Widzu, płać i oglądaj, co chcesz

Marian Kmita
Marian Kmita
Marian Kmita Fot. Polskapresse
Za nami kolejna rewolucja obyczajowa w Polsce. Doczekaliśmy się nadania meczu reprezentacji w obrzydliwym, kapitalistycznym systemie PPV - wyrażającym się mniej więcej: "płać za to, co widzisz". Co prawda, prawie dokładnie rok temu mieliśmy premierę tego zjawiska, kiedy musieliśmy wydać po 40 zł za wrocławską walkę Kliczko - Adamek. No, ale wtedy szło o boks w amerykańskim stylu, a nie o ukochany, bezpłatny polski futbol.

Teraz gniew części piłkarskiego narodu miota się pomiędzy właścicielem praw Sportfive, PZPN, TVP i innymi nadawcami, co chcieli, a nie nadali meczu, i tymi, co chcieli, i nadali. Właściwie dostało się wszystkim, może dlatego, że drużyna wbrew oczekiwaniom zagrała nieźle, a widziało to na żywo, razem z legalnymi internautami, może ze sto tysięcy Polaków. Nic zatem dziwnego, że gniewa się normalny kibic, bo nie wie, o co w tym zamieszaniu chodzi. Kolejne oświadczenia TVP, SportFive, Canal Plus i platformy n potęgują zamieszanie. Wizja telewizyjnej przyszłości reprezentacji rysuje się niewyraźnie i wszystkie scenariusze są możliwe, łącznie z koniecznością oglądania w PPV wszystkich meczów naszej drużyny do czerwca 2014 r.

Doczekaliśmy zatem czasów, że także w tak delikatnej materii jak polska reprezentacja piłkarska, popyt zaczyna decydować o cenie za prawa do transmisji TV. Oczywiście zmiana jest nagła i bo-lesna, bo przecież nie chodzi tylko o barierę finansową, ale także techniczną, związaną z koniecznością posiadania odpowiedniego dekodera platformy cyfrowej lub sieci kablowej, nadającej owe PPV. Najbardziej dostaje się kolegom z Woronicza, ale ja im się nie dziwię. Rozumiem TVP, wycieńczoną po nadaniu Euro i igrzysk w Londynie finansowo, że zaczyna szanować każdą złotówkę. Sam tego na co dzień w swojej pracy doświadczam. Z drugiej jednak strony to właśnie TVP rozpuściła Sportfive i pośrednio PZPN, płacąc przez ostatnie lata tyle, ile chciał pośrednik.

Teraz na Woronicza mają kłopot, bo ceny za prawa do polskiej kadry tak daleko odbiegły od możliwości polskiego rynku reklam, że nijak zbilansować takiego wydatku nie można. Więc co nam zostaje? Jak w dobrym kinie, wybrać to, co nas najbardziej interesuje. W piątek zapłaciliśmy za kadrę, w sobotę za Adamka w Ameryce, we wtorek wydamy kolejne dwie dychy za zwycięstwo nad Mołdawią, a w następną sobotę zwolennicy MMA za popisy "Pudziana" w ringu KSW. Takie czasy i innych już chyba nie będzie. Widzu, wybieraj, płać i oglądaj!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rick james
kto jest glupi ten niech placi, poziom zaden w kazdym z wymienionych widowisk
D
Do kogo ta mowa
Gdyby pan nie reprezentował pewnego nadawcy, to może to dałoby się czytać. A tak... Za Sienkiewiczem napiszę - Dobrze, że pan skonczyłeś i wstydu sobie oszczędziłeś.
q
qwerty
jest INTERNET i wszystko darmo !!!!
t
tylko PIS
Gdyby rządził PIS i Pan Prezes to wszystkie mecze byłyby transmitowane za darmo i nie byłoby żadnego abonamentu. PO i Tusk zdziera z nas skórę
Dodaj ogłoszenie