reklama

Warszawa: Schody do nieba, czyli pomnik smoleński na rocznicę 10 kwietnia PROJEKT Pomnik Lecha Kaczyńskiego w listopadzie. A co z raportem?

Anita CzuprynZaktualizowano 

Wideo

Źródło: TVP.Info

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Miesięcznice smoleńskie nieuchronnie dobiegają końca - 10 kwietnia odbędzie się ostatnia uroczystość pamięci. Powstaną pomniki: poświęcony ofiarom i oddzielnie Lecha Kaczyńskiego. Wiosną ma też zostać opublikowany raport podkomisji Antoniego Macierewicza.

Podczas 94. miesięcznicy smoleńskiej, która odbyła się w ostatnią sobotę, Jarosław Kaczyński potwierdził to, co mówił już wcześniej - w kwietniu podczas 96. miesięcznicy odbędzie się ostatni marsz pamięci 96 ofiar, które zginęły w katastrofie smoleńskiej.

Miesięcznice smoleńskie coraz bliżej końca

Przypomnijmy, w styczniu prezes PiS zapowiadał na Krakowskim Przedmieściu: - Już niedługo czas podsumowania tego wszystkiego, co uczestnicy tych marszów czynili dla sprawy, dla prawdy, dla Polski, dla jej siły i godności, dla pamięci tych, którzy polegli. I podkreślał: - Nie mogliśmy przejść do porządku dziennego nad tym, co stało się w Smoleńsku.

W ostatnią sobotę, w krótkim przemówieniu przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu, Jarosław Kaczyński potwierdził: - Można powiedzieć, że jeśli chodzi o sprawę upamiętnienia, dochodzimy do końca drogi. Jest już blisko, bardzo blisko. Możemy wszyscy powiedzieć sobie nawzajem, że zrobiliśmy coś, co jest bardzo, bardzo ważne dla ojczyzny, dla Polski, dla naszej niepodległości, dla naszej godności.

Źródło:
TVN 24

Odniósł się też do nowelizacji ustawy o IPN, która wywołała gorącą międzynarodową dyskusję. - Musimy bronić prawdy o tym, co działo się w Polsce w czasie II wojny światowej - powiedział prezes PiS. Mówił też o tym, że dzisiaj diabeł podpowiada nam pewną bardzo niedobrą receptę, pewną ciężką chorobę duszy, chorobę umysłu - tą chorobą jest antysemityzm. - Musimy go odrzucać, zdecydowanie odrzucać. Ale to nie oznacza, że mamy przyznać rację tym - wszystko jedno, czy to Żydzi, czy Polacy, bo Polacy niestety też często dzisiaj obrażają swój własny kraj - mówił Jarosław Kaczyński.

Podkreślał, jak ważna jest obrona prawdy i polskiej godności: - […] jest to ta sama droga, którą szliśmy tutaj - szliśmy tutaj w obronie polskiej godności, w obronie tych, którzy zginęli - mówił.

92. miesięcznica smoleńska i kontrdemonstracja Obywateli RP ...

Pomnik smoleński: "Schody do nieba" na placu Piłsudskiego. Ruszyły prace

Wyrazem obrony prawdy i godności mają być smoleńskie pomniki, o które Prawo i Sprawiedliwość walczyło przez lata. Najpierw, aby pomnik pamięci ofiar stanął przy Krakowskim Przedmieściu. Nie było zgody na lokalizację skweru, który wskazywały władze Warszawy. W końcu wybrano zupełnie inną lokalizację - plac Piłsudskiego, pomiędzy hotelem Victoria a placem przed Grobem Nieznanego Żołnierza.

Jarosław Kaczyński 10 lutego: Można powiedzieć, że jeśli chodzi o sprawę upamiętnienia, dochodzimy do końca drogi. Jest już bardzo blisko

Tam też, decyzją wojewody mazowieckiego Zdzisława Sipiery, rozpoczęto już budowę pomnika Ofiar Tragedii Smoleńskiej, który ma zostać odsłonięty 10 kwietnia. Zarówno budowa, jak i pomnik znów budzą kontrowersje głównie wśród opozycji, która zarzuca, że decyzję o lokalizacji wydał wojewoda mazowiecki z PiS, bez społecznych konsultacji czy rozmów z mieszkańcami. I już zapowiadają, że jeśli PiS straci władzę, pomniki smoleńskie będą usuwane.

Źródło:
TVN 24

Zdania na temat pomnika są podzielone również wśród rodzin ofiar smoleńskich. Niektórzy, jak np. Magdalena Merta czy Paweł Deresz, woleliby projekt, który poznaliśmy już wcześniej, obrazujący pomnik światła. No i inną lokalizację - przed Pałacem Prezydenckim. Obecny projekt nazwano „schodami do nieba” - nawiązuje do schodów, po których wchodzi się do samolotu.

Pomnik Lecha Kaczyńskiego na 100-lecie niepodległości Polski?

Z kolei zaplanowany w pobliżu pomnik Lecha Kaczyńskiego ma powstać później - przedłużył się proces wyłaniania projektu z konkursu - ale na kwiecień, podczas obchodów ostatniej 96. miesięcznicy smoleńskiej, jak powiedział Jarosław Kaczyński, ma być przygotowany rodzaj cokołu czy też postumentu.

Z wcześniejszych zapowiedzi prezesa PiS wynika, że odsłonięcie tego pomnika miałoby nastąpić 10 listopada, w przeddzień setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Ale na tym nie koniec. Chodzi również o prawdę na temat samej katastrofy smoleńskiej i przyczyn, dlaczego się wydarzyła. A z tym tematem nierozerwalnie związany jest Antoni Macierewicz, który w tym celu powołał Podkomisję do Ponownego Zbadania Katastrofy Lotniczej z 10 kwietnia 2010 r. Na wiosnę tego roku podkomisja ma przygotować raport, który, a przynajmniej tak wynikało z wcześniejszych zapowiedzi, miałby być raportem ostatecznym i niebudzącym wątpliwości w temacie tego, co zaszło w Smoleńsku.

Kiedy raport Macierewicza o katastrofie smoleńskiej?

Wiele jednak wskazuje na to, że tak się nie stanie. Co się więc znajdzie w tym raporcie? Już z wcześniejszych wypowiedzi Antoniego Macierewicza wiemy, że podkomisja nie dysponowała pełnym materiałem. Po pierwsze, wciąż nie ma wraku i członkowie komisji nie dysponowali oryginalnymi czarnymi skrzynkami. Po drugie, już wiadomo, że prokuratura nie zakończy do 10 kwietnia analiz związanych z ekshumacjami zwłok ofiar katastrofy, które wciąż trwają.

Do tej pory przeprowadzono 65 ekshumacji, do kwietnia ma być przeprowadzonych jeszcze 18. Na razie prokuratura nie ujawnia informacji na temat wyniku tych ekshumacji.

Mimo to Antoni Macierewicz podkreślał, że dzięki pracy komisji i wybitnych naukowców jesteśmy o krok od prawdy. Zarówno on sam, jak i członkowie podkomisji stali na twardym stanowisku z niemal stuprocentową pewnością, że w samolocie nastąpiły wybuchy: w lewym skrzydle, w slocie i w centropłacie, a także że brzoza nie miała wpływu na katastrofę. Ale twardych dowodów na to nie ma: wyniki próbek z wraku, które przekazane zostały kilku instytutom badawczym za granicą - między innymi w Anglii i Irlandii - jeszcze nie nadeszły. A dowody, które zebrała prokuratura, na wybuchy nie wskazują.

O tym, że poznamy prawdę, że jesteśmy jej coraz bliżsi, przez lata mówił też Jarosław Kaczyński. I zapowiadał, że właśnie w ósmą rocznicę katastrofy 10 kwietnia mielibyśmy poznać fakty udowadniające, że w Smoleńsku nie doszło do katastrofy, ale że to był zamach. Ostatnio jednak prezes PiS zmienił ton, jeśli chodzi o mówienie o przyczynach katastrofy.

- Lepiej powiedzieć, że pewnych rzeczy nie da się ustalić, niż ustalać je z ryzykiem błędu - przyznał niedawno w rozmowie z „Gazetą Polską”, dodając, że być może trzeba będzie nawet jeszcze lat, żeby być zupełnie pewnym, co się stało. A zatem na ósmą rocznicę, zdaniem prezesa PiS, raczej będzie mowa o tym, co jeszcze trzeba wyjaśnić, wykazać te punkty, co do których wciąż nie ma pełnej wiedzy.

POLECAMY:

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

d
danka zielonogórzanka

Zleci lotem koszącym jak Tupolew. A owieczki go miękko posadowią na placu.

U
Ursa Lover
W dniu 13.02.2018 o 09:22, danka zielonogórzanka napisał:

Ostatni marsz pamięci odbędzie się 10 kwietnia, odsłonią z wielką pompą i paradą na Pl. Zwycięstwa postument. A potem co miesiąc pod tym postumentem będą gromadzić się wyznawcy religii smoleńskiej. Na postument będzie się wdrapywał Kaczyński i w pozie leninowskiej będzie przemawiał do swoich owieczek.Od tego dnia nie będą się włóczyć po Warszawie.I to jest ten militarny cel, dla którego wyłączyli plac z jurysdykcji Warszawy, zapewnią bezpieczeństwo zgromadzonym.

ale jak on tam z tych schodów zejdzie,bo wejść łatwo,tylko z powrotem może być trudno

d
danka zielonogórzanka

Ostatni marsz pamięci odbędzie się 10 kwietnia, odsłonią z wielką pompą i paradą na Pl. Zwycięstwa postument. A potem co miesiąc pod tym postumentem będą gromadzić się wyznawcy religii smoleńskiej. Na postument będzie się wdrapywał Kaczyński i w pozie leninowskiej będzie przemawiał do swoich owieczek.

Od tego dnia nie będą się włóczyć po Warszawie.

I to jest ten militarny cel, dla którego wyłączyli plac z jurysdykcji Warszawy, zapewnią bezpieczeństwo zgromadzonym.

G
Gość

wYGRAJOM POpAPRaŃCE i Go ZBURZOM LUb SS PRzeDOJOM

G
Gość

Co ma oznaczać: „przedłużył się proces...” Jeśli się w dobrej firmie procesy skraca. PiS jest organem społecznie przydatnym. Jednak i takim, niestety, że typowa dyscyplina to w nim rarytas. Jak sam Prezes czegoś nie załatwi i zawczasu nie pomyśli, pozostali natychmiast usypiają. Ale o swych wycieczkach do TV-szkiełka, to jakoś nie zapominają. I stąd, w PiS nadal czeski film, a czas się tak posuwa, jakby i ruski rok.

I pomnik ileż grosza ma kosztować? Czy nie trza było się udać do fachowców od granitu w Strzegomiu... Jest pewnym, że takie schody z granitu wykłują na podstawie odręcznego szkicu i w niecały tydzień. Jakby się inwestorom i ich architektom tak wszystko „przedłużało”, ci szybko poszliby z torbami. Kowalski mieszkałby po dzisiaj w gomułkowcach i gierkowcach z betonowego prefabrykatu OW-T czy WUF-T.

G
Gość

będzie miał wartość jedynie humorystyczną. Prawdziwy raport polskiej komisji już dawno powstał i Maciej Lasek podał wyczerpująco przyczyny wypadku.

Dodaj ogłoszenie