam zamiar kupić tę książkę. Autorka nie mogła wyrazić swojego zdania bo to mogłoby być uznane za nagonkę, bądź próbę usprawiedliwienia. Wszystkie fakty i to tylko i wyłącznie potwierdzone fakty będą zebrane w jedną całość, pomimo tego, że sprawa nie jest jeszcze wyjaśniona. I nie rozumiem tych wszystkich ludzi, którzy wydali na nią wyrok . W domu również słyszę chichot, że w ogóle przymierzam się do kupna jednego egzemplarza. Lubię mieć jasno przedstawione fakty, oparte na dowodach. We wszystkie reportaże, artykuły i programy Pana Lisa nie wierzę. To są po prostu opinie celebrytów, i prostych ludzi, którzy wierzą w to co media im przekazują.
v
violetta /antwerpia/
Sama myśl o zamyśle powstania takiej książki jest już odrażająca. To, że w ogóle powstała jest z kolei porażające!. Obłuda, która żeruje na naiwności, głupocie dalej pieniądzach a ostatecznie śmierci dziecka jest haniebna, gorsząca, niemoralna a ostatecznie kompromitująca autorkę i wydawnictwo.
K
KTOŚ TAM
Ręce opadają, a w kieszeni nóż się otwiera...
T
To tylko ja
Ludzie błagam was, nie kupujcie tej książki, nie karmcie trolli...
x
xxx
Ja też jestem młodą matką mam dokładnie 22 lata czyli tak jak Katarzyna i mój synek jest w tym samym wieku co była Madzia i na bieżąco jestem wiec wiem po pierwsze że dziecko ubrane w gruby kombinezon, grubą czapkę i owinięte w kocyk, gdy spada z rąk niskiej osoby n8ie umiera... a po drugie jeśli się coś dzieje to się dzwoni na pogotowie i nikt mi nie powie, że jest młoda i mogła spanikować bo matka nie ma prawa panikować tylko za wszelką cenę ratować swoje dziecko i nikt tez mi nie powie że nie wiedziała że trzeba zadzwonić na pogotowie bo to to w podstawówce dzieci wiedzą... a do tego wszystkiego jakim to trzeba byc potworem żeby takie maleństwo zakopywać pod kamieniami w parku przynajmniej za to powinna dostać wyrok skoro nic innego nie potrafią jej udowodnić!!!
x
xxx
Ja też jestem młodą matką mam dokładnie 22 lata czyli tak jak Katarzyna i mój synek jest w tym samym wieku co była Madzia i na bieżąco jestem wiec wiem po pierwsze że dziecko ubrane w gruby kombinezon, grubą czapkę i owinięte w kocyk, gdy spada z rąk niskiej osoby n8ie umiera... a po drugie jeśli się coś dzieje to się dzwoni na pogotowie i nikt mi nie powie, że jest młoda i mogła spanikować bo matka nie ma prawa panikować tylko za wszelką cenę ratować swoje dziecko i nikt tez mi nie powie że nie wiedziała że trzeba zadzwonić na pogotowie bo to to w podstawówce dzieci wiedzą... a do tego wszystkiego jakim to trzeba byc potworem żeby takie maleństwo zakopywać pod kamieniami w parku przynajmniej za to powinna dostać wyrok skoro nic innego nie potrafią jej udowodnić!!!
x
xxx
Co za idiotyzm.. Przecież to jest chore żeby robić z tej kobiety bohaterkę książki. Chory kraj więc chore pomysły... No ale zysk z książki będzie..a .przecież to tylko o to chodzi...
M
Morph
zamiast dać tej kobiecie spokój to jeszcze książki pisać, żyjemy w chorym kraju
o
obiektywna
a co nowego może być w tej książce??? jeszcze nic nie wiadomo,Katarzyna nie została ukarana!!! a o tej histori słyszeli wszyscy więc po co czytać
B
Bodzio
A to może ja komuś krzywdę zrobię i napiszę książkę, aby zarobić na adwokata? Przecież zawsze znajdzie się grupa półgłówków, która ją kupi!
Dodaj ogłoszenie