Wielka Brytania chce ograniczyć emisję gazów cieplarnianych do roku 2050. Pomoże w tym biznes.

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
pixabay
Udostępnij:
Świadomość destrukcji klimatu przez gazy cieplarniane staje się coraz powszechniejsza. Wielka Brytania, jako pierwszy duży, wysokorozwinięty kraj zapowiedział: zero emisji netto tych gazów do roku 2050!

Rząd Wielkiej Brytanii zapowiedział osiągnięcie zerowej emisji netto gazów cieplarnianych do 2050 roku. To pierwszy duży kraj o rozwiniętej gospodarce, który podjął takie zobowiązanie.

Zdaniem analityków, koszt osiągnięcia celu będzie na poziomie 1-2 proc. PKB Wielkiej Brytanii. W tym ambitnym planie mają pomóc producenci i dystrybutorzy energii, w tym naftowy gigant Shell. Zdaniem dyrektora zarządzającego firmy, Bena van Beurdena, cel jest właściwy i koalicja przedsiębiorstw winna podjąć działania, by pomóc obniżyć emisję gazów. Wypowiadał on swoją opinię na zakończonym w Londynie Shell Eco-marathon, który promuje nowe, przyjazne środowisku technologie napędu samochodów ( m.in. energię elektryczną czy wodór).

Osiągnięcie zerowej emisji do 2050 r., nawet dla Wielkiej Brytanii, która dysponuje zasobami i technologiami, będzie ogromnym wyzwaniem. Ale jest to zgodne z celem porozumienia paryskiego: ograniczenie wzrostu temperatur do poziomu poniżej 2C.

Niektórzy twierdzą, że świat musi osiągnąć zero emisji do 2070 roku, inni, że do 2050. Niezależnie od tego, które ramy czasowe zostaną wybrane, to zdaniem dyrektora Shell osiągnięcie celu będzie wymagać bezprecedensowych, skoordynowanych działań, w tym również biznesu. Shell chce pomóc w tworzeniu koalicji firm, współpracujących ze sobą w różnych sektorach, aby ograniczyć emisję dwutlenku węgla. Zmiany klimatyczne są bowiem w dużej mierze związane z wykorzystaniem energii a ludzkość nie zrezygnuje z ropy, gazu i węgla, które produkują najwięcej gazów cieplarnianych.

Stąd pomysł produkcji nowych produktów energetycznych oraz odpowiednia stymulacja popytu, np. dotacje do aut elektrycznych. Ale zdaniem szefa Shella powinno być nowe podejście do stopniowej dekarbonizacji energii.
Istnieją, zdaniem Bena van Beurdena, trzy sposoby, aby dokonał się postęp. Pierwszym jest poprawa wydajności energetycznej. Drugim przechodzenie do produktów energetycznych o niższej emisji dwutlenku węgla. Trzecim, rekompensaty lub rezygnacja z surowców, które produkują najwięcej gazów cieplarnianych.

Jest też czwarta droga poprawy sytuacji, to nowe wzorce konsumpcji, np. urządzenia pobierające energię tylko w okresach niskiego zapotrzebowania, instalowanie w domach baterii słonecznych, samochody elektryczne, itd.

Są rzeczy, które można zmienić już dziś. Szef Shella wspominał o swoich dzieciach, które pasjonują się zmianami klimatu i ubiorami. Zwrócił uwagę na fakt, że posiadanie nowego ubrania na każdą porę roku nie jest dobre dla klimatu.

Nie chodzi tylko o wybory konsumenckie. Są branże, które w większym stopniu powinny stawiać na recykling produktów, a nie na tworzenie nowych od podstaw. Firmy energetyczne nie ustalą jednak wzorców konsumpcji w skali krajowej lub globalnej, mogą za to oferować wyłącznie produkty o niższej emisji dwutlenku węgla, aby pomóc w obniżeniu zużycia węgla. Ambicją Shella jest obniżenie poziomu emisji netto produktów energetycznych o ok. 50% do 2050 r.

Konferencja ministra zdrowia Adama Niedzielskiego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie