Wiślak z Santosu

Bartosz KarczZaktualizowano 
Marcelo, nowy piłkarz Wisły
Z Marcelo, nowym piłkarzem Wisły Kraków, a byłym słynnego brazylijskiego Santosu, o powodach przeprowadzki pod Wawel, rozmawia Bartosz Karcz

Podpisał Pan kontrakt z Wisłą Kraków. Skąd pomysł, by przenieść się do Polski?
Gdy pojawiła się oferta z Krakowa, dokładnie sprawdziłem, jakim klubem jest Wisła. Okazało się, że to bardzo solidna drużyna. To tylko utwierdziło mnie w podjęciu decyzji o podpisaniu kontraktu.

Santos ma jednak w światowym futbolu dużo większą markę.
Tak, ale polska liga to jednak Europa, a nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć, że tutaj, choćby grając w pucharach, łatwiej się pokazać. Poza tym nie zgadzam się z opinią, że jest duża różnica w poziomie ligi brazylijskiej i polskiej. Tutaj też można podnosić swoje umiejętności.

W swoim dotychczasowym klubie miał Pan możliwość gry z bardzo znanymi piłkarzami.
Obecnie najbardziej rozpoznawalnym zawodnikiem Santosu jest Zé Roberto. To była prawdziwa przyjemność występować u jego boku.

Podpisał Pan bardzo długą umowę z Wisłą, bo aż na pięć lat. Klub tak chciał czy była to Pańska sugestia?
Obie strony zainteresowane były długą umową. To dobre rozwiązanie zarówno dla mnie, jak i dla Wisły.

Poznał się Pan już z zespołem, w którym będzie występował w najbliższych latach?
Z całym jeszcze nie, ale miałem okazję porozmawiać z Cleberem i Mauro Cantoro. Ich obecność w drużynie na pewno pomoże mi na początku w aklimatyzacji. Nie jest jednak tak, że tylko na nich będę chciał się zdać. Szybko zaczynam naukę polskiego, co pomoże mi nie tylko na boisku.

Co wiedział Pan o Polsce, zanim trafił do Krakowa?
Że Polska to piękny kraj o bardzo bogatej kulturze. Już się cieszę, że będę miał okazję poznać go bliżej. Wiem też, że w polskiej lidze gra sporo moich rodaków. W Brazylii szczególnie głośno było ostatnio o Rogerze Guerreiro.
Nie przyleciał Pan do Polski sam...
Jest ze mną narzeczona Tatiana. Jej obecność na pewno mi pomoże, szczególnie na początku pobytu w Polsce. Ja w ogóle bardzo dużą wagę przywiązuję do rodziny.

Jakie nadzieje wiąże Pan z grą w Wiśle?
Chcę podnosić swoje umiejętności i dać Wiśle wszystko, co mam najlepszego. Już od jakiegoś czasu nosiłem się zresztą z zamiarem opuszczenia Santosu. Miałem różne oferty [m.in. z Panathinaikosu i Saturna Ramienskoje - red.], ale ta z Wisły była najbardziej konkretna.

W Santosie grał Pan na pozycji stopera?
Tak, ale mogę występować wszędzie, gdzie tylko będzie widział mnie trener. Jestem do dyspozycji.

Podobno ma Pan za sobą występy w młodzieżowej reprezentacji swojego kraju.
Zagrałem cztery razy w kadrze U-21. Mam nadzieję, że to nie były ostatnie występy w koszulce Canarinhos.

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Materiał oryginalny: Wiślak z Santosu - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3