Wrocław: Studenci koczują, by zapisać się na zajęcia

Hanna Spinalska
Grupa szczęśliwców, którzy przybyli jako pierwsi pod sekretariat.
Grupa szczęśliwców, którzy przybyli jako pierwsi pod sekretariat. Fot. Hanna Spinalska
Termos, kanapki i koczowanie w kolejce przed sekretariatem od bladego świtu. Tak wyglądają "nowoczesne" zapisy na przedmioty opcyjne na uzupełniających studiów magisterskich w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Wrocławskim.

Od kiedy studiuję na wydziale Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Wrocławskim zapisy na przedmioty opcyjne wyglądają tak samo. Tłum ludzi, zaopatrzonych w termosy, kanapki i coś do poczytania, ciśnie się w wąskim w korytarzu. Co chwilę słychać ironiczne komentarze dotyczące "zaawansowanej informatyzacji" oraz wspaniałej organizacji uczelni. Każdy krytykuje, ale posłusznie stawia się w kolejce, czasem nawet na 3 godziny przed rozpoczęciem zapisów.

- Robię tak, od kiedy zaczęłam tu studiować - powiedziała mi jedna ze studentek, która koło mnie stała w kolejce. - Jak przyjdę na 3 godziny przed zapisami, to mam gwarancje, że dostanę się na przedmiot, na który chcę chodzić - dodaje. Taką motywację ma większość studentów, choć wielu nie kryje oburzenia całą sytuacją.

- Na całym świecie zapisy na przedmioty odbywają się drogą internetową - opowiada o swoich odczuciach kolejny oczekujący student. - Tylko u nas zawsze muszą być problemy i kolejki. Jak zwykle nic się nie da zrobić - a to serwer się zawiesi, a to oprogramowanie nie takie. Trzeba się wziąć do roboty i zrobić wszystko porządnie, to będzie działać. Na europejskich i amerykańskich uniwersytetach nie ma takich cyrków. Te dzisiejsze zapisy są rodem z PRL'u, jak odstoisz swoje, to dostaniesz co chcesz. Takie traktowanie studentów pokazuje, że władze Instytutu nas nie szanują - zakończył swoja tyradę poirytowany kolega.

Koniec końców zapisy odbyły się w bardzo "nowoczesny" sposób. Pani z sekretariatu wpisywała dane chętnych na tradycyjne, czyli papierowe listy. Śmieszności całej sytuacji dodaje fakt, że Instytut Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej mieści się w tym samym budynku co Instytut Informatyki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie