Wojciech Rogacin: Sam szeryf nie wystarczy

Zastępca redaktora naczelnego "Polski"
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Polskie prokuratury nie radzą sobie ze śledztwami na styku polityki i wielkiego biznesu, bo same są upolitycznione.

Już od lat 90. pozostają pod naciskiem kolejnych ekip politycznych. W różnych okresach zmieniała się tylko siła tego nacisku.

W likwidacji tej patologii nie można też liczyć na komisje sejmowe. Te zamieniły się ostatnio w zwykły polityczny teatr.

Rząd znalazł więc pomysł na stworzenie nowej instytucji, apolitycznego sędziego śledczego, który będzie m.in. nadzorował i oceniał działania prokuratorów w najważniejszych śledztwach.

W przypadku gdyby prokuratura dała się kierować politykom, miałby on interweniować.

Jeśli rzeczywiście nowy urząd superśledczego ma zapewnić apolityczność prokuratury, to pomysłowi można przyklasnąć. Ale trzeba też powiedzieć, że to jednocześnie porażka rządu, który dotąd nie potrafił poradzić sobie z upolitycznieniem prokuratury.

Bo okazuje się, że bez superśledczego będziemy skazani nadal na spektakle polityczne, jak w sprawie afery węglowej, zabójstwa posłanki Blidy, afery Orlenu itp.

Ale to nie może być jedyny sposób na naprawę prokuratury. Przede wszystkim minister sprawiedliwości musi zrobić to, co obiecał jeszcze przed rozpoczęciem swojego urzędowania, czyli oddzielić funkcje ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.

Tylko wtedy jest szansa na wyeliminowanie patologii w tym urzędzie.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
abba
Zgadzam sie z red. Rogacinem
Dodaj ogłoszenie