18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Wiesław Wilczyński, a nie Borowski zbuduje stadion

Agata Kondzińska, Katarzyna Borowska
Wiesław Wilczyński, pełnomocnik prezydent Warszawy ds. Euro 2012 i dyrektor biura sportu w ratuszu, może zostać nowym dyrektorem Narodowego Centrum Sportu - dowiedziała się "Polska"
Wiesław Wilczyński, pełnomocnik prezydent Warszawy ds. Euro 2012 i dyrektor biura sportu w ratuszu, może zostać nowym dyrektorem Narodowego Centrum Sportu - dowiedziała się "Polska" Wojciech Gadomski/POLSKA
Udostępnij:
Nazwisko Borowskiego pojawia się w zeznaniach świadków obciążających Tomasza Lipca. Czy z tego powodu będzie musiał odejść?

Pełnomocnik prezydent Warszawy ds. Euro 2012 i dyrektor biura sportu w ratuszu, może zostać nowym dyrektorem Narodowego Centrum Sportu - dowiedziała się "Polska".

Teraz szefem Centrum jest Michał Borowski. Wczorajsza "Rzeczpospolita" napisała, że w zeznaniach świadków obciążających Tomasza Lipca, byłego ministra sportu podejrzanego o korupcję, pojawia się także nazwisko Borowskiego. Zarzut ten Borowski uważa za absurdalny.

Jednak jego odwołanie wydaje się przesądzone. Rozmawiano na ten temat podczas poniedziałkowego spotkania kierownictwa Platformy.

- Nie będę się odnosił do prasowych informacji, zanim ich nie przeanalizuję - mówi Mirosław Drzewiecki, minister sportu. Dodaje jednak, że gdy zarzuty się potwierdzą, Borowski straci stanowisko. - Wtedy będę szukał kogoś na jego miejsce. Na pewno musi to być sprawny menedżer - podkreśla Drzewiecki. Pytany, czy menedżerem będzie Wilczyński, zaprzecza. Z naszych informacji, potwierdzonych w trzech źródłach, wynika jednak, że kandydatura szefa biura sportu stołecznego ratusza jest rozważana.

Wilczyński, mimo że pracuje dla Hanny Gronkiewicz-Waltz, jest członkiem Socjaldemokracji Polskiej i bliskim współpracownikiem Marka Borowskiego. Z Borowskim znają się z Piły. Gdy obecny lider Socjaldemokracji był posłem ziemi pilskiej, Wilczyński zarządzał klubem żużlowym Polonia.

Do ratusza trafił, kiedy Gronkiewicz-Waltz szukała poparcia wśród polityków lewicy. Najpierw został szefem biura sportu, potem wychodził sobie - jak mówią nasi informatorzy - bardziej niezależne stanowisko pełnomocnika ds. organizacji Euro.

Wilczyński nie chce rozmawiać o ewentualnej nominacji na szefa Narodowego Centrum Sportu. Równocześnie przyznaje, że idea Euro 2012 jest mu "bardzo bliska" i jest w to osobiście zaangażowany. - Jako wiceminister edukacji i sportu w rządzie Marka Belki rozmawiałem z Ukraińcami o wspólnej organizacji mistrzostw. To ja podjąłem decyzję w tej sprawie, którą później zaakceptował rząd - chwali się Wilczyński.

Czemu członek SdPl miałby zostać szefem tak ważnej instytucji w czasie rządów PO? - Drzewiecki chce, żeby zajął się tym ktoś, kto zna się na organizacji mistrzostw w Polsce. Zmiana na tym stanowisku może spowodować opóźnienia, trzeba to ryzyko zminimalizować - mówi nam poseł PO.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie