Weterani wojenni nie będą już pozostawiani sami sobie

Łukasz SłapekZaktualizowano 
Fot. Major Marcin Gil
Rząd przyjął projekt ustawy o świadczeniach dla weteranów misji zagranicznych.

Ranni żołnierze powracający z misji zagranicznych wreszcie będą mogli liczyć na znacznie większe wsparcie władz.

Dotychczas bywało z tym różnie, bowiem polscy żołnierze, którzy stracili zdrowie w misjach zagranicznych, nie mieli statusu weterana wojennego. To dlatego, że operacje, w których uczestniczyli, były "misjami stabilizującymi", a nie otwartą wojną.

Na wczorajszym posiedzeniu rząd przyjął projekt ustawy, który proponuje rozwiązania w tym zakresie lepsze niż te obecnie istniejące. - Teraz jest tak, że nie mamy nawet prawa do darmowych lekarstw, które w wyniku odniesionych obrażeń są dla wielu z nas smutną koniecznością - mówi jeden żołnierzy, który misję w Iraku przypłacił kalectwem.

Obecne prawo traktuje bowiem żołnierza, który odniósł rany w czasie pełnienia misji w Afganistanie czy wcześniej w Iraku, na równi z żołnierzem, który odniósł rany podczas ćwiczeń na poligonie.

- Nad tym projektem prace trwały przez kilkanaście miesięcy. Ich efekt, w moim przekonaniu, jest dobry - będzie akt prawny, który będzie regulował materialne i honorowe świadczenia dla tych, którzy uczestniczyli w misjach różnego rodzaju - pokojowych, stabilizacyjnych, humanitarnych, bez względu na to, czy są żołnierzami, pracownikami wojska, czy funkcjonariuszami podległymi ministrowi spraw wewnętrznych i administracji - mówił wczoraj minister obrony narodowej Bogdan Klich.

Przyjęty projekt nowego prawa przewiduje przede wszystkim wprowadzenie dwóch statusów dla żołnierzy. Pierwszy to status weterana działań poza granicami państwa, a drugi - weterana poszkodowanego w działaniach poza terytorium państwa.

Podczas gdy ci pierwsi będą mogli liczyć na mniejsze świadczenia o charakterze honorowym, za tym drugim statusem idą już konkretne apanaże finansowe.

Projekt przewiduje między innymi pomoc finansową dla poszkodowanych chcących kontynuować edukację. Finansowana ma być nauka ponadgimnazjalna, czyli liceum oraz studia pierwszego stopnia i magisterskie. - W przeciwieństwie do kombatantów ci, którzy wracają poszkodowani z misji, to ludzie młodzi. W związku z tym uznaliśmy, że takie świadczenie winno być im wypłacane - argumentował pomysł zapewnienia edukacji rannym żołnierzom minister obrony narodowej.

W propozycji ustawy przewidziano również powstanie zapomóg, dzięki którym wszyscy żołnierze, którzy pełnili misę zagraniczną, będą mieli zapewniony bezpłatny dostęp do opieki psychologa. Chodzi o tak zwany syndrom pola walki.

O tym, jak jest to poważny problem, przekonują się najmocniej Stany Zjednoczone, gdzie jeszcze dwa lata temu mówiło się o prawdziwej pladze samobójstw wśród żołnierzy powracających z Iraku i Afganistanu. Po tym jak w przypadku mężczyzn sytuacja nieco się poprawiła dzięki wzmożonej opiece psychologicznej, w ostatnim czasie pojawiła się kolejna przerażająca tendencja. Z badań przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu w Portland wynika, że coraz więcej kobiet powracających z misji popełnia samobójstwa. W armii odsetek ten jest niemal trzykrotnie większy wśród kobiet w wieku 18-34 lat niż w cywilu.

- Zdajemy sobie sprawę z tego, że żołnierze wracają z misji zagranicznych, zwłaszcza tych najtrudniejszych, w stanie stresu. Nasze pracownie psychologiczne będą do ich dyspozycji - mówił minister Klich.

Projekt ustawy, który wczoraj przyjął rząd, specjalną opieką obejmuje jednak nie tylko żołnierzy, którzy odnieśli obrażenia w misjach. Dotyczy ona również pracowników cywilnych, którzy z racji pełnionych przez siebie obowiązków stanowili część polskiego kontyngentu wojskowego. Są to między innymi funkcjonariusze podlegli Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji, a także pracownicy cywilni wojska. W sumie ustawą miałoby być objętych ponad 98 tys. osób, które od 1953 r. pełniły służbę na różnych misjach na całym świecie - tłumaczył minister Bogdan Klich.

Nowe prawo wprowadza również specjalne odznaczenie odwołujące się jeszcze do tradycji okresu międzywojennego, a przyznawane wszystkim tym żołnierzom, którzy wracać będą z misji poszkodowani. - To odznaka za rany i kontuzje. Jest w niej także mowa o całym pakiecie świadczeń medycznych ponadlimitowych, jeśli choroba lub inwalidztwo są efektem udziału w misji - wyliczał minister.

Tego typu odznaczenie byłoby odpowiednikiem przyznawanego w Stanach Zjednoczonych medalu Purpurowe Serce, który amerykańscy żołnierze od 1917 r. otrzymują za rany odniesione w walce. Taki order nadawano w Polsce jeszcze w 1920 r. i został on stworzony właśnie na podobieństwo amerykańskiej odznaki Purple Heart Medal. Medal taki otrzymywali członkowie polskich sił zbrojnych. Na baretce widniały gwiazdki, a każda oznaczała jedną ranę. W przeciwieństwie do innych medali to jedno odznaczenie nie mogło być nigdy odebrane żołnierzowi, nawet wyrokiem sądowym.

Wideo

polecane: Flesz: Koniec gorszego jedzenia - żywność w Polsce, jak na zachodzie.

Materiał oryginalny: Weterani wojenni nie będą już pozostawiani sami sobie - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
E
ENDI

Mam pytanie?byłem w Iraku zmiana trwa 6miesięcy,ja służyłem o 3 dłużej.Nikt mnie się nie pytał czy do kraju zlatuje?.O co mogę się pytać?Oficjalnie mam 2 misje zrobione.W tej chwili jestem weteranem ,odszedłem z wojska bo miałem mieć przeniesienie bliżej domu ale nagle nastąpiła blokada .Mieszkałem jak szczur po hotelach robotniczych.Tylko dla tego że mieszkaliśmy na jakiejś byłeś jednostce 1km. od pracy tzw.internacie pod nadzorem żandarmerji woj. Dziwne bo wszyscy byli pracownikami monu. Ja że miałem już 30 lat musiałem czegoś szukać dla siebie .
dobre chłopaki bo nie jedno przeżyliśmy w Iraku.Ja odszedłem z wojska bo obiecali gruszki a dostałem śliwki.Powiem jedno do kolegów z którymi byłem na misji nie mam nic!!!!! szkoda że sztaby dały ciała.Pytanie czemu nie mamy w dniu dzisiejszym siły bojowej?każdy kraj nawet Rumunia nas podbije!!!!!!!

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3