reklama

Właściciele samochodów w klinczu starych przepisów

Piotr Jachura, Anita CzuprynZaktualizowano 
Vauxford / CC BY-SA 4.0
Właściciele samochodów czekają, by procedury dotyczące czasowego wyrejestrowania samochodów zostały uproszczone. Czy nowy projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym, który planuje przyjąć Rada Ministrów, spełni te oczekiwania?

Pan Kazimierz spod Morąga w jednym tygodniu stał się szczęśliwym posiadaczem dwóch samochodów - Fiata Punto i Daewoo Lanosa. Samochody sprezentowały mu córki - jedna, bo kupiła nowe auto, druga - bo emigrowała z Polski. Jako że Lanos był w lepszym stanie, pan Kazimierz postanowił używać tego samochodu; Punto wymagało remontu. Jako mechanik-amator, pan Kazimierz marzył, że doprowadzi Punto do stanu dawnej świetności. Niestety obowiązujące przepisy nie pozwalają mu mu na zrealizowanie tego ambitnego planu - auta nieużywanego nie może wyrejestrować czasowo, a za auto zarejestrowane musi płacić OC. Koszty przekraczały jego emeryturę. Punto zmuszony był zezłomować.

CZYTAJ TAKŻE: Unia Europejska chce zmian. Kompletny zakaz alkoholu dla kierowców!

Pani Barbara spod Łodzi, właścicielka dwóch warzywniaków i jednego Mitsubishi Pajero przeszła niedawno operację kręgosłupa. Czeka ją długotrwała rehabilitacja. O korzystaniu z samochodu nie ma mowy. Będzie stał przed domem, nieużywany, przez wiele miesięcy. Zgodnie z obowiązującymi przepisami pani Barbara nie ma możliwości wyrejestrowania auta na czas swojej niepełnosprawności. Za ubezpieczenie nieużywanego auta tak czy siak musi płacić.

Pan Radek z Poznania stracił pracę; żona wychowuje trójkę dzieci. Na szczęście ostatnio podpisał kontrakt na dwa lata - praca w Norwegii w charakterze operatora sprzętu ciężkiego. Przez dwa lata jego stare Audi nie będzie używane - żona nie ma prawa jazdy. Ale za ubezpieczenie będzie musiała zapłacić.

Panu Zbyszkowi z Warszawy padł mercedes. Stary, zużyty, miał prawo się zepsuć. Pan Zbyszek spodziewał się takiej sytuacji, odkładał nawet pieniądze na remont silnika, ale oszczędności pochłonęło leczenie żony. Zepsute auto stoi pod blokiem. Ale przecież polisa OC kosztuje.

Pani Mariola, pisarka i dziennikarka z Siedlec kilka lat temu wyprowadziła się na wieś. - Dojazd do pracy bezproblemowy, ale droga dojazdowa należy do ostatniej kategorii odśnieżania. Przy dużych opadach śniegu jestem odcięta od świata. Kupiłam więc używanego land rovera z napędem na cztery koła, który służy mi tylko zimą. Moja osobówka absolutnie by sobie nie poradziła - to ekonomiczny opel, którym jeżdżę na co dzień. Terenówki używam kilka lub kilkanaście razy w roku, gdy są intensywne opady śniegu, bo auto żre paliwo jak smok - opowiada. Ubezpieczenie płaci cały rok.

Przykładów, w jaki sposób przepisy z jednej strony wprowadzające obowiązek utrzymania zakupu polisy OC dla wszystkich zarejestrowanych pojazdów bez względu na stan ich użytkowania, a z drugiej - brak możliwości czasowego wyrejestrowania auta przyczyniają się do szkód społecznych, można podać wiele. Dotyczą one różnych obszarów funkcjonowania obywatela. Obowiązujące ustawy nie dość, że ograniczają wolność obywatela w zakresie dysponowania swoim mieniem, to również ograniczają choćby swobodę w rozwijaniu zainteresowań technicznych czy pożytecznego sposobu spędzania wolnego czasu. Oto kolejny przykład. - Mam wnuka, 14 lat - opowiada pan Edward, złota rączka i miłośnik motoryzacji, rencista. - Chciałbym przekazać wnukowi swoją pasję majsterkowania. Ale nie ma takiej legalnej możliwości, abym miał w garażu niezarejestrowane auto, jakiś wrak, nad którym moglibyśmy oboje pracować.

TOP 10 aplikacji dla kierowcy. Programy na smartfona, które ...

Oprócz niewątpliwych szkód społecznych ustawy wyrządzają również szkody, jeśli chodzi o ochronę potencjalnych zabytków motoryzacji. Wiele złomowanych 15-20 letnich samochodów mogłoby po osiągnieciu 25-30 lat dorobić się statusu unikatowych pojazdów zabytkowych. - Myślę o zakupie 17-letniego Renault Avantime i to nie po to, aby nim jeździć - mówi pan Piotr z Nieporętu, miłośnik motoryzacji, aktywny uczestnik na samochodowych forach. I wyjaśnia: - Jest to model, który wyprodukowano tylko w liczbie około 8,5 tysiąca sztuk. Mógłbym taki unikalny model doprowadzić do perfekcyjnego stanu, a dopiero kiedy osiągnie 25 lat, zarejestrować go jako samochód zabytkowy. Gdyby jednak auto miało być normalnie eksploatowane do tego czasu, to już tak doskonałego stanu nie osiągnie. Zastanawiam się tylko, czy będzie mnie stać z emerytury opłacać ubezpieczenie nieużytkowanego samochodu przez długie osiem lat - mówi z rezygnowany. Obowiązujące prawo ogranicza jednocześnie możliwości użytkowania małych oszczędnych samochodów w mieście. Stając przed wyborem kupna tylko jednego samochodu, na ogół decydujemy się na samochód większy, uniwersalny, tak aby móc również wyjechać nim poza miasto czy na urlop.

W ten sposób wymusza się na kierowcach jazdę po mieście, do pracy, właśnie tym wybranym samochodem uniwersalnym, który spala o 10-30 procent więcej paliwa i produkuje odpowiednio więcej smogu.

Cała rzecz opiera się więc na tym, aby użytkownicy samochodów mieli możliwości czasowego wyrejestrowania tych pojazdów, których w danym czasie nie używają. Z takim pomysłem w 2016 roku wystąpił poseł Piotr Liroy-Marzec, wtedy jeszcze z klubu Kukiz’15. Jego projekt noweli Prawa o ruchu drogowym dotyczył rozszerzenia możliwości czasowego wycofania pojazdów z ruchu na pojazdy osobowe i motocykle. W 2017 roku projekt przepadł - zarówno w Sejmie podczas pierwszego czytania, jak i na posiedzeniu sejmowej Komisji Infrastruktury, gdzie większość posłów zagłosowało przeciwko. Ówczesny wiceminister infrastruktury i budownictwa Jerzy Szmit dowodził, że projekt ma wady, na przykład brak dodatkowych sankcji za używanie pojazdu wycofanego z ruchu. Uzasadnienie to o tyle było chybione, że przy obecnym systemie monitoringu i centralnej bazie ewidencji pojazdów, wykrycie samochodu wycofanego z ruchu jest możliwe jeszcze tego samego dnia.

Poseł Piotr Liroy-Marzec się nie poddał. W lipcu tego roku wystąpił z interpelacją poselską do ministra infrastruktury. Odniósł się do nowego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (numer projektu UD515), który jest propozycją ministerstw infrastruktury i cyfryzacji. Rzecz w tym, że ta propozycja - choć uwzględnia sankcje, brak których wytykał wcześniej Szmit - nie spełnia tych oczekiwań obywateli, o których piszemy powyżej. - Zasadne wydaje się objęcie zmianami również motocykli i motorowerów, które w polskim klimacie są używane jedynie sezonowo. Ponadto w każdym roku powinna być możliwość wycofania kabrioletów, kamperów oraz niektórych pojazdów do transportu (np. owoców). Są to pojazdy używane sezonowo, które przez resztę roku pozostają nieużywane. Propozycja rządowa - możliwość czasowego wycofania wyżej wymienionych pojazdów raz na trzy lata stwarzałoby pewną fikcję dotyczącą rozsądnego udostępnienia przepisu obywatelom. Takie uprawnienie powinno dotyczyć pojazdów używanych sezonowo w szerokim zakresie - dowodził w poselskiej interpelacji Piotr Liroy-Marzec. Utrzymywał, że w uzasadnionych przypadkach (w szczególności samochodów klasycznych) powinna być możliwość wycofania z ruchu na dłużej niż 12 miesięcy. Może to być spowodowane dostępnością części oraz potrzebnym do renowacji czasem. Stare auta oraz motocykle wymagają szczególnej renowacji, obejmującej często wiele trudno dostępnych części zamiennych, których od dawna się nie produkuje. Właściciele takich pojazdów są zmuszeni szukać ich na rynku wtórnym, borykają się z niską dostępnością, która przedłuża czas renowacji pojazdu. Często powyżej wspomnianych 12 miesięcy. Szczególnym przypadkiem są także pojazdy nieużywane przez dłuższy okres. Wielu Polaków pracuje obecnie poza granicami Polski. Przebywają wiele miesięcy poza Polską, podczas gdy pojazdy pozostające w Polsce wymagają opłacania ubezpieczenia OC oraz przeprowadzenia przeglądu okresowego.

ZOBACZ TAKŻE: Kupując auto możesz dostać od państwa 90 tysięcy złotych. Sprawdź warunki

- Uważam, że te osoby powinny mieć możliwość czasowego wycofania pojazdu z ruchu na czas przebywania poza granicami - pisał Liroy-Marzec. Stanowisko resortu infrastruktury było jednoznaczne. Minister Rafał Weber informował, że obecny projekt nie przewiduje możliwości dłuższego niż zaproponowanego w projekcie ustawy UD515 czasowego wycofania samochodu osobowego z ruchu oraz dokonania tego z innych przyczyn niż konieczność wykonania jego naprawy wynikającej z uszkodzenia zasadniczych elementów nośnych konstrukcji.

W większości krajów Unii prawo w tym względzie jest w większym stopniu dostosowane do potrzeb obywateli. W niektórych krajach istnieje możliwość krótkookresowego czasowego ubezpieczenia pojazdu lub uzyskania znaczących ulg na drugi i kolejny samochód. W Polsce zaś brak możliwości czasowego wyrejestrowania auta, a co za tym idzie - konieczność wykupowania całorocznej polisy OC uderza nie tylko w obywateli, ale nawet w instytucje samorządowe. Chodzi o obowiązek usuwania z dróg porzuconych samochodów, wraków, który spada na starostwa. Tego rodzaju auta trafiają na wyznaczone parkingi. Jeśli właściciel nie odbierze go w ciągu trzech miesięcy, starosta powinien wystąpić do sądu z wnioskiem o orzeczenie przepadku tego mienia. Jeśli sąd orzeknie przepadek na rzecz powiatu, to powiat musi opłacić obowiązkowe ubezpieczenie danego samochodu. Jeśli tego nie zrobi, czekają go dotkliwe kary finansowe - do 4,5 tysiąca złotych. A mowa przecież o aucie wartym często ledwo 500 złotych. Przywrócenie możliwości czasowego wyrejestrowania samochodu osobowego rozwiązałoby również i tę sytuację. Czy odświeżona poprawka projektu UD515, a co za tym idzie, brak możliwości czasowego ubezpieczenia samochodu oprze się narastającej fali krytyki obywateli, którzy czują się poszkodowani? Ocenę tego pozostawimy czytelnikom.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Jak postępować w przypadku zdarzenia lub wypadku drogowego.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lodovaty

Polska, pięknby KRAJ ale państwo tysiąca absurdów...

G
Gość

Teraz znajdziesz tanie ubezpieczenie w telefonie to proste i szybkie w aplikacji Kupdirect z Google Play skanujesz tylko kod z dowodu rejestracyjnego, bez wpisywania danych i w 5 sek masz porównanie składek a w 40 sek polisę na mailu.

Dodaj ogłoszenie