Warszawa: Protest medyków przeciwko zaostrzeniu kar za błędy medyczne [ZDJĘCIA, WIDEO] "Dajcie szansę pacjentom, nie związujcie rąk medykom"

Kacper Rogacin
Kacper Rogacin

Wideo

Źródło: TVN 24

Zobacz galerię (39 zdjęć)
Sobotni protest lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych rozpoczął się ok. południa w Warszawie. Pod gmachem Ministerstwa Zdrowia na ul. Miodowej w Warszawie zgromadzili się medycy, którzy protestują przeciwko przepisom zawartym w tarczy 4.0, de facto zaostrzającym odpowiedzialność karną za nieumyślne błędy medyczne.

"Dajcie szansę pacjentom, nie związujcie rąk medykom" – pod takim hasłem odbywa się sobotnia manifestacja. Jej organizatorem jest Porozumienie Zawodów Medycznych, a swoje poparcie dla protestu wyraziły Naczelna Izba Lekarska oraz Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy.

Protest rozpoczął się o godz. 12. Manifestujący spotkali się pod gmachem Ministerstwa Zdrowia, skąd wyruszyli pod Sejm. Trasa wiedzie przez Krakowskie Przedmieście. Wielu protestujących przyniosło ze sobą transparenty i banery. "Mamy dość!", "Stop zastraszaniu medyków!" - to tylko niektóre z haseł, wypisane na transparentach. Oprócz tego medycy mają ze sobą taczki, przeznaczone dla ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego i wiceministra Waldemara Kraski.

Warszawa: Protest medyków przeciwko zaostrzeniu kar za błędy...

Organizatorzy już na kilka dni przed rozpoczęciem protestu wielokrotnie apelowali o zachowywanie dystansu podczas manifestacji oraz o zasłanianie twarzy. Obowiązujące obecnie obostrzenia przewidują, że w tego typu wydarzeniach może brać udział maksymalnie 150 osób. Organizatorzy zarejestrowali więc cztery takie wydarzenia.

Czego dotyczy protest medyków?

Głównym tematem protestu medyków jest kwestia zaostrzenia kar za nieumyślne błędy medyczne. Takie przepisy wprowadzono przy okazji przegłosowanej na początku czerwca tzw. tarczy 4.0., czyli pakietu ustaw i nowelizacji, mających zniwelować skutki epidemii koronawirusa i ochronić polskich przedsiębiorców.

- Zaostrzono prawo karne m.in. w stosunku do medyków, którzy nieumyślnie doprowadzą do śmierci pacjenta. W dobie walki z nieznaną dotychczas chorobą, dla której nie ma jasnych wytycznych co do postępowania leczniczego, gdzie dla ratowania życia pacjentów stosuje się eksperymentalne metody leczenia, taka zmiana jest niezrozumiała. Ta sytuacja była kroplą, która przelała czarę goryczy w środowisku medycznym - powiedział Krzysztof Hałabuz, Prezes Porozumienia Chirurgów „Skalpel” w rozmowie z OKO.press.

Oprócz tego protestujący zamierzają przypomnieć rządzącym o ich obietnicy wzrostu nakładów na ochronę zdrowia. Domagają się ich podwyższenia do 6,8 proc. PKB. Takie rozwiązanie - zdaniem medyków - pozwoli skrócić kolejki i poprawić warunki w polskich szpitalach.

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Po prostu nie wykonuję żadnych ryzykownych zabiegów. Moje zdrowie jest najważniejsze. A wy róbta , co chceta. Leczcie się, jak umiecie . Wasze zdrowie i życie nigdy nie będzie cenniejsze od mojego spokoju . Dobranoc

G
Gość
8 sierpnia, 15:23, [wulgaryzm] białą mafię:

"medycy"....tfu! ile ludzi przez was cierpi? ilu ludzi musi się zapożyczać, aby dać wam w łapę? mojego ojca uratował w latach osiemdziesiątych pewien profesor, ale drogo nas to kosztowało, inni umierali...

8 sierpnia, 16:19, Gość:

Wiesz kiedy były lata 80-te? 40 lat temu! Protestujących nie było wtedy na świecie, nie mówiąc o pracy w Służbie Zdrowia.

to są ich następcy, tacy sami wciąż tego doświadczam

G
Gość
8 sierpnia, 15:23, [wulgaryzm] białą mafię:

"medycy"....tfu! ile ludzi przez was cierpi? ilu ludzi musi się zapożyczać, aby dać wam w łapę? mojego ojca uratował w latach osiemdziesiątych pewien profesor, ale drogo nas to kosztowało, inni umierali...

8 sierpnia, 19:45, Gość:

Tatuś musi być szczęśliwy , że taką gnidę wyhodował .

a twój to pewnie w MO

M
Medyczny kitel

Dobre i to na początek. Będą kolejne?

G
Gość
8 sierpnia, 12:47, Maggi2:

Najlepiej brać grubą kase i za nic nie odpowiadać. Zupełnie jak urzędnicy

pokaż mi urzędnika co bierze taką kasę??? Raczej po odejściu z urzędu to prywatnej spółki. Urząd to najgorszy pracodawca w tym kraju! Całe życie po niżej średniej krajowej, niestety, podobnie z nauczycielami lub lekarzami. Lekarz dopiero jak zrobi specjalizację 10 lat studiów to może otworzyć prywatną klinikę i wtedy robi na siebie. Ale to i tak kilka razy mniej niż w cywilizowanych krajach Europy.

Dodaj ogłoszenie