Wojna na życiorysy Wałęsy. Prezydent pisze polemikę

Wiktor Świetlik
Maciej Jeziorek/POLSKA
Lech Wałęsa zamierza odpowiedzieć IPN własną książką. Ma być zatytułowana "Droga do prawdy". Więcej na jej temat dowiedzą się zapewne ci, którzy w sobotę zawitają na imieniny byłego prezydenta.

W tym roku ta impreza będzie wyjątkowa. Przybycie do Wałęsów będzie gestem solidarności z solenizantem. Tak swoją obecność tłumaczy premier Tusk.

W książce Wałęsy diametralnie inaczej niż w publikacji IPN będą przedstawione zapewne lata 1970-1972, kiedy to były prezydent miał - według Instytutu - współpracować z SB, a także okres od 1992 do 1993 r., kiedy miał niszczyć mroczne karty ze swojego życiorysu.

Mimo to niektóre najważniejsze części życia Lecha Wałęsy zostaną zapewne przedstawione podobnie i tu, i tu. W obu książkach będą opisane: odważne przeciwstawienie się Wałęsy zakusom bezpieki w 1978 roku, akces do związków i wybitna rola, jaką odegrał w 1980 r. Jedynym sposobem na rozstrzygnięcie sporu Wałęsy z IPN będzie przeczytanie obu publikacji i wyrobienie sobie własnego sądu.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wowes

Nowoczesny i wolny od ciemnoty religii człowiek powinien być przeciw lustracji. To teraz modne i odważne bo już zwolennik wyjawnienia prawdy o naszych upadkach za reżimu jest powszechnie uważany za oszołoma. Gratuluję odwagi i oryginalności. Trzeba rozwalić IPN, Wałęsę zalakierować bo pozłotko przed światem odpada a przecież on z tego żyje bo tak się tłumaczył przed sądem.
Można się dać złamać bezpiece. Ale kiedy się wyrwie spod ich opieki należy się przyznać przed tymi na,których się donosiło. Przeprosić za krzywdy ,które były efektem moich donosów. Agenci nie donosili pani w przedszkolu tylko zorganizowanej instytucji do wykańczania inaczej myślących.Jeśli ktoś chce o tym zapomnieć to albo chce ukryć swoje judaszostwo albo jest naiwno-głupi.Mądrzy ludzie bardziej się boją naiwno-głupich niż podłych, bo podły jest przynajmniej przewidywalny i ma swoje kalkulacje. Naiwny głupek jest jak arabska rakieta,nie wiadomo gdzie poleci i narobi bałaganu.

Dodaj ogłoszenie