Wraca stare, idzie nowe?

Janina Paradowska
Janina Paradowska
Janina Paradowska Polskapresse
Pozornie wszystko było jak za dawnych, dobrych lat. Te same wielkie sale w hotelu Gromada w pobliżu warszawskiego lotniska, prawie tysiąc delegatów, wśród których twarze znane od lat, i to z czasu wielkich sukcesów, zagraniczni goście i był oczywiście On, wielki triumfator. Sam Leszek Miller.

Wybaczono mu już dawno flirty z Samoobroną, zakładanie własnej lewicowej partii, co skończyło się kompromitacją. Teraz wrócił i ma SLD ratować. Został wybrany w głosowaniu powszechnym, dostał ponad 92 proc. głosów, nie miał oczywiście kontrkandydata, bo nikt się nie ośmielił stanąć w zawody. Gdzieś tam jeszcze trwa legenda "żelaznego kanclerza", który zresztą robił, co mógł, by się lewicowo zrehabilitować i zatrzeć dość powszechne przekonanie, że był najbardziej liberalnym premierem. Śpiewał więc z oblegającymi Sejm, że trzeba "wyrwać murom zęby krat", jeździł na budowę autostrad, gdzie podwykonawcy protestowali, że nie dostają pieniędzy, i solidaryzował się z nimi, poparł 50-procentowy dodatkowy podatek dla najzamożniejszych i już nie podpisywał, jak jego poprzednik, umów z BCC, choć to środowisko honorowało go ostatnimi laty nadzwyczajnie. Nie zaprosił też na kongres Aleksandra Kwaśniewskiego, który reprezentuje tzw. lewicę kawiorową. Po prostu wziął i przeobraził się w prawdziwego lewicowca, bez czego i tak by ten kongres wygrał, bo po prostu kadrowa posucha w SLD wielka i nawet jak ktoś kwalifikacje ma, to jest spora szansa, że w wyborach przepadnie.

ZOBACZ TEŻ: Krzysztof Gawkowski sekretarzem generalnym SLD. Wybrano też wiceszefów partii [ZDJĘCIA]

Taki los spotkał właśnie eurodeputowanego Marka Siwca zgłoszonego na wiceprzewodniczącego przez samego triumfującego Millera (zwycięzcy się jednak odmawia?), choć Siwiec kompetencje i doświadczenie w wielu dziedzinach, choćby w polityce zagranicznej, ma. Szkodzą mu dobre relacje z Kwaśniewskim? Dla równowagi delegaci nie poparli, też zgłoszonego przez Millera, Dariusza Jońskiego, najwyraźniej odsyłając go do szkoły, aby nauczył się nieco historii, zwłaszcza poznał datę wybuchu powstania warszawskiego, bo dziś bez polityki historycznej ani rusz. Józefa Oleksego, którego Miller nie zgłaszał, wybrano za przeszłe zasługi, i być może była to największa niespodzianka kongresu SLD. Wybrano też Joannę Senyszyn, która przepadła w wyborach regionalnych w Krakowie. Nagroda pocieszenia czy ogólnie sprzyjający kobietom, wyjąwszy Katarzynę Piekarską, klimat? Fakt, kobiety zgłoszone wybierano bez problemów, panowie trudzili się w kolejnych turach przy coraz mniejszej licznie głosujących, bo poszczególne delegacje, załatwiwszy swoje problemy, raczej wybierały pójście na piwo, co było skądinąd zrozumiałe, bo akurat napadła nas fala upałów.

Przewodniczący zapowiedział zresztą, że weźmie się do tego braku dyscypliny, co chyba wyznacza największe osiągnięcie kongresu i kierunek działania: najpierw zdyscyplinować rozłażącą się partię. Ponieważ program jest niejasny, bardziej populistyczny niż dojrzale lewicowy, władze od Sasa do Lasa i żadnej linii przewodniej wytyczyć się z tej układanki nie da (kto zresztą znał siedmiu dotychczasowych wiceprzewodniczących SLD?) więc pozostaje samotny Miller jako ostatnia deska ratunku. I pozostaje opozycja (Kalisz, Olejniczak), która bardziej się wszystkiemu przyglądała, niż wzięła udział w tym święcie. Czy jeszcze na coś czekają? Może już bardziej na jakieś inne partyjne propozycje, choć to politycy poważni i nie będą czekać, aż Palikot do nich na rowerze w czerwonym kubraczku przyjedzie?

Czyli właściwie, jak było, tak jest, a komentowanie, że "wraca stare" wielkiego sensu nie ma. Takich komentarzy już przed kongresem napisano setki, a jest też sporo nowego, wartego zauważenia. Choćby ambicje Włodzimierza Czarzastego. Do władz nie kandydował, na razie szykuje sobie swoje Wielkie Księstwo Mazowieckie i gdy z niego wyruszy, kto wie, gdzie się zatrzyma. Szybko może się okazać, że Miller jest bardziej "przejściowy" niż "docelowy".

Janina Paradowska, publicystka "Polityki"

Wideo

Komentarze 25

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

@mario
To nie tutaj ogłoszono konkurs na kretyńsko-chamskie komentarze w klimacie radiomaryjnym. W celu wzięcia udziału w konkursie powinieneś zalogować się na którymś z patriotycznych portali. Jednakże musisz zważać tam na słowa gdyż komentarze zbyt łagodne mogą być niedopuszczone do publikacji przez partyjnego cenzora .
k
kla
Kra kra kra .Ubecka czarownica znów zakrakała. A kysz ubecka czarownico A kysz a kysz !!!!
A wy cenzorzy , bardzo was proszę : O dpi erd ol ci e się ode mnie. Zabraniam wam kasowaź moje wpisy. Najpierw dopuszczasz potem kasujesz. Wypier.......na białoruś bolszewicki pętaku.
@mario
że twa opinia, skopiowana z cytatów niepokornych redaktorów piszących dla jedynie patriotycznych mediów jest poglądem marginesu dziennikarskiego, którego cechami są frustracja, fobie oraz nieudolność.
Nie czytaj Paradowskiej, czytaj Semkę, Wilbsteina, Ziemkiewicza, Sakiewicza oraz podobnych im antysalonowych twóców. Po jaką cholerę zamulasz sobie czerepik wrażym dziennikarstwem rodem z PRLu?
s
szechter
Potrafi być elegancka i wytworna. Ale w sposób miły, klasyczny - z odrobiną szaleństwa, np. jej czerwone sukienki - bardzo mi się podobają - tak o Janinie Paradowskiej mówi dzisiaj publicysta Adam Szostkiewicz. Nazywana pierwszą damą polskiego dziennikarstwa, prowadząca Poranki w Radiu TOK FM, publicystka "Polityki" obchodzi dzisiaj 70. urodziny.
KOMEDIA SALONOWE TOWARZYSTWO WZAJEMNEJ ADORACJI. A ten Szostkiewicz to wazelinowy dupek.
w
wit
Kto tam czyta J. Porazińską. Pierdu, pierdu. Polska się wali , a ona o wyborach w SLD? A kogo to obchodzi. Chyba, że właścicieli PolskaCymes. No i że Kaczyński mlaszcze.
b
bond 007
Naprawiajcie. Naprawiajcie towarzyszu, bo życia wam nie starczy.
J
Jeschov
Kup sobie pan gumowy młotek i codziennie rano na.......aj się nim w główkę. Może to coś pomoże...Jednak wątpie w to :(
O
Obama
Zadłużenie sektora publicznego bliskie 1 bln zł (wzrost o przeszło 200 miliardów za Tuska)
Administracja publiczna liczy 658 tys (wzrost o 100 tys)
Bezrobotni zarejestrowani: 13.5% (luty - mały spadek w marcu)
W Polsce, na 16 miliony aktywnych zawodowo, prace może znaleźć tylko 8.5 miliona ludzi!
Ale 2.2 miliony z nich to urzędasy!
W zeszłym niesiący ubezpieczenie polskiego długu wzrosło w rekordowym stopniu!
Zegar tyka.
G
Graś
Kanalio...kolejnej grubej kreski nie będzie. Zapamiętaj
J
Jagoda
J-23 ZNOWU NADAJE
b
bond 007
Autorka powinna na tym zjeździe wystąpić jako ZASUSZONY EKSPONAT PRL-u.
k
krzysztof
To chyba Glodziu?
k
krzysztof
Przerzuc sie na GP tam znajdziesz same bzdury-w sam raz dla ciebie.
k
krzysztof
Prosze podaj dowody tzw.zamachu.Duzo mowisz robaczku o niebie,a obawiam sie ze niezdajesz sobie sprawy,ze to co mowisz jest oszczerstwem.Mam nadzieje,ze rozumiesz co to znaczy "szkody wyrzadzone naprawic"?
G
Gość
Każdy, kto się intresuje polityką od powiedzmy kilkunastu lat, wie, iż niczemu nie należy się dziwić. A Miller okazał się politykiem skutecznym w tym sensie, iż steruje partią, co oznacza możliwość kierowania wdrażaniem jej programu. A i tak Polska jest najważniejsza. Ha Ha Ha
Dodaj ogłoszenie