Włochy: Krewni ofiar wirusa będą skarżyć odpowiedzialnych za zaniedbania popełnione w czasie epidemii

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
IPA/ABACA/Abaca/East News
Żal i smutek po stracie bliskich we Włoszech zastąpiła wściekłość na tych, którzy popełnili błędy i zaniedbania na początku pandemii koronawirusa. Kiedy zaraza się skończy do sądów trafią akty oskarżenia.

Krewni osób, które zmarły w czasie pandemii we Włoszech domagają się sprawiedliwości, bo narasta w nich gniew z powodu błędów popełnionych przez władze na początku wybuchu zarazy.

Wirus zabił już ponad 25 tys. osób we Włoszech, a ponad 45 tys. ludzi dołączyło do NOI Denunceremo ("poinformujemy"), grupy na Facebooku utworzonej przez Lucę Fusco, którego ojciec zmarł na Covid-19 w Bergamo, w Lombardii, która najbardziej była dotknięta wirusem. Grupa ta zbiera zeznania ludzi i inne dowody, które przedstawi potem w sądach. - Nie chcemy rekompensaty finansowej. Domagamy się sprawiedliwości, więc jeśli ktoś jest odpowiedzialny za śmierć zakażonych, chcemy, by został oskarżony i postawiony przed sądem. - zapewnia Fusco.

Celem grupy nie jest też atakowanie pracowników służby zdrowia, ale osób na stanowiskach kierowniczych, którzy zbagatelizowali zagrożenie koronawirusem. - Pracownicy służby zdrowia są ofiarami wirusa tak samo jak nasi bliscy. Nasz system opieki zdrowotnej jest zdecentralizowany, to kierujący regionami dawali wytyczne szpitalom. I to oni są za działania lecznic odpowiedzialni – dodaje Fusco.

W toku jest już kilka dochodzeń, między innymi w sprawie szpitala w mieście Alzano Lombardo, w prowincji Bergamo, w którym na czas nie rozpoznano objawów koronawirusa, co doprowadziło do rozprzestrzenienia się zarazy po całym mieście. Prokuratorzy w Lombardii badają też liczne sygnały o zaniedbaniach i przypadkach śmierci w prywatnych domach oraz ośrodkach opieki społecznej, których nie odnotowano potem jako ofiar Covid-19. Jednocześnie stowarzyszenia lekarzy i związki zawodowe planują podjęcie kroków prawnych w sprawie śmierci 144 pracowników służby medycznych, głównie z powodu braku wyposażenia ochronnego na początku epidemii.

Robert Lingard, Włoch mieszkający w Londynie, złożył dokumentację u prokuratora Brescii w sprawie śmierci dwóch swoich krewnych, którzy nie otrzymali, jego zdaniem, pomocy na czas. Zwrócił się też do prokuratora o ustalenie, czy prowadzone na początku epidemii akcje w Mediolanie i Bergamo zachęcające ludzi do chodzenia do barów i restauracji lub na zakupy, były kryminalnymi zaniedbaniami.

Świadectwa zebrane przez NOI Denunceremo wskazują też na błędy popełnione przez medyków, którzy mylili koronawirusa ze zwykłą grypą i zalecali zakażonym przyjmowanie... paracetamolu. 18-letnia Martina Salerni straciła swojego 54-letniego ojca 10 kwietnia. Przez osiem dni był w domu z gorączką i kaszlem, po czym został przyjęty do szpitala w Abruzji, w regionie najmniej dotkniętym koronawirusem. - Początkowe objawy nie wywołały u nikogo żadnego niepokoju. Dopiero wtedy, gdy miał trudności z oddychaniem ruszono z pomocą, ale już było za późno. Mój ból zamienia się teraz w gniew i domagam się sprawiedliwości. Moja historia jest taka sama jak wielu innych rodzin. Ktokolwiek popełnił błąd, musi teraz wziąć na siebie odpowiedzialność. - mówiła Salerni.

Elena Gazzolla, prawniczka w Codogno w Lombardii, w którym wybuchła epidemia, mówi, że ​​wyzwaniem było ustalenie, kto powinien odpowiadać za to, co się stało na początku pandemii, a także wymogi prawne dotyczące krewnych wszczynających pozwy zbiorowe. We Włoszech takie procedury są zwykle podejmowane przez stowarzyszenia konsumentów i obejmują do stu skarżących.

NASZE WYWIADY:

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie