Wojna w koalicji. Pawlak chce wziąć odwet na Platformie i Tusku

Witold Głowacki
Donald Tusk i Waldemar Pawlak
Donald Tusk i Waldemar Pawlak Wojciech Barczyński/Polskapresse
Tym razem napięcie w rządzącej koalicji to coś więcej niż rytualne prężenie muskułów przez ludowców. Po tym, jak minister finansów Jacek Rostowski rozwiał nadzieje PSL i nie zgodził się na umorzenie odsetek od długu partii wobec Skarbu Państwa oraz na rozłożenie spłaty samej należności na 10 lat, Waldemar Pawlak szuka okazji do odwetu na Platformie Obywatelskiej i premierze.

Pierwszą już wykorzystał. Dzień po ogłoszeniu przez Rostowskiego decyzji w sprawie długu PSL, ludowcy zapowiedzieli, że będą szukać poparcia Parlamentarnej Grupy Kobiet w kwestii swoich propozycji w sprawie wydłużania wieku emerytalnego pań. PSL chciałoby wprowadzić zasadę obniżania wieku emerytalnego kobiet mających dzieci - o trzy lata za każde dziecko. - Chcemy, by był to pierwszy temat obrad Parlamentarnej Grupy Kobiet - mówił rzecznik PSL Krzysztof Kosiński. To, że PSL szuka dla tego projektu poparcia poza koalicją, świadczy o sporej determinacji ludowców.

Polityk PSL: Ciekawe, jak minister Rostowski sobie wyobraża działania bez naszej pomocy

Sytuację Waldemara Pawlaka komplikuje to, że w jego partii rośnie grupa polityków sceptycznych wobec jego przywództwa i stylu koalicji PSL z Platformą. Za najpoważniejszego wewnątrzpartyjnego konkurenta Pawlaka uważany jest minister rolnictwa Marek Sawicki. On tym bardziej daje odczuć Platformie urazę ludowców. Bez ogródek stwierdził właśnie w RMF FM, że przy tworzeniu kontrowersyjnej ustawy refundacyjnej i Ewa Kopacz, i Bartosz Arłukowicz jako ministrowie zdrowia popełnili błędy. - Ustawę refundacyjną można było wprowadzić lepiej - mówił Sawicki. By nieco zniwelować efekt tych słów, dodał tylko, że "nie ma takiej możliwości, żeby w ramach koalicji popierać odwołanie któregokolwiek z ministrów".

W PSL będzie teraz trwał specyficzny wyścig między Pawlakiem a Sawickim o to, kto wyraźniej zaznaczy dystans wobec potężnego koalicjanta. Bo to najlepsza droga do odzyskania wiarygodności wśród części peeselowskich mas. Stąd więc nowe pomysły Pawlaka w kwestii emerytur i niemal opozycyjna w duchu krytyka kolegów ministrów przez Sawickiego.

Sytuacja obu konkurentów w rywalizacji o władzę w PSL jest o tyle skomplikowana, że obaj zasiadają w rządzie - co raczej utrudnia im wchodzenie na otwarcie wojenną ścieżkę z Platformą Obywatelską.

Z pewnością jednak partia Pawlaka ma teraz o jedno ograniczenie w relacjach z koalicjantem mniej. Oczekiwanie na decyzję Rostowskiego wiązało PSL ręce m.in. w kwestii podwyższenia wieku emerytalnego kobiet i w sprawie innych zapowiedzi z exposé Donalda Tuska.

Teraz hamulce pękły. Pierwsze wystąpienia PSL idące w poprzek planom premiera już miały miejsce, a ludowcy nie kryją rozczarowania decyzją koalicyjnego partnera. - Tak się nie postępuje. Wielokrotnie w ciągu każdego roku minister finansów umarza różnym podmiotom czy to odsetki, czy to rozkłada dług na raty. Mógł to też zastosować wobec nas - żalił się PAP Eugeniusz Kłopotek, poseł PSL. - Mamy prawo odwołać się do Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego, a jak będzie trzeba, także odwołamy się do Brukseli - zapowiada z kolei szef klubu ludowców Jan Bury. - Podatnik polski zaoszczędził przez cztery lata na PSL już prawie 60 mln zł, bo tyle subwencji z budżetu państwa PSL nie pobrało za karę - podkreśla Bury.

Irytacja ludowców staje się zrozumiała, jeśli weźmiemy pod uwagę, że stawka, o którą chodziło na linii PSL - Ministerstwo Finansów, jest naprawdę wysoka. Historia długu PSL sięga 2001 roku. Ludowcy popełnili wtedy błędy w księgowaniu pieniędzy pozyskanych na kampanię wyborczą. 9,4 mln zł zebranych na kampanię było przechowywanych na koncie partii, nie zaś - jak wymagają przepisy - na specjalnym rachunku wyborczym.

CZYTAJ TEŻ:
* Nie wszystkim w PSL podoba się ugodowa polityka wobec PO. Kto powalczy z Pawlakiem o przywództwo?
* Emerytury i KRUS mniej dzielą koalicję. Najtrudniejszą część reformy rząd odkłada na później
* Koziński: Kolejny kryzys w koalicji będzie już na noże
* Tusk: SLD i Palikot mogą być stabilnym sojusznikiem dla obozu rządzącego
* Żelichowski: Nie ma podziału w PSL. Scena polityczna dzieli się na opozycję, koalicję i Kłopotka

W konsekwencji tego błędu Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdanie finansowe PSL za 2001 rok. Zwróciła się też o orzeczenie przepadku pieniędzy zebranych na kampanię z naruszeniem przepisów na rzecz Skarbu Państwa.

Od tamtego czasu PSL jest winne państwu ponad 9 mln zł. Minęło zaś już 10 lat. W tej chwili suma należnych od tej kwoty odsetek przewyższa pierwotny dług. W sumie do zapłaty ludowcy mają więc prawie 21 mln złotych.

Przez lata w tej kwestii właściwie niewiele się działo. Dług wisiał nad ludowcami i powiększał się o kolejne odsetki. Partia Pawlaka lawirowała, jak mogła, by odroczyć spłatę lub jej uniknąć. W listopadzie 2010 roku ludowcy zaskarżyli do Trybunału Konstytucyjnego niektóre przepisy Ordynacji wyborczej, licząc na to, że wyrok TK może spowodować anulowanie ich zaległości. Trybunał odmówił jednak zajęcia się tą sprawą, argumentując, że partia polityczna nie ma uprawnień do występowania o badanie zgodności ustaw z konstytucją RP. Do czasu tego rozstrzygnięcia egzekucja długu PSL była zawieszona. Po odrzuceniu przez TK odwołania PSL sprawa wróciła w gestię ministra finansów.
Od tego też momentu, a szczególnie ostatnich wyborów parlamentarnych, kwestia długu służyła do nieformalnego nacisku koalicjanta na ludowców - twierdzą nieoficjalnie politycy PSL. Rzeczywiście Jacek Rostowski dość długo zwlekał z ogłoszeniem decyzji. Gdy zaś ją podjął, stał się w oczach ludowców wrogiem numer jeden.

- Rostowski kreuje się na antypeeselowskiego jastrzębia. Niech nie myśli sobie, że nas zgnębi. My damy sobie radę - mówi poseł PSL Eugeniusz Kłopotek.

- On wydał taką decyzję, jaka była możliwa pod rygorami ustawy. Moim zdaniem wykazał dobrą wolę. Nasi przyjaciele muszą to zrozumieć - broni oczywiście ministra finansów wiceszef klubu Platformy Obywatelskiej Waldy Dzikowski. "Przyjaciele" jednak nie do końca podzielają tę opinię. - Niech pan minister ciągle pamięta o takim polskim powiedzeniu: Prędzej czy później przyjdzie koza do woza - mówi Eugeniusz Kłopotek.

- Ciekawe, jak Rostowski wyobraża sobie swoje działania bez współpracy z nami - mówi zaś inny polityk PSL. I wskazuje na planowane zmiany w systemie emerytalnym, przypominając opór własnej partii w trakcie przepychania poprzednich zmian w ustawie o OFE.

To nie koniec. Irytacja ludowców jest w tej chwili na tyle ostra, że pole do konfliktu może się pojawić na nieoczekiwanej płaszczyźnie. Jak donosi "Wprost", trwa właśnie rywalizacja Pawlaka jako ministra gospodarki z ministrem administracji i cyfryzacji Michałem Bonim o to, kto będzie nadzorować... Polską Agencję Kosmiczną, którą dopiero zamierza powołać rząd.

Witold Głowacki

CZYTAJ TEŻ:
* Nie wszystkim w PSL podoba się ugodowa polityka wobec PO. Kto powalczy z Pawlakiem o przywództwo?
* Emerytury i KRUS mniej dzielą koalicję. Najtrudniejszą część reformy rząd odkłada na później
* Koziński: Kolejny kryzys w koalicji będzie już na noże
* Tusk: SLD i Palikot mogą być stabilnym sojusznikiem dla obozu rządzącego
* Żelichowski: Nie ma podziału w PSL. Scena polityczna dzieli się na opozycję, koalicję i Kłopotka

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

01021939
Niech przykładem tego będzie uczestnictwo w obaleniu rządu J.Olszewskiego,popieranie działań PO w wyjaśnianiu tragedii Smoleńskiej,nie sprzeciwianie się w ograbianiu społeczeństwa ze składek OFE,ugrupowanie to stało się maszynką do głosowania w rękach PO z pełnym uzasadnieniem takich poczynań nadwornego Zelichowskiego? Widzimy dobitnie czyje interesy są reprezentowane przez to ugrupowanie.Dodatkowo chcę przypomnieć umowę gazową z Rosją,umożenie kary pewnej spółce to są działania eliminujące to ugrupowanie z pozytywnych działań dla dobra narodu.Każdy bez względu na zajmowaną pozycje społeczną za swoje błędy musi płacić,bez możliwości szukania sprzymieżeńców,którzy za pozytywne głosowanie mogą umożyć dług.
k
kinsky
Jednak środki były gromadzone na rachunku partyjnym, zamiast na specjalnym koncie wyborczym. PKW odrzuciła w 2001 r. sprawozdanie komitetu wyborczego PSL i zwróciła się o orzeczenie przepadku na rzecz Skarbu Państwa pieniędzy pozyskanych z naruszeniem przepisów ordynacji wyborczej. Dlatego dług PSL wobec SP istnieje do dzisiaj i wynosi z odsetkami już ca. 21 mln.

Identyczne czyny karalne popełniane przez standardowego Kowalskiego są definiowane następująco:
1. Gdyby Kowalski gromadził przychody swojej firmy na kontach poza firmowych - wtedy taki czyn przestępczy kwalifikowano by jako nielegalną działalność gospodarczą poza podatkową
2. Gdyby inny Kowalski finansowałby zakupy do swojej firmy z źródeł poza firmowych, choćby z datków wdzięcznej nałożnicy lub ukochanej teściowej i bez stosownej umowy kredytu czy leasingu włącznie - wtedy taki czyn kwalifikowano by jako pranie pieniędzy pochodzących z nielegalnego źródła
3. Gdyby jeszcze inny Kowalski zawiązałby spółkę z osobą mającą zadłużenia - wtedy odpowiadałby solidarnie wobec wierzycieli wpólnika za wszystkie jego długi. Czyli za te powstałe przed faktem zostania wspólnikiem
Wymienione sytuacje są naruszeniem prawa, i stąd mają stosowną jurysdykcję.

A zatem w konsekwencji zachodzą i takie pytania:
1. Czy PSL ww. aspekcie naruszyło prawo, czy nie?
2. Dlaczego minister finansów - występujący w przypadku długu PSL jako wierzyciel SP - nie ściąga powstałego długu PSL w wysokości 21 mln z ich wspólnika? W tym przypadku z koalicjanta PO.
3. Czy koalicje PO z PSL nie jest naruszeniem prawa? Tzn. wobec wcześniejszego naruszenia prawa przez PSL.
S
SANDRA
PO TO JUZ NIE DNO W KOPALNI NEJGLEBSZE MIEJSCE NAZYWA SIE ZAPIE I TAK NISKO UPADLI TA BANDA PO I SLD
F
Fankan
- resort za resortem - jedynym wg mnie sposobem utrzymania się tego koalicyjnego rządu jest, by tekę premiera przejął PAWLAK, KTÓRY MA WIĘCEJ OLEJU W GŁOWIE NIŻ CAŁA RADA MINISTRÓW - including pani MARSZ. KOPACZ (jak Niesiołowski ją wytrzymuje ?!) )
Przecież Tusk chyba nie jest na tyle głupi, aby sądzić, że Polacy będą na dłuższą metę tolerować - po kolei - BURDEL NA KOLEI I NA SZOSACH, BAGNO W SŁUŻBIE ZDROWIA, KORUPCJĘ W POLICJI, KORUPCJĘ W WOJSKU, ROZKŁAD SĄDÓW I PROKURATUR I RESZTĘ JEGO SZMACIARZY GRYWAJĄCYCH Z NIM W SZMACIANKĘ (bo pożądnych ministrów wykopał na aut). Z tym cieciem Niemca na dodatek...
MĄDRZY LUDZIE W POLSCE POWINNI ZACZĄC MYŚLEĆ, JAK TO ROZWIĄZAĆ, SKORO NIE CHCEMY REWOLUCJI...
o
obserwator
najwyższy czas zerwać z tymi przydupasami przylepiajacymi się do wszystkiego i wszystkich,aby utrzymać stołki na wsystkich możliwych szczeblach władzy.A najjaskrawszym przykładem jest tam Kłopotek - Idiotek.Wszędzie się pcha i udaje najmądrzejszego.Nie mogę już patrzeć na ten ryj i słuchać jego głupich wywodów.
g
gosc
dlaczego za niegospodarnosc pawlaka maja inni placic?
p
pablo55
sądzą dziesiątki (setki?) tysięcy PSL-owców na państwowych posadkach w całej Polsce. A co do meritum. Oczywiście kobiety zajmują się dziećmi, ale w tym czasie mężczyźni zajmują się pracą. To może zgodnie z PSL-owską logiką należy mężczyznom obniżyć wiek emerytalny o rok za każdy rok pracy? Poza tym, ponieważ kobiety żyją statystycznie dłużej, krótka praca skazuje je na głodową emeryturę. Wg mnie należy podwyższyć kobietom o 3 lata (do 63) z możliwością przedłużenia do 67 (czyli kobiety mogłyby przejść na emeryturę w wieku 63-67 lat) i w ten sposób decydować m.in. o wysokości emerytury (statystycznie da się obliczyć, o ile urośnie za każdy rok dodatkowej pracy).
J
Jan
Ja myślę że Tusk dawno powinien dać sobie spokój z Pawlakiem i nie podpierać się złamanym kijem, ponieważ PSL będzie kulą u nogi dla każdego,kto nawet zgodnie z rozsądkiem zechce ruszyć ten skostniały elektorat wiejski,który głosuje jeszcze na pawlaków.Jeżeli premier myśli o reformach to ten złamany kij trzeba wyrzucić i dogadać się z ludżmi którym zależy na kraju,a nie na stołkach,myślę że dobrą alternatywą jest Palikot,nigdy natomiast dobrą alternatywą nie będą fachowcy od Smoleńska,ludziom tym najlepszą pożywką jest jad,którzy sami wytwarzają.
s
szlaban
to co proponują Ludowcy jest ich najlepszą propozycją od wielu lat, kobiety zajmują się dziećmi, domem i jeszcze muszą zasuwać do 67 lat??? to jest to tak trzymać psl
a
alosza
ustawę wprowadzają 01,01,2012 a 09,01,2012 w tyrbie pilnym ją nowelizacją i co najważniejsze udaja że nic się nie stało!!!!!!.Takie barachło rzadzi Polską.
G
Gabriel
Wydaje mnie sie, że Pan Pawlak zbyt często szarżuje tym , że PO ludowców potrzebuje. Siadł by sobie na
d...e.
p
polak
Dla koryta można zrobić wszystko.Nie ma znaczenie dobro społeczne .Pawlak to kańciarz kombinuje jak wykpić sięod długu.co za tępaki.
b
bolo
Najwyższy czas odstawić PSL od władzy.Nigdy i do nikogo nie byli lojalni.Obsadzają przez swoich i swoje rodziny wszelkie możliwe stanowiska.Pełna amatorszczyzna,niedouctwo,prymitywizm na każdym kroku.
Ponad 130 000 członków PSL i ich rodziny są na państwowych posadach.Niech ktoś wreszcie walnie pięścią w stół !!!!
Dodaj ogłoszenie