Wuj prezydenta Obamy aresztowany za jazdę po pijanemu. Policjantom groził Białym Domem

Kamil Jodełko
Prezydent Obama ma nie lada kłopot. Jego wujek Onyango Obama został w zeszłym tygodniu aresztowany przez policję stanu Massachusetts za prowadzenie auta pod wypływem alkoholu.

Telefon do prezydenta
Wujek prezydenta nie zatrzymał się przed światłami na skrzyżowaniu i został zatrzymany przez policjantów, którzy następnie stwierdzili, że znajduje się on pod wpływem substancji wyskokowych. Kiedy zaś już na komisariacie został zapytany, czy chce do kogoś zadzwonić, odpowiedział: - Myślę, że zadzwonię do Białego Domu. We krwi Onyango Obamy stwierdzono 1,4 promila alkoholu, co prawie dwukrotnie przekracza normy stanu Massachusetts.

CZYTAJ TEŻ: Uczta w Kenii u krewniaków Obamy

Grozi mu deportacja
67-letni Kenijczyk jest przyrodnim bratem ojca obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Jak na razie nie ustalono jeszcze, czy znajduje się on na terenie USA legalnie. Amerykańskie służby imigracyjne (ICE) mają ku temu poważne wątpliwości, a na domiar złego stwierdzono, że na Onyango ciąży nakaz deportacji wydany wiele lat temu. Jeżeli te przypuszczenia okażą się prawdziwe, to wujka prezydenta może w najbliższym czasie czekać przeprowadzka do Kenii.

Najpierw kłopoty z ciotką
O rodzinie Baracka Obamy ostatni raz było głośno w zeszłym roku, kiedy to wyszły na jaw problemy imigracyjne jego ciotki Zeituni Onyango, która jest zresztą siostrą Onyango Obamy. Przybyła ona z Kenii do USA w 2000 roku, gdzie wyrokiem sądu odmówiono jej azylu cztery lata później. Postanowiła ona jednak pozostać na terytorium USA nielegalnie, a rok temu sąd imigracyjny zmienił poprzedni wyrok, nadając jej prawo do azylu. Decyzja ta była podyktowana rzekomym niebezpieczeństwem, jakie grozi jej w Kenii, zarówno ze strony przeciwników USA, jak i tamtejszego rządu.

CZYTAJ TEŻ: Beduini mają krewnego w Białym Domu?

Wypiłem tylko dwa piwka
Policjant Val Krishtal z miasta Framingham, który zatrzymał wujka prezydenta, zapisał w raporcie, że na początku Onyango Obama zarzekał się, iż nie spożywał alkoholu. Potem jednak zmienił zdanie i na komisariacie powiedział, że wypił dwa piwa.
Co na to powie Barack?
Jak na razie Waszyngton nie komentuje tych doniesień. Barack Obama już kilka razy pokazał, że najchętniej całkowicie odciąłby się od swojej rodziny, która sprawia mu coraz więcej problemów.
Trzeba jednak pamiętać, że już za rok w Stanach Zjednoczonych odbędą się wybory prezydenckie, a kampania na szczeblu lokalnym już się zaczęła. Prezydent Obama bez wątpienia będzie zatem zmuszony do skomentowania sprawy swojego wujka, nawet jeżeli bardzo tego nie chce.

CZYTAJ TEŻ: Uczta w Kenii u krewniaków Obamy

Kampania z rodziną w tle
Sztab wyborczy kandydata Republikanów, niezależnie od tego, kto nim będzie, z pewnością po raz kolejny wyciągnie w czasie kampanii wyborczej sprawę rodziny Baracka Obamy. Podczas ostatnich wyborów mówiło się o niej dosyć sporo. Wątpliwości budziło także miejsce narodzin prezydenta, co na pewien czas wręcz zdominowało debatę publiczną.

Problemy Onyango Obamy tak naprawdę dopiero się rozpoczęły i bardzo możliwe, że w związku z nimi na jaw wyjdzie jeszcze kilka rodzinnych tajemnic, o których nie wspominał wcześniej Barack Obama.

CZYTAJ TEŻ: Beduini mają krewnego w Białym Domu?

Dla starającego się o reelekcję prezydenta USA najważniejsze jest w tej chwili nadanie kampanii wyborczej charakteru merytorycznej debaty. Będzie to jednak niezwykle trudne zadanie, bo - jak wiadomo - wyborcy we wszystkich krajach, a przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, wręcz uwielbiają rodzinne sensacyjki.

Kamil Jodełko

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie