Wiceprezydent FIFA: W tym roku nie będzie meczów międzynarodowych

Michał Skiba
Michał Skiba
Bartek Syta
Władze FIFA chcą dokończyć sezon, ale tylko ligowy. Wiceprezydent FIFA Victor Montagliani uważa, że meczów międzynarodowych w tym roku nie będzie.

Wiceprezydent FIFA Victor Montagliani w rozmowie z Associated Press ogłosił, że „futbol krajowy jest najważniejszy”. Kanadyjczyk twierdzi, że w związku z pandemią Covid-19 wszystkie mecze międzynarodowe mogą zostać przełożone na 2021 rok. - Wrzesień wciąż jest terminem, który jest w naszych terminarzach, ale nie jestem pewien, czy będzie na to szansa. Październikowe i listopadowe terminy też są zagrożone - mówi działacz FIFA. Międzynarodowe spotkania, to jednak również walka o triumf w Lidze Mistrzów. Nikt z UEFA (europejskich władz piłkarskich) słów Montaglianiego jeszcze nie skomentował.

We Francji już dochodzi do pierwszych protestów. Przedstawiciele grup kibicowskich wszystkich klubów pierwszej i drugiej ligi wyrazili w nim swój sprzeciw, co do pomysłu wznowienia rozgrywek szczebla centralnego bez udziału kibiców. - Rozgrywanie meczów za wszelką cenę to „futbol wstydu”, który nie niesie za sobą pozytywnej przeszłości - piszą. Władze Ligue 1 są jednak zdeterminowane, by grać. W grę wchodzi transza 110 mln euro z tytułu praw telewizyjnych za ostatnie dziesięć kolejek ligowych.

O tym, że kibice nad Sekwaną jeszcze przez długi czas nie zapełnią stadionów wiadomo od poniedziałku. Prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił, że imprezy masowe w kraju są zabronione co najmniej do połowy lipca. To zmusiło organizatorów Tour de France na przeniesienie startu wyścigu na 29 sierpnia.

Włoski rząd chce zabronić meczów z udziałem kibiców aż do stycznia 2021. Prezes włoskiej federacji piłki nożnej Gabriele Gravina jednak zapowiada, że rozgrywki mogą wrócić już w maju. Piłkarze mieliby być badani co kilka dni i... grać co kilka dni. Przedstawiciele włoskiej służby zdrowia są oburzeni pomysłem. - To zbyt duże ryzyko - mówi profesor Giovanni Rezza, kierownik wydziału chorób zakaźnych we włoskim Wyższym Instytucie Zdrowia.

- Nie sądzę, by przez następne 18 miesięcy odbywały się imprezy sportowe przy komplecie publiczności - dodaje w rozmowie z „The Times” doktor Zach Binney, epidemiolog z Uniwersytetu w Atlancie.

Boniek z kolejnym wyzwaniem

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie