Włochy: Wojsko będzie pomagać policji?

IAR
We Włoszech burzliwą dyskusję wywołała propozycja ministra obrony, by żołnierze pomagali policji pilnować porządku w dziesięciu największych miastach kraju .

Minister Ignazio La Russa zaproponował, by dwa i pół tysiąca żołnierzy wzmocniło patrole policji między innymi w Turynie, Mediolanie, Rzymie i Palermo. Miałoby to trwać od 6 miesięcy do roku. Koszt operacji szacuje się na ponad 37 milionów euro. Propozycja znalazła się w projekcie ustawy, którą w środę zajmie się parlament.

Centrolewica nie chce nawet słyszeć o tym pomyśle. Podobne rozwiązanie możliwe jest w Kolumbii, ale nie u nas - mówi lider opozycyjnej partii "Włochy wartości", były sędzia śledczy Antonio Di Pietro.
Przeciwni inicjatywie ministra są zarówno wojskowi, jak i policjanci. Były szef sztabu, generał Mario Arpino, mówi, że żołnierze na ulicach włoskich miast kojarzyliby mu się z Kosowem. Generał Arpino był tam dowódcą włoskiego kontyngentu.

Związek zawodowy policjantów uważa, że żołnierze na ulicach są niepotrzebni. Według nich rozwiązaniem byłoby zwolnienie tysięcy policjantów z pracy biurowej. Tymczasem minister obrony powołuje się na dwa precedensy. W 1992 roku, po zamachach mafii na sędziów Giovanniego Falcone i Paolo Borsellino, wojsko wzięło udział w operacji pod kryptonimem "Nieszpory sycylijskie". Osiem lat temu wspierało ofensywę przeciwko mafii w Neapolu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie