Wiernych trzeba się bać?

Janina Paradowska
Wojnę z Kościołem ogłosiły ugrupowania prawicowe już nie tylko z powodu braku miejsca dla telewizji Trwam na pierwszym multipleksie, ale również, a może przede wszystkim, z powodu niewielkiej w gruncie rzeczy zmiany, jaką byłaby likwidacja Funduszu Kościelnego w zamian za dobrowolny odpis z podatków czyniony przez wiernych. Sami członkowie polskiego episkopatu w pierwszych reakcjach dość powściągliwi poczynają coraz mocniej z owym odpisem 0,3 proc. walczyć. Prymas Józef Kowalczyk, słynący dotychczas raczej z umiaru i skłonności do szukania rozwiązań kompromisowych, wystąpił chyba najostrzej, wypominając politykom, jak to w latach trudnych łasili się do Kościoła, a teraz atakują.

Nie wydaje się, aby takie wypominki po dziesięcioleciach były w dobrym stylu. Wtedy był inny czas, inna pozycja Kościoła, inna demokratycznej opozycji, która rzeczywiście znajdowała swoje miejsce pod jedynym w gruncie rzeczy dachem, który dawał poczucie bezpieczeństwa. Pomoc była więc naturalną misją Kościoła, a jeżeli coś jest misją czy wręcz powinnością wobec społeczeństwa, nie powinno stawać dziś elementem swego rodzaju nacisku, by użyć określenia wcale nie najostrzejszego. Warto zresztą przypomnieć, że ów podatkowy odpis, chociaż wyższy, bo sięgający 1 proc., był jeszcze nie tak dawno postulatem kościelnych władz. I warto też powiedzieć, że w przypadku dobrowolnych odpisów wiernych to nie Kościół katolicki będzie miał mniej pieniędzy, ale raczej te mniejsze, które naprawdę mogą się znaleźć w bardzo trudnej sytuacji finansowej. I tu państwo musi być szczególnie uważne.

Czytaj też: Tusk: Plany rządu to nie antykościelna krucjata. Ale duchowni zaniepokojeni

To hierarchowie powinnibyć zainteresowani tym,ilu wiernych jest skłonnych pieniądze na działalność danego Kościoła przeznaczać

Oba spory - o telewizję Trwam na multipleksie i o odpis w miejsce Funduszu Kościelnego - są więc w gruncie rzeczy sprawami małymi. Sprawą dużą i kosztowną jest finansowanie lekcji religii, na co państwo przeznacza grubo ponad miliard złotych i nie zamierza się z tego wycofywać, także dlatego, że większość Polaków do tej formy nauczania religii czy, ściślej rzecz biorąc, katechezy już się przyzwyczaiła i tego chce. Nieobecność zaś na pierwszym multipleksie nie oznacza nieobecności stałej, bo będą kolejne multipleksy i telewizja ojca Rydzyka z pewnością znajdzie na nich swoje miejsce.

Czytaj też: Kaczyński w kontekście dyskusji nad funduszem: Kto atakuje Kościół, ten atakuje Polskę

Nikt więc nie prowadzi żadnej wojny, raczej mamy miejsce z nieśmiałą dość próbą porządkowania sfery finansowania Kościołów i związków wyznaniowych, gdyż rzecz dotyczy wszystkich, a nie tylko Kościoła katolickiego. Jeżeli rząd porządkuje sprawy emerytalne w różnych grupach społecznych (miejmy nadzieję, że projekty ustaw dotyczące służb mundurowych czy ograniczenia uprzywilejowanych emerytur górniczych do pracujących pod ziemią wpłyną do Sejmu wraz z ustawą podnoszącą wiek emerytalny do 67 lat), to nie ma powodu, aby nie sięgnąć także do sfery stosunków z Kościołami.

Zaproponowane rozwiązanie nie jest idealne. Specjaliści zwracają uwagę, że w innych krajach, które sięgnęły po ten model finansowania, np. w Hiszpanii, szybko trzeba było odpis zwiększać. Być może tak będzie w i Polsce, kiedy okaże się, że rośnie liczba najuboższych parafii, ale jednak od czegoś trzeba zacząć. Na początek odpis byłby ważnym miernikiem stanu zaangażowania wiernych w sprawy Kościołów. Niech wierni, a nie państwo, decydują o pewnej części finansów Kościołów, bo trzeba przypominać, że tylko o to idzie. Kiedy państwo i Kościół wspólnie decydowały o zwrocie majątków, pozostała moc afer, które kończą się umorzeniami prokuratorskich postępowań, chociaż niejednokrotnie trudno zrozumieć dlaczego.

Czytaj też: Senyszyn: Niech wierni płacą na Kościół ze swoich pieniędzy

Niemniej komisji majątkowej już nie ma (czas jednak zamykać działalność komisji dla innych wyznań, bo ich istnienie narusza zasadę równego traktowania wszystkich), pozostało jednak przekonanie, że była ona bardziej specjalistką od naruszania prawa niż sprawiedliwego zwrotu tego, co zostało zabrane. I warto przypomnieć, że była to najszersza w Polsce reprywatyzacja, jakiej nie doświadczyło wielu obywateli dopraszających się latami zwrotu tego, co im zabrano. Tak samo powinien zniknąć Fundusz Kościelny, bo czas kończyć z hasłem, że to wszystko w ramach rekompensaty za grabieże komunistów dokonane na kościelnym mieniu.

Politykom nie można się dziwić, że niewielką zmianę próbują przekuć w hasło jakiegoś ogromnego ataku na Kościół, dostali narzędzie do politycznej gry, a przecież w ostatnich latach prawica wyspecjalizowała się w instrumentalnym wykorzystywaniu Kościoła, na to ten chętnie zresztą przystawał, tolerując Radio Maryja czy zbyt chętnie politycznie uwikłanych proboszczów. Od hierarchów kościelnych oczekiwać należałoby jednak większej powściągliwości, umiaru. Można nawet uznać, że to oni powinni być najbardziej zainteresowani tym, ilu wiernych jest skłonnych pieniądze na działalność danego Kościoła przeznaczać. Dlaczego bać się wiernych?

Wideo

Komentarze 76

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Olo
To kultura Sierakowskiego i Blumsztajna. Dno moralne. Pod transparentem brakowało jeszcze pani Janki
J
Jerzy
Kompromitacja prokuratury kompromitacją Tuska i PO.
P
Popis
No to teraz pani Janko sprawa DNA. Niecg ciemniaki sie troche ponakręcają.
N
Newia
Od co najmniej trzech lat toczy się w Polsce debata na temat nowej podstawy programowej realizowanej w ramach reformy oświaty. Mimo wielu apeli naukowców i publicystów Ministerstwo zdecydowało się wdrożyć nową podstawę programową od 1 września tego roku. Mimo apeli kierowanych wprost do prezydenta i premiera (obaj z wykształcenia historycy) ze 150 do 60 godzin zredukowana została historia w szkołach licealnych.
O
Osiołowski
I jeszcze nie potrafia zbiegowiska zrobić. Rozliczyć ich za ostatnie. Na obronę TRWAM przyszło 10 tysięcya na manifę sami widzieliście. Szczczuka i Środa niech oddadzą coś przetraciły.
T
TW Bolek
No, cosik trzeba było wymyśleć po szczerym wyznaniu premiera, że
Najtańsze, najlepsze dla państwa są rodziny BEZ DZIECI...
To i przykrywka tego typu (DNA dla Leppera - koń by się uśmiał) dla głupiutkuch jest do łyknięcia...
P
PrzydupasKasiT
bać to się mogą, wiernych wyznawców PO.
Już pokazaliśmy co nasi wyznawcy mogą zrobić w łodzi i co jeszcze zrobimy.
Niesiołek umie pociągnąć lud za sobą.
A nam dawać na tacę nie muszą. Wystarczą nam ich emerytury.
C
Córka proboszcza
... PISowsko-radiomaryjnego motłochu umiem sporo ,radzę sobie i nie narzekam. A Ty z braku argumentów zmieniasz temat.Jaki zwiazek ma to co ja umiem z religią w szkołach czereśniaku?
l
lew salonów
Nie lesio to pożyteczny idiota
f
fan Janusza
Lubiem Palikota i hcem tak jak pani janka byc dzienikażem. mam durzo czasu i tak stale myslem i myslem rze pżydałbym sie bo popieram europe wpolsce.
A
Adam
Pani Janko znowu wybitny uczeń pani felietonow się zaprezentował.
A
Antek
A co ty umiesz. Podejrzewam, ze niewiele. A lata przybywają. Bajeczki to tobie mówią. Obudzisz się za pare lat. Juz jesteś przegrany.
l
lesio
Pasożyt Rydzyk jawiący się jako jedyna słuszna rozgłośnia telewizyjna, radiowa i prasowa chce jak zawsze wepchać się za darmo. Ciągłe krycie się za płaszczykiem szerzenia wiary (jak w podobno katolickim kraju można dalej coś szerzyć?) służy jedynie do ciągłego wyzysku ludzi starszych i naiwnych emigrantów szczególnie z USA. Rydzyk jest mistrzem hipokryzji jak i cały Kościół katolicki. Sami opływają w luksusy a ubóstwo zostawiają wiernym. Pisanie o milionowej widowni TV Trwam jest szczytem bezczelności i zwyczajnym kłamstwem. O ile Radio Maryja jest słuchane przez ludzi starszych i jest to liczba słuchaczy liczona w kilkunastu tysiącach to oglądalność telewizji jest wręcz znikoma. Jeżeli brać pod uwagę liczbę np. dekoderów sprzedanych przez redemptorystę w zawrotej ilości około 2000 to daje pewien szacunek co do tzw. oglądalności. Zapewne odezwą się głosy, że TV Trwam jest w sieciach kablowych. Tylko proszę zauważyć, że jest to kanał wpychany przy okazji i na siłę. Osobiście znam tylko jedną starszą osobę, która (za ciągłą namową z radia) upomniała się u operatora kablówki o brak jego telewizji. Osobiście nic nie mam ani do telewizji, radia czy prasy Pana Rydzyka. Każdy może przecież założyć swoją stację i jako nadawca społeczny za zezwoleniem nadawać swoje audycje. Ale jeżeli już to niech to robi za swoje pieniądze i nie wyłudza ich od nikogo.
l
lesio
I to bez znaczenia z jakiej jest opcji i jaka koalicja. Jak do tej pory to było ciągłe oglądanie się przeważnie na Kościół czy aby się panowie biskupi nie obraża, a czy to na związki czy aby panowie górnicy na pofatygują się z pałami na Wiejską. Rząd ma rządzić i tyle. Ale spokojnie drodzy czytający. Do tego nigdy nie dojdzie. Zostanie zwalanie winy na poprzedników, tuszowanie głupoty i nieudolności swoich, czekanie na popacie czyjeś tam (kościoła, związków, organizacji, biznesu itp.). Jeśli ktoś pokusi się o przegląd naszej rodzimej historii to zauważy, że gdzie polak u władzy za granicą to jest sumienny i dbały a jeżeli we własnym kraju to wyłącznie prywata i zacofanie. Nie ma co się dziwić, że inni śmieją się z nas bo mają racje. Ciągle na ustach Bóg, honor i ojczyzna i nic po za tym. Kościól nam wmawia, że jeśli jego zabraknie to Boga nie będzie. Jakie kolwiek próby osadzenia Koscioła w konkretnych ramach prawnych podnosi wielkie larum o zamachu na niego. Nie jestem zwolennikiem żadnej z partii bo za pustymi hasłami i frazesami wyborczymi kryją się mali ludzie o zawsze jedynie słusznych ideach i kursie do władzy w każdej postaci. Kto nie wygra to i tak wiadomo co powie, że to zawsze tamci popsuli a teraz trzeba poprawić a to nie będzie łatwe. A to że kryzys (pusty smiech), i zaćmienie. Biedni bedą zarabić jak najmniej a bogaci coraz więcej. Bp biednym i ciemnym ludem łatwiej rządzić i łatwiej nastraszyć.
K
KotAlik
sprawdź lepiej jeśli nie wiesz, co oznacza komuch ciemniaku,,,
Dodaj ogłoszenie