Wojna CPK i linii Ryanair. O’Leary: Zalecamy, aby polski rząd przestał marnować 30 miliardów złotych na „lotnisko Bitcoin”

Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski
Wizualizacja Centralnego Portu Komunikacyjnego
Wizualizacja Centralnego Portu Komunikacyjnego mat. prasowe
Szef Ryanaira zaatakował budowę CPK. Porównał ją do inwestycji w Bitcoina. - Ryanair podobnie jak żadna rozsądna linia lotnicza nie będzie latał z CPK - powiedział. Na te słowa zareagowali szefowie planowanego super-lotniska. - Plan budowy CPK nie jest „szalony” - mówią i podają argumenty.

Wraca dyskusja na temat Centralnego Portu Komunikacyjnego. Swoją opinię w tej sprawie wyraził ekscentryczny szef Ryanaira Michael O'Leary. Na spotkaniu z dziennikarzami ostro krytykował ideę budowy CPK. Następnie w oświadczeniu wysłanym do mediów napisał:

- Ryanair zaleca, aby polski rząd przestał marnować 30 miliardów złotych na „lotnisko Bitcoin” w szczerym polu, a zamiast tego przekazał 5 miliardów złotych do PAŻP, która w następstwie nie będzie musiała podnosić opłat (za czym idzie wzrost cen biletów dla polskich konsumentów i turystów), a pozostałe 25 miliardów oszczędności należy zainwestować w polskie szpitale i polskie szkoły z korzyścią dla polskich obywateli, polskich lekarzy, polskich pielęgniarek i polskich nauczycieli – pisze O’Leary.

Jego zdaniem idea CPK jest nieprzemyślana. Zapowiedział, że Ryanair nie będzie korzystać z nowego portu lotniczego, "podobnie jak, naszym zdaniem, nie uczyni tego LOT ani żadna rozsądna linia lotnicza." Zapytaliśmy biuro prasowe LOT-u, czy podzielają opinię szefa największego taniego przewoźnika w Polsce.

- Jak wielokrotnie podkreślaliśmy, PLL LOT jest skoncentrowany na tym, by uczestniczyć w CPK. Kibicujemy tej inwestycji i jesteśmy przekonani, że CPK będzie najlepszym portem przesiadkowym w tej części Europy - odpowiada nam biuro prasowe polskiego przewoźnika.

Wojna CPK i Ryanair. Sprzeczne interesy

O’Leary tłumaczył, że pasażerowie chcą latać z lotnisk Chopina i Modlina, które mogłyby zostać rozwinięte. Budowę CPK porównał do lotniska Brandenburg w Berlinie – tam inwestycja była opóźniona o ponad osiem lat. Pochłonęła też znacznie więcej środków niż zakładano.

Na te słowa zareagowali szefowie Centralnego Portu Lotniczego. - Prezes Ryanaira bardzo lubi szokować, a wygłaszając nieprawdziwe tezy niezmiennie forsuje interes swojej linii lotniczej i jest w tym bardzo konsekwentny. Plan budowy CPK nie jest „szalony”. Wręcz przeciwnie – to inwestycja przemyślana, oparta na liczbach i opłacalna dla polskiej gospodarki, a niekoniecznie dla irlandzkiego przewoźnika - mówi nam Konrad Majszyk, rzecznik prasowy CPK. - Nazwę „Bitcoin” można by za to zarezerwować dla portów, z których korzysta Ryanair i w przypadku których umowy są tak skonstruowane, że wraz ze wzrostem liczby pasażerów paradoksalnie maleją szanse na rentowność - dodaje.

Następnie odpowiada na zarzuty szefa Ryanaira. Jak słyszymy CPK ma być lotniskiem przesiadkowym, gdzie głównym przewoźnikiem będzie polski LOT. Berlin-Brandenburg nie ma wiodącego przewoźnika, a jego głównym celem jest realizacja połączeń bezpośrednich, tzw. point-to-point. Podobny sposób działania ma lotnisko w Modlinie.

Zdaniem szefów CPK priorytetem jest wygenerowanie ruchu przesiadkowego, którego nie będzie mógł obsłużyć Chopin - ze względu na to, że jest w środku miasta - ani Modlin, będący lotniskiem dla tanich linii (point-to-point). - Przewoźnicy regularni, np. LOT, korzystają z hubów, a przewoźnicy niskokosztowi, np. Ryanair, z portów point-to-point. Stąd wynika fundamentalna rozbieżność interesów i brak entuzjazmu Michaela O’Leary dla planów budowy Lotniska Solidarność. Jakoś musimy z tym żyć i z naszych planów z powodu krytyki prezesa Ryanaira nie zrezygnujemy - dodaje Majszyk. Jak przyznaje, nie oznacza to, że na rynku zabraknie miejsca: "przykłady ze świata pokazują, że oba segmenty – hubowy i docelowy – mogą współistnieć z korzyścią dla pasażerów."

Do sprawy na Twitterze, w znacznie ostrzejszy sposób, odniósł się także prezes CPK, Mikołaj Wild. "CPK w odróżnieniu od Ryanair nie uzyskał nigdy nielegalnej pomocy publicznej. Zamiast rezygnacji z CPK polscy podatnicy powinni zaoszczędzić, rezygnując z dotowania lotów Ryanair z portów regionalnych" - napisał.

13 miejsce Polski w UE pod względem wskaźnika zatrudnienia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie