Wstyd

Paweł Siennicki
Paweł Siennicki
Paweł Siennicki Fot. Polskapresse
Na pogrzebie ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego nie było prezydenta Bronisława Komorowskiego, ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego ani też premiera (akurat jego nieobecność można zrozumieć, poleciał do Azji). Nie było marszałek Sejmu Ewy Kopacz ani byłych prezydentów Wałęsy i Kwaśniewskiego.

Nieobecność najważniejszych osób w państwie na tej uroczystości nazwę krótko. To wstyd.

Pamiętam, jak po pierwszych powszechnych wyborach prezydenckich Ryszard Kaczorowski przekazał Lechowi Wałęsie insygnia prezydenckie II Rzeczypospolitej, wśród nich insygnia Orderu Orła Białego i Orderu Odrodzenia Polski. Dla mnie to właśnie był wielki symbol ciągłości niepodległej Polski.

Prezydenta Kaczorowskiego pochowano po raz drugi, gdyż po katastrofie smoleńskiej pracownik wyznaczony przez MSZ popełnił błąd w identyfikacji. W wyniku pomyłki w Świątyni Opatrzności Bożej pochowano wcześniej inną osobę. Najwyżsi przedstawiciele państwa polskiego powinni być na tym pogrzebie, by oddać hołd prezydentowi Kaczorowskiemu. Bo to samo państwo przyznało Ryszardowi Kaczorowskiemu takie same przywileje jak prezydentom wybranym w wolnych wyborach. Powinni być również dlatego, że w wypadku tego pogrzebu doszło do tragicznej pomyłki i to właśnie państwo, które oni reprezentują, zafundowało rodzinie prezydenta traumatyczne przeżycia.

Bardzo mnie intryguje, jakie to ważne obowiązki państwowe odciągnęły prezydenta Bronisława Komorowskiego od obecności na pogrzebie swojego poprzednika. Bo co było ważniejsze? Mam tylko nadzieję, że nie polowanie. A co tak bardzo zajmowało szefa MSZ czy marszałek Sejmu? Wolny weekend?

Oficjele powinni być na tym pogrzebie również dlatego, że doszło do tragicznej pomyłki i to państwo zafundowało rodzinie traumatyczne przeżyciaI jeszcze o dwóch wypowiedziach komentujących nieobecność oficjeli. Błysnęły zwłaszcza dwie osoby. Europoseł Jacek Protasiewicz przekonywał, że skoro na innych pogrzebach dochodziło do skandalicznych ekscesów, to nieobecność prezydenta i innych najważniejszych osób w państwie jest lepszym rozwiązaniem. A nieoceniona prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz uznała, że stawianie pytań o nieobecność prezydenta Komorowskiego to szukanie dziury w całym.

Drodzy państwo, w takich wypadkach przypomina mi się doktor Štrosmajer, który mówi do siostry Huňkovej: "Gdyby głupota umiała fruwać, to unosiłaby się pani jak gołębica". Skoro w innych wypadkach, skądinąd całkiem słusznie, domagacie się szacunku dla swoich partyjnych kolegów sprawujących najważniejsze funkcje w państwie, nie brońcie ich w sytuacji, w której po prostu zabrakło im rozsądku i szacunku dla byłego prezydenta.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cezar
Według unikalnej logiki jaką posługuje się Pą Prezydą, drugi pogrzeb Prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego, nie był uroczystością żałobną. Uznał widocznie wg ludowego przysłowia,że „nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki”. Stosując tą logikę można by powiedzieć że, druga kadencja Donalda Tuska jako premiera nie jest rządzeniem. Czym?, trudno powiedzieć. Najtęższe głowy się wysilają i nic. Na pocieszenie pozostaje nam nadzieja, że „Mr BUL” będąc konsekwentnym nie wystartuje już drugi raz w wyborach prezydenckich.
A
Adi Adiafora
c.Co z tą Polską ?, a może co z nami „frajerami”?!
Największe grzechy ludzi u steru władzy oraz armii pasożytniczych „nietykalnych”.....Przechodzimy do naszych “ulubieńców”, nie trudno zgadnąć, że mowa o politykach. Oni to maja życie, w naszym kraju nikt ich nie przebije w przywilejach. Przy przywilejach parlamentarzystów każde inne „wymiękają”, wystarczy przytoczyć kilka aby się o tym przekonać, np. takie jak: darmowy transport, dopłaty do mieszkania, tanie pożyczki czy immunitet chroniący nawet przed mandatem drogowym. Są najlepsi w gołosłownych hasłach wyborczych, w przemowach przepełnionych frazesami, w demagogii a w indolencji i grze pozornych działań są już mistrzami. Niestety, kiedy mają zrobić coś namacalnego i dobrze, z zachowaniem wysokich standardów jakościowych i pełnego zaangażowania i poczucia odpowiedzialności oraz dobra społecznego, zaczynają się schody. Swoje do „ogólnokrajowego syfu” dodają ministrowie poszczególnych resortów popisując się swoja indolencją i nieudolnością przy okazji rozkładając powoli na łopatki państwo, paraliżując struktury państwa, przez totalnie opóźnianie realizacji upoważnień ustawowych (na koniec 2011 r aż 128 rozporządzeń nie zostało wydanych). Istnieją w Polsce grupy zapewniając sobie i „potomstwu” dostanie życie niezależnie od swego zachowania i jego następstw. Na ich utrzymanie, co stało się już wręcz prawidłowością, składa się całe społeczeństwo (a w największym stopniu szarzy ludzie, którzy muszą każdego dnia walczyć o przetrwanie). Zgodnie z teorią tak zwanych gier pasożytniczych, im bardziej te grupy rosną i się bogacą tym bardziej przeciętny zjadacz chleba w RP będzie miał “przerąbane”, i co nie mniej zatrważające (i wiejące grozą) jest to, że „nietykalni” będą działać tak źle jak tylko mogą, bo to nie przysparza im kłopotów, wręcz przeciwnie ( im bardziej przepisy zagmatwane tym lepiej, z premedytacją “psuje się” prawo dla “zamawiających” wpływowych grup interesu, nadmiernie rozbudowuje się i tworzy nowe komórki organizacyjne na potrzeby “nietykalnych” itp. itd.). Każda partia polityczna powinna “czuć na gardle” presje społeczną, a opinia publiczna nie powinna dać jej zapomnieć, że każda wpadka, każda afera, każdy przejaw indolencji, nieodpowiedzialności, braku zaangażowania, zostanie szybko rozliczony w wyborach (albo jeszcze szybciej).C.d. na adiafora.pl
w
wąs
Wola rodziny jest najważniejsza a że są to ludzie na poziomie, to sami zapewne doszli do wniosku, że powtarzanie tego samego ceremoniału jest w zaistniałej sytuacji zbędne i nieco sztuczne. Uszanuj to mały, zacietrzewiony człowieku.
G
Gość
Polowanie - rzecz dla Bronka ważniejsza od jakiegoś pogrzebu, choćby tak zasłuzonego człowieka jak Prezydent Kaczorowski.

Rodzina przyjęła do wiadomości i ze zrozumieniem, że Bronka wywieje do Zakopca.
p
ps
Deklaracja rodziny nic nie zmienia. Prezydent nie jest sobie panem Bronkiem, tylko prezydentem RP, reprezentuje majestat państwa i winien oddać hołd poprzednikowi nie w swoim imieniu, tylko państwa i urzędu. Jak przyszło mu do głowy uzgadniać swoją obecność z rodziną zmarłego, jeszcze większy wstyd. Już samo pytanie o to rodziny zmarłego jest żenujące.
e
eg
Prezydent wyjasnił dlaczego nie był na pogrzebie. Sądzę, że z tych samych powodów nie było wysokiego przedstawiciela rządu jak też Marszałków Sejmu i Senatu. Dzieki temu też zachowana była powaga uroczystosci pogrzebowych. Obyło sie bez gwizdów i buczenia "patriotów" z rydzyko-pisowskiego nadania. A Pan redaktor oczywiście, nie bacząc na okoliczności, już wydaje sądy, że wstyd, itp. A to własnie tacy dziennikarze powinny sie wstydzić, że z byle okazji, nie czekając na wyjaśnienia, podważają autorytet najwyższych organów państwa.
K
Kawon
I co Pan powie po konferencji pełnomocnika rodziny prez.Kaczorowskiego ?
b
bibina
to profesjonalny dziennikarz powinien zaczerpnąć informacji u źródła i zapytać rodzinę jakie poczyniła ustalenia z władzami państwowymi. Wszystko byłoby jasne i snucie wywodów "z głowy" nie byłoby potrzebne. Nisko szybują dziennikarze ostatnio. Wstyd, owszem, z waszego powodu.
31 węzłowy Burke
Moim skromnym zdaniem to, najprawdopodobniej , Kaczorowski nie życzyłby sobie takiej hołoty .
s
sld
Polską!!!! to nie wstyd to hańba!!
Dodaj ogłoszenie