18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Wpisy z księgi kondolencyjnej z 10.04 w "Newsweeku". "Pornografia polityczna"

Redakcja
Monika Olejnik i Tomasz Lis nie pierwszy raz starli się ws. Smoleńska
Monika Olejnik i Tomasz Lis nie pierwszy raz starli się ws. Smoleńska Robert Kwiatek/Polskapresse
"To co robi nadredaktor Lis to jest pornografia polityczna" - w ten sposób Monika Olejnik skomentowała artykuł opublikowany w poniedziałek w tygodniku "Newsweek". Chodzi o tekst oparty o cytaty z ksiąg kondolencyjnych z 10 kwietnia 2010 roku. "Czy ja jestem kosmitką, czy przepisywanie wpisów z księgi kondolencyjnej z 10.04 jest normalne?" - dziwi się dziennikarka.

W najnowszym wydaniu tygodnika "Newsweek" ukazał się tekst pt. "List z Polski". Wojciech Cieśla, w oparciu o fragmenty ksiąg kondolencyjnych, próbuje dokonać rekonstrukcji atmosfery, jaka panowała w Polsce tuż po katastrofie smoleńskiej. Znaczna część artykułu to cytaty z wpisów ludzi, którzy przyszli do Pałacu Prezydenckiego, by pożegnać Lecha i Marię Kaczyńskich.

Wojciech Cieśla skupia się zwłaszcza na wpisach osób publicznych. "Z układu wpisów wynika, że już w pałacu żałobników podzielono na dwie grupy: VIP-ów i resztę" - zauważa dziennikarz. "Newsweek" przytacza więc wpisy m.in. Donalda Tuska, Jolanty Kwaśniewskiej, Małgorzaty Domagalik, szefa CBA Pawła Wojtunika, przedstawicieli PZPN i o. Tadeusza Rydzyka ("wpis z podtekstem" - stwierdza Cieśla, zwracając uwagę, że redemptorysta wyróżnił w tekście słowo "czcigodną" odnoszące się do Marii Kaczyńskiej, którą trzy lata wcześniej nazwał "czarownicą").

Szczególnie mocno rzuca się w oczy wpis Moniki Olejnik, w artykule "Newsweeka" wyróżniony większą czcionką w kolorze czerwonym, dodatkowo zestawiony z cytatem z braci Karnowskich, którzy zapewniają: "Panie Prezydencie, nie zawiedziemy".

Sam wpis dziennikarki Radia Zet i TVN24 nie różni się od tysięcy innych, które w tych dniach pojawiły się w księgach kondolencyjnych. Monika Olejnik sugeruje jednak, że przytaczanie tych tekstów jest dziś niestosowne. "Czy ja jestem kosmitką, czy przepisywanie wpisów z księgi kondolencyjnej z 10.04 jest normalne? To co robi nadredaktor Lis to jest pornografia polityczna" - napisała w poniedziałek w swoim profilu na Facebooku.

Krytyczny wobec Tomasza Lisa wpis dziennikarki spotkał się raczej ze zrozumieniem ze strony 'fanów". "Nadredaktor Lis ostatnio ma słabą passę, chyba mu oglądalność spada", "Nad redakor udaje fachowca -jest nikim chorągiewka gdzie dadza więcej tam jest jak Kaczyński gdzie wiecej tłumoków tez tam jest", "jak widac nie tylko politykow dopada szajba smolenska..", [zachowano oryginalną pisownię komentarzy-red.] - m.in. takie komentarze można znaleźć pod wpisem Moniki Olejnik.

We wtorek do artykułu "Newsweeka" odniósł się też Michał Karnowski. "Słów, które ludzie pisali od serca i dla śp. prezydenta a nie do użytku funkcjonariuszy przemysłu pogardy, ludzkie hieny użyły do walki politycznej. Znów taplają się w bólu i cierpieniu innych" - napisał w serwisie wpolityce.pl

Smoleńsk dzieli Lisa i Olejnik

To nie pierwsze starcie Olejnik z Lisem dotyczące katastrofy smoleńskiej. Do ostrej wymiany zdań między dziennikarzami doszło już w listopadzie 2011 roku, gdy tygodnik "Wprost" (wówczas kierowany właśnie przez Lisa) opublikował zeznania wdów po oficerach, którzy zginęli 10 kwietnia.

"Reporterzy nie zastanawiali się, co będą czuły wdowy, czytając swe zeznania. Co ich to obchodzi, najważniejszy jest news" - skomentowała wówczas w "Gazecie Wyborczej".

"Lepiej, żeby redaktor Olejnik jednak nie bawiła się w psychoanalityka (...) Nie jestem w stanie "polemizować" z empatią Moniki Olejnik, którą w pełnej krasie wyjawiła po 10 kwietnia na ekranach telewizorów. Rzeczywiście w tym departamencie ma niekwestionowane miejsce pierwsze (...). Dołączyła tym samym do ekskluzywnego grona publicysty Warzechy i paru innych prawicowych portali, którym opublikowanie akt też się nie podobało" - odpowiedział jej Tomasz Lis w TOK FM.

mm

Źródło: facebook.com/se.pl/"Newsweek"/wpolityce.pl

*CZYTAJ TEŻ:
\
Lis: Janke merdał ogonkiem przed Kaczyńskim. Ja w trakcie wywiadu staję w opozycji do rozmówcy
*

Hanna Lis przegrała proces z "Super Expressem". Musi przeprosić

* Środa atakuje dziennikarzy: Nie mają warsztatu, wykradają sobie pracowników, są nierzetelni
* Firma Lisa dostaje 92 tys. zł za odcinek jego programu. "Prezes zawsze go faworyzował"
* Poseł Ruchu Palikota Roman Kotliński przeprasza Monikę Olejnik za "hienę w spódnicy"
* Kaczyński: Olejnik nawet nie próbuje udawać, że jest dziennikarzem**

Wideo

Komentarze 17

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Major
Choć M.Olejnik nie jest dla mnie wzorem obiektywności i rzetelności dziennikarskiej to tu ma zdecydowanie rację.Lis to prymityw ,prostak i wręcz idealny kandydat do tytułu hieny roku,powinien w sposób trwały zniknąć z przestrzeni publicznej. /razem ze swoim pucybutem Machałą rodzinnie związanym z PO/
j
ja ja
ma ładniejsze zęby niż ta dwójka POlitruków.
P
PI
Rymanowski nie atakuje sam siebie! Chodzi o Tymochowicza.
a
alex
Dwoje pajaców kłóci się ze sobą który z nich jest większym chamem - tym razem padło na Lisa. Za chwilę Lis opluję Olejnikową i tak się to kręci.
Widac teraz,że w tym kraju zawód dziennkarza uprawiają same lizodupy partyjne, przymilasy, cwaniacy i chamskie gnojki. I jednen i drugi z tym dwoje to proste patałchy.
n
niepatriota
Gdy Palikot zarzucił posłance PiS-u prostytucję polityczną to redaktor Olejnik nie kryła oburzenia. Czy teraz powinien oburzyć się Palikot?
m
max wyborca pis
SALON SIĘ KŁÓCI O TO KTO JEST BARDZIEJ CHAMSKI I CYNICZNY ! a wiadomo nie od dziś że na salonie są granice kłótni !! o większy kawałek kotleta schabowego zapijanego ruska wódką ten salon tak ma !!!tak został wychowany i tak będzie żyć ! zajmować się nimi to tracić czas a czas to pieniądz który ten salon wielkich autorytetów kradnie nam codzienie rozprawiając o wyższości świąt Bozego Nardzenia nad świętami Wielkiej Nocy .
p
polo
Ale jeszcze niewielu chce to zauważyć.
E
Euzebiusz
Jak w każdej mafijnej rodzinie zdarzają się drobne nieporozumienia i niesnaski, to i Olejnik z Liskiem czasem udają, że są przeciw nawzajem
t
todd
"bezgraniczne zaufanie do strony rosyjskiej" POsiada tylko Donald sPOd komina i jego POmoskiewskie POzostałości...a rosjanie to POdstępny naród. Nawet, gdy ich pozornie nie ma, zawsze POzostawiają swoich ...Dwa lata PO katastrofie i ZEROWA skuteczność plemiela, ostatnie odesłanie POLSKICH obywateli POdczas debaty w POLSKIM Sejmie na Kreml tylko u zielonowysPOwego barana nie wzbudzi zainteresowania dlaczego Tuśkowi tak PO drodze ze smoleńskimi kłamstwami, MAKowymi bredniami oraz co jest POdłożem jego panicznego strachu, aby poprosić o pomoc niezależnych ekspertów z UE ??? I naprawdę, nie wszystko da się wytłumaczyć strachem i głuPOtą oraz zakrzyczeć lub wyśmiać przy POmocy dysPOzycyjnych frajerów na dziennikarskich POsadach...coś ten Donald, za bardzo kremlowsko POdatny ???
C
Cyngiel Czuchnowski
Kto jest więksą q..wą dziennikarską ? Liz czy Stokrotka?
R
Rycho
Te "ważne" decydują, kto jest, a kto nie jest "władzy godny" oraz jakie wydarzenie należy "nagłośnić", a jakie zbagatelizować.

Dziś gazety rywalizują o to, która jest bardziej prorządowa. Glosowałem na PO i obudziłem się w PRL!

Także prokuratorzy rzadko proszą o uchylenie immunitetu postaciom z pierwszych stron gazet, a jeśli zdarza się im zatrzymać kogoś podejrzanego o korupcję z tego grona, to przestępstwo ulega umorzeniu szybciej niż wpłacenie stosownej kaucji.

Co więcej, rośnie liczba znanych osób, które zmarły w niejasnych okolicznościach, popełniając samobójstwa, ginąc w wypadkach lub na sali tanecznej. Najczęściej wyjaśnianie okoliczności tych zdarzeń kończy się umorzeniem.

Dzisiaj widać, że w najważniejszej z lekceważonych oficjalnie spraw, której obywatele nie pozostawili w rękach rządzących, tj. w ustalaniu przyczyn tragedii smoleńskiej, to niezależni dziennikarze, eksperci oraz politycy pracujący w komisji Antoniego Macierewicza zmienili zasadniczo stan naszej wiedzy i kształt opinii publicznej.

A były (!) minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski powiedział w "ważnej" telewizji, że "wszyscy, którzy mówili źle o gen. Błasiku, powinni przeprosić".

Niezwykłą mobilizację obywatelską wywołała decyzja KRRiT odmawiająca Telewizji Trwam miejsca na multipleksie cyfrowym. Zebranie ponad 1,5 miliona podpisów osób domagających się zmiany tej decyzji pokazuje, że czas bezsilności i bezradności "nieważnych" obywateli dobiega końca.

Wielotysięczny marsz w obronie wolności mediów, którego TVP i inne "ważne" media nie zauważyły, obnażył prawdziwe powody odmowy - obecność Telewizji Trwam na multipleksie wprowadziłaby na stałe do świata mediów pluralizm i konkurencję.

Z dotychczasowych doświadczeń wynika, że niekontrolowany i lekceważący opinię publiczną rząd Donalda Tuska produkuje buble prawne, jak nowelizacja ustawy o IPN, ustawa refundacyjna, ustawa o lecznictwie zagrażająca hospicjom i placówkom Caritas, reforma programów nauczania i inne. Demokracja nie oznacza bierności obywateli i przyzwalania wybranemu rządowi "na wszystko". Po wyborach opozycja, media i opinia publiczna mają obowiązek kontrolowania władzy.
P
Pentaks
Ci ludzie jakby mieli bielmo na oczach: nie chcą widzieć błędów Tuska i Platformy, licznych afer w wykonaniu członków partii rządzącej i samego Tuska (np. przeciek Tuska w aferze hazardowej. To Tusk poinformował swoich kolesi, że CBA już ma ich na oku).

Tzw. dziennikarze udają, że nic złego w Polsce się nie dzieje. To działalność antypaństwowa panowie i panie dziennikarze! To hańbi wasz zawód! Wypełniacie obrzydliwe polecenie polityczne: atakować PiS i gloryfikować PO i Tuska. Obrzydliwość.

To właśnie DZIENNIKARZE zmarnowali nam 5 lat trzymając parasol ochronny nad swoją ukochaną Platformą Oszustów.

Przez pierwsze kilka miesięcy moderatorzy systematycznie wycinali wszelkie posty krytyczne dot. PO !!!
C
Cyberto
A pseudodziennikarze typu Olejnik / Lis / Durczok ciągle wciskają nam ten sam kit.
C
Cyrkiel
Pozornie -- wybory są, ale ugrupowania opozycyjne są bez szans na zdobycie władzy. Media i biznes wspierają tylko jedną partię realnie sprawującą władzę. Zupełnie jak na Białorusi, media nie walczą z rządem, nie patrzą mu na ręce, tylko zwalczają opozycję. Potrafią nawet wykreować nową opozycję, bardziej przyjazną dla władzy.

Pocieszające jednak jest to, że powoli — bardzo powoli — polski elektorat zaczyna widzieć to, co elektoraty w starszych demokracjach widzą od dawna: NIE MA DEMOKRACJI BEZ INFORMACJI. Innymi słowy, DZIENNIKARZOM trzeba ciągle patrzeć na ręce, ponieważ najczęściej pracują dla jakiejś opcji politycznej. W angielskich szkołach nauczyciele ciągle powtarzają: gazetom do końca nie wolno wierzyć (you shouldn’t believe everything you read in the newspapers). Największym zagrożeniem dla demokracji są właśnie DZIENNIKARZE.

Komisja Weryfikacyjna WSI podczas swojej działalności ustaliła nazwiska PONAD 200 DZIENNIKARZY współpracujących z wojskową bezpieką, a następnie z WSI.

Jak wynika z badania przeprowadzonego w 2006 r. przez Pentor, w 2005 r. 60 proc. ankietowanych dziennikarzy głosowało w wyborach parlamentarnych na PO, a 77 proc. w drugiej turze wyborów prezydenckich poparło Donalda Tuska.

To dziennikarze promowali autorów najbardziej brutalnych ataków na Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. To media wychowały i wylansowały tych ludzi. Ten, kto obrażał Prezydenta w jednym medium, był premiowany zaproszeniem do kolejnych.

Przez cztery lata sfora lisów, żakowskich i durczoków codziennie opluwała Kaczyńskich i wciskała nam kit o niebezpieczeństwie "kaczyzmu", a potem ci dyspozycyjni "dziennikarze" udawali, jak im żal i jak cierpią.

Pseudoziennikarze, pseudoprofesorowie i polskojęzyczna prasa, to największe zło w tym kraju. Ci ludzie jakby mieli bielmo na oczach: nie chcą widzieć błędów Tuska i Platformy, licznych afer w wykonaniu członków partii rządzącej i samego Tuska (np. przeciek Tuska w aferze hazardowej. To Tusk poinformował swoich kolesi, że CBA już ma ich na oku).

Tzw. dziennikarze udają, że nic złego w Polsce się nie dzieje. To działalność antypaństwowa panowie i panie dziennikarze! To hańbi wasz zawód! Wypełniacie obrzydliwe polecenie polityczne: atakować PiS i gloryfikować PO i Tuska. Obrzydliwość.

To właśnie DZIENNIKARZE zmarnowali nam 4 lata trzymając parasol ochronny nad swoją ukochaną Platformą Oszustów. Przez pierwsze kilka miesięcy moderatorzy systematycznie wycinali wszelkie posty krytyczne na temat działania rządu Tuska.
D
Donald Dyzma
Udowodnili to już wielokrotnie nasi dzielni dziennikarze z Polsatu, TVP oraz TVN, nie mówiąc już o naszych dziennikarzach z TOK fm oraz Polskiego Radia.

To samo dotyczy afery hazardowej, stoczniowej, smoleńskiej, szpitalnej, autostradowej, stadionowej, receptowej, szkolnej, emeryturowej, TV cyfrowej oraz afery inwigilacji internetowej (ACTA).

Zawsze nasi dziennikarze dzielnie stoją na straży prawdy oraz na straży ustroju.

Winę za całe zło w naszej ukochanej ojczyźnie ponosi PiS, który -- chcąc założyć IV Rzeczpospolitą -- dąży do zburzenia dotychczasowego porządku ustanowionego przez gen. Kiszczaka oraz innych ludzi honoru.

PS To nieprawda, że w Polsce są loże masońskie, mafie lub inne tajne stowarzyszenia!

Udowodnili to już wielokrotnie nasi dzielni dziennikarze z Polsatu, TVP oraz TVN, nie mówiąc już o naszych dziennikarzach z TOK fm oraz Polskiego Radia.
Dodaj ogłoszenie