Walka medalistów olimpijskich na KSW 52. Damian Janikowski zmierzy się z Szymonem Kołeckim w Gliwicach

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Zaktualizowano 
Kołecki i Janikowski
Kołecki i Janikowski Tomasz Dębek
Do bezprecedensowej walki dojdzie podczas grudniowej gali KSW 52 w Gliwicach. Największa polska organizacja MMA ogłosiła, że w okrągłej klatce zmierzą się dwaj polscy medaliści olimpijscy: Damian Janikowski i Szymon Kołecki.

Damian Janikowski zdobył brązowy medal na igrzyskach w Londynie (2012). MMA interesował się już wcześniej, po zakończeniu kariery zapaśniczej zdecydował się na starty w mieszanych sztukach walki. Trzy pierwsze walki wygrał (z Julio Gallegosem, Antonim Chmielewskim i Yannickiem Bahatim), później doznał jednak porażki z rąk byłego mistrza KSW Michała Materli, a w następnym pojedynku choć dominował przez dwie rundy nad Aleksandarem Iliciem, Serb znokautował go kopnięciem w trzeciej. Na zwycięski szlak wrocławianin wrócił we wrześniu w Londynie, gdzie szybko rozprawił się z Tonym Gilesem.

Droga Szymona Kołeckiego do MMA była mniej oczywista. 37-letni dziś zawodnik uprawiał podnoszenie ciężarów. Na igrzyskach w Sydney (2000) zdobył srebro w kategorii do 94 kg, osiem lat później w Pekinie wywalczył złoto. W MMA zadebiutował w marcu 2017 r. W ciągu 17. miesięcy stoczył siedem walk - sześć pierwszych wygrał (każdą w pierwszej rundzie), jego pogromcą okazał się jednak Michał Bobrowski (przegrał z nim na punkty). W marcu 2019 r. zadebiutował w KSW walką z Mariuszem Pudzianowskim. Faworyzowany przez bukmacherów "Pudzian" uległ mu w pierwszej rundzie.

Zestawienia dwóch medalistów olimpijskich spodziewało się niewielu. W końcu Janikowski walczył do tej pory w kategorii średniej (do 84 kg), a Kołecki w półciężkiej (do 93 kg), a nawet ciężkiej (do 120 kg). Aby wyrównać szanse, pojedynek w Gliwicach odbędzie się w umownym limicie do 91,5 kg.

- Zwykle zaczynam przygotowania z wagą ok. 97-98 kg. Tym razem było jednak trochę inaczej. Pod koniec maja dostałem sygnał, że prawdopodobnie będę walczył w wadze ciężkiej. W tym czasie przybrałem więc trochę na masie, żeby wchodząc do klatki ważyć 101-102 kg. Teraz sytuacja się zmieniła. Normalnie zgodziłbym się na jeszcze niższy limit umowny, ale nie chciałem decydować się na zbijanie wielu kilogramów, bo nigdy tego nie robiłem. Zrobienie wagi do 91,5 kg nie będzie mi sprawiało problemu. Gdyby tak było, znajdowałbym się teraz w niewłaściwym miejscu - podkreśla Kołecki.

- Idea pojedynku z Szymonem wyszła z mojego obozu. Przy obiedzie padło takie hasło i pomyśleliśmy, że to może być ciekawa walka. Obaj zaczęliśmy przygodę z MMA mniej więcej w tym samym czasie. Szymon jest ode mnie większy, może mieć przewagę siły. Ale to zawsze się wyrównuje, ja powinienem być szybszy i bardziej przebiegły. Fajnie, że obóz Szymona zgodził się na ten pojedynek. To sportowiec z krwi i kości, nie przebiera w rywalach. Liczę na to, że damy fanom dobre show - dodaje Janikowski.

- Sportowo ta walka mi pasuje. Ale KSW nie daje mi przebierać w rywalach. Dostaję jedną propozycję i czuję, że muszę ją zaakceptować. A trudno bije się z ludźmi, który się zna. lubi i szanuje. Cóż, taka praca. Walczyłem z Mariuszem Pudzianowskim, będę walczył też z Damianem - przyznał Kołecki.

Gala KSW 52 odbędzie się 7 grudnia w Arenie Gliwice. Bilety dostępne na eBilet.pl. W walce wieczoru były mistrz wag średniej i półciężkiej Mamed Chalidow zmierzy się z aktualnym czempionem średniej, Anglikiem Scottem Askhamem.

Trwa głosowanie...

Kto wygra walkę medalistów olimpijskich?

ZOBACZ TEŻ:

Szymon Kołecki: Od pierwszej sekundy będę wywierał presję na Pudzianie

Wideo

Materiał oryginalny: Walka medalistów olimpijskich na KSW 52. Damian Janikowski zmierzy się z Szymonem Kołeckim w Gliwicach - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie