Wino 1973 - czy to najlepszy rocznik?

Tomasz Jaroński
Aleksander Winokurow to jeden z najbardziej rozpoznawalnych kolarzy ostatnich lat. Nie chodzi tylko o sukcesy sportowe, ale też o grzeszki, których bohaterem był Rosjanin z Kazachstanu. Doping, przetaczanie krwi, udowodnione w 2007 r. w Tour de France, a niedawno aferka nagłośniona przez szwajcarską prasę, która sugerowała, że Kazachstańczyk (określenie Kazach powinno odnosić się do przedstawiciela ludu zamieszkującego ten europejsko-azjatycki kraj) kupił od Aleksandra Kołobniewa zwycięstwo w klasyku Liege - Bastogne - Liege w 2011 r. Dodajmy, są ślady przelewów, ale twardych dowodów brak.

Dyskusje będą się toczyć, bo rywal Aleksandra do złotego medalu na ostatniej prostej, ulicy The Mall w Londynie, Kolumbijczyk Rigoberto Urán, zachował się co najmniej dziwnie. Urán, choć "góral", jest szybkim kolarzem i trudno go nazwać go nowicjuszem, a tuż przed metą zjechał na bok i dał się zaskoczyć kolarzowi Astany. Wcześniej obaj przez chwilę dyskutowali, co dopełniło wrażenia ustawki… Przypomnijmy, że w Sydney, na igrzyskach w 2000 r. Wino, jadąc w ucieczce z Niemcami Janem Ullrichem i Andreasem Klödenem, musiał uznać wyższość relacji klubowych (T-Mobile) i zadowolić się srebrnym medalem.

Pal licho! Puśćmy w niepamięć przewiny Winokurowa. Jest złotym medalistą olimpijskim i kończy bogatą i głośną karierę. Emeryturę (po raz wtóry) zapowiadał już w czasie Tour de France. Chciał na pożegnanie z uprawianiem sportu wygrać etap. Nie udało się. Tydzień później zdobył za to złoty medal olimpijski, w wieku 39 lat! Winokurow ma ślad polski w karierze. W 1998 r. wygrał etap w Tour de Pologne w Zakopanem. Jechał w ekipie Casino, w której liderem był Jacky Durand. I to Francuza komentator TVP Zdzisław Zakrzewski widział na ostatniej prostej. Zabawny komentarz wyglądał mniej więcej tak: "Durand, Durand, wielka gwiazda Tour de France, atakuje, wygrywa, Durand! o… to nie Durand, to Winokurow".

Teraz nikt nie miał problemów z rozpoznaniem Aleksandra. Wykorzystał do perfekcji doświadczenie. Różnice pomiędzy wyścigiem olimpijskim a - powiedzmy - ściganiem się o mistrzostwo świata są dwie: mniejsza liczba kolarzy w zespole (maksimum pięciu) i brak łączności radiowej. Pamiętający czasy romantycznego kolarstwa Alex, w przeciwieństwie do zaprogramowanych Brytyjczyków, nie miał problemów z uruchomieniem głowy, a nie tylko nóg i komputera. Jeszcze raz stary rocznik okazał się najlepszy. Wino to wino!

Kliknij, aby czytać pozostałe komentarze Tomasza Jarońskiego

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wyrzykowski
mi nie smakuje i może zaszkodzić.
Dodaj ogłoszenie