We Włoszech rozbito szajkę organizującą fałszywe śluby dla imigrantów. Za włoskiego "męża" lub "żonę" trzeba było zapłacić do 8 tysięcy euro

Wojciech Szczęsny
Wojciech Szczęsny
Fot. Pixabay
Włoska Gwardia Finansowa we współpracy z Prokuraturą w Livorno zlikwidowała grupę przestępczą zajmującą się organizacją fałszywych ślubów. Mimo zachowywania wszystkich pozorów podczas ceremonii, dochodziło też do kuriozalnych sytuacji. „Małżonkowie” nie pamiętali swoich imion, niektórzy usiłowali też uzyskiwać spadek po zmarłych.

W ciągu ostatnich 48 godzin ponad stu funkcjonariuszy włoskich służb wzięło udział w przeszukaniach i rewizjach w 56 mieszkaniach i domach na terenie Livorno, a także w Sienie, Turynie, Padwie i La Spezii. W wyniku szeroko zakrojonej operacji przeprowadzonej przez Gwardię Finansową oraz Prokuraturę w Livorno zatrzymano czterech Włochów oraz aresztowano 55-letniego obywatela Dominikany, który miał kierować całym procederem.

Jak udało się dotychczas ustalić włoskim władzom, w latach 2014-2019 co najmniej 24 mieszkańców Livorno – 15 mężczyzn i 9 kobiet – poślubiło obywateli Dominikany, Peru, Kuby, Nigerii, Maroko, Tunezji i Senegalu tylko po to, by umożliwić im legalny pobyt na terenie Półwyspu Apenińskiego.

Z oficjalnego komunikatu opublikowanego przez Gwardię Finansową wynika, że ceremonie ślubne odbywały się z zachowaniem wszelkich pozorów – fałszywi małżonkowie musieli stawiać się na uroczystości w garniturach i sukniach ślubnych, obowiązkowa była też obecność świadków. Pary musiały mieć też przygotowane obrączki.

Mimo to dochodziło też do kuriozalnych sytuacji. W niektórych przypadkach różnica wieku pomiędzy „małżonkami” dochodziła do kilkudziesięciu lat. Dwie kobiety z Dominikany niedługo po wyjściu za mąż zostały wdowami po ponad 70-letnich mieszkańcach Livorno. Wobec jednej z nich wszczęto postępowanie za brak sprawowania opieki nad chorym członkiem rodziny. Co ciekawe ponad 40-letnia kobieta, która otrzymała wiadomość o śmierci starszego o ponad 30 lat „męża” podczas pobytu w Hiszpanii, szybko wróciła do Włoch i usiłowała przejąć w spadku mieszkanie komunalne, w którym zamieszkiwał mężczyzna.

Inną sytuacją, w której „małżeństwo” w oczywisty sposób okazało się fikcją, był przypadek mężczyzny z Livorno, który kilka lat po ślubie chciał wnieść do sądu sprawę rozwodową. W tej sprawie musiał się jednak zwrócić do dominikańskiego "wedding plannera", ponieważ sam nie był w stanie przypomnieć sobie imienia, nazwiska ani adresu swojej „drugiej połówki”. Szef grupy miał zaproponować pomoc w uzyskaniu rozwodu oferując nawet tłumaczenie, bowiem „mąż” i „żona” nie byli w stanie porozumieć się w żadnym języku.

Z zebranych dotychczas materiałów dowodowych wynika, że cena za ceremonię ślubną wynosiła od 6 do 8 tysięcy euro. Włoskie służby potwierdziły, że doszło do zawarcia 24 fałszywych małżeństw, choć ta liczba najprawdopodobniej okaże się wyższa. Członkowie grupy już teraz mogą jednak usłyszeć zarzuty dotyczące nieuzasadnionego wzbogacenia się i wykorzystania nielegalnych imigrantów na sumę co najmniej 200 tysięcy euro, czyli prawie 900 tysięcy złotych.

Przedszkola i żłobki zamknięte do 25 kwietnia?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie