Warszawa jest na 10. miejscu niechlubnego rankingu. Rocznie kierowca średnio marnuje w korkach w stolicy aż 173 godziny [RANKING TOP 10]

Tomasz Dereszyński
Tomasz Dereszyński
Warszawa znalazła się na 10. miejscu niechlubnego rankingu. Rocznie kierowca średnio marnuje w korkach w stolicy aż 173 godziny [RANKING]
Warszawa znalazła się na 10. miejscu niechlubnego rankingu. Rocznie kierowca średnio marnuje w korkach w stolicy aż 173 godziny [RANKING] szymon starnawski / polska press
Spectator Index podał właśnie, że Warszawa znalazła się na 10. miejscu najbardziej zakorkowanych miast świata. Prowadzi Bogota ze średnią 272 godzin rocznie na kierowcę. W Warszawie kierowcy spędzają w korkach średnio aż 173 godziny.

TOP 10 zakorkowanych miast w 2018

  • Bogota: 272
  • Rzym: 254
  • Dublin: 246
  • Paryż: 237
  • Londyn: 227
  • Mediolan: 226
  • Mexico City: 218
  • Rio de Janeiro: 199
  • Bruksela: 195
  • Warszawa: 173

Na kolejnych miejscach rankingu Spectator Index znalazły się (w nawiasach liczba godzin na kierowcę): Edynburg (165), Toronto (164), Kapsztad (162), Istambuł (157), Zurych (156), Waszyngton (155), Berlin i Sao Paulo (154), Auckland (154). Pierwszą dwudziestkę najbardziej zakorkowanych miast świata zamyka Barcelona - 147 godzin.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 15

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
szybko to w kiblu!

kupi sobie taki wsiok starego rupla, w którego fotele najpierw szkopy, a potem Turki pierdziały łącznie przez 15 lat i myśli , że wszędzie będzie szybko i bezkolizyjnie jechał, wszystkie drogi i skrzyżowania dla niego!

Nikt ,wsioku,ci tego nie gwarantował, stój w korkach razem z takimi samymi durniami jak ty i wąchaj smród blachosmrodów! Szybko, to możesz zrobić kupę w kiblu!

Drogi są dla wszystkich nie tylko dla ciebie i twojego starego gruchota!

G
Gość

Proponuję zrobić badania we Wrocławiu jesteśmy w czołówce!!!!2020r

G
Gość

Stać mnie na luksusowy samochód, to nim jadę. Cena paliwa nie ma znaczenia. Stoję w korku, trudno. Ale śmieję się w twarz biurwom zarabiającym dwa pińcet, które swoimi decyzjami starają się utrudnić mi życie. Nigdy biurwy nie dorośniecie mi do pięt. Jak już nie będą mógł jeździć samochodem, to zacznę latać helikopterem (nie ja - pilot mnie przewiezie). Do was bolszewików mam tylko dwa wyrazy do poiwedzenia: walcie się. I tylko mi szkoda innych ludzi, mniej majętnych niż ja, ale jeżdżących codziennie samochodami. Ich krok po kroku niszczą takie biurwy, a oni nie mają możliwości (czytaj: pieniędzy), żeby poprawić swoją życiową sytuację :(

L
Lena

Cześć! Nazywam się Lena, mam 27 lat. Chcę znaleźć mężczyznę do intymnych spotkań i komunikacji. Z przyjemnością odpowiem wszystkim, napisz do mnie na stronie randkowej, oto moja strona - http://loveto.one/lena92

G
Gość

Za to we Wrocławiu połowa korków jest sztucznie prowokowana sygnalizacją świetlną i przyzwoleniem na wjazd na czerwonym autobusów i tramwajów.

G
Gość

krawaciarze tak mają mieć korek gówno i pod czapą nie równo

G
Gość
11 stycznia, 13:23, Gość:

Proponuję przepchać się z Braniborskiej do tęczowej we Wrocławiu... Codziennie jakieś 40 minut razy 5 dni w tygodniu razy załóżmy 26 tygodni bo tyle podobno ma to trwać... I to tylko ten fragment drogi nie liczę korków innych na trasie z pracy do domu. I szczerze mówiąc - co mnie obchodzi warszawa....

Bardzo lubię, jak matoły mają ból d*py o zamknięcie ulicy z powodu remontu, albo nawet lepiej jak z powodu rozbudowy. Bo matoł nie ogarnia perspektywy paru miesięcy, matoł cierpi i musi uzewnętrznić to cierpienie, bo przez parę tygodni zwiększyły się korki. Tego, że po rozbudowie będzie lepiej, słaby móżdżek już nie ogarnia, to za daleka perspektywa. Ani tego, że w 40 minut to można tramwajem z Legnickiej dojechać w dowolne praktycznie miejsce miasta.

w
wrocławianin

a co mnie obchodzi warszawska wioska

G
Gość

A czy uwzględniono jaki dystans w pokonują ci kierowcy stojąc w korku? Np w ciągu godziny? Kierowcy z Krakowa czy Wrocławia jeżdżący dosyć często po Warszawie chyba mają odmienne zdanie na temat korków w tym mieście.

G
Gość

Proponuję przepchać się z Braniborskiej do tęczowej we Wrocławiu... Codziennie jakieś 40 minut razy 5 dni w tygodniu razy załóżmy 26 tygodni bo tyle podobno ma to trwać... I to tylko ten fragment drogi nie liczę korków innych na trasie z pracy do domu. I szczerze mówiąc - co mnie obchodzi warszawa....

G
Gość
10 stycznia, 16:46, Gość:

no i dobra niech se stoja 173 godz a w Slupsku jest cacy i finito

10 stycznia, 17:29, Ave marchew:

To wina tuska i tupolewa tak powiedzieli w Tvpis

10 stycznia, 16:34, Gość:

POdlecz się na wszystko

Widać że ty nie byłeś u psychiatry.

G
Gość

Redakcjo cmoknij mnie w zad

G
Gość
10 stycznia, 16:46, Gość:

no i dobra niech se stoja 173 godz a w Slupsku jest cacy i finito

10 stycznia, 17:29, Ave marchew:

To wina tuska i tupolewa tak powiedzieli w Tvpis

POdlecz się na wszystko

A
Ave marchew
10 stycznia, 16:46, Gość:

no i dobra niech se stoja 173 godz a w Slupsku jest cacy i finito

To wina tuska i tupolewa tak powiedzieli w Tvpis

G
Gość

no i dobra niech se stoja 173 godz a w Slupsku jest cacy i finito

Dodaj ogłoszenie