Wakacje do końca życia za łyk kawy: O potędze regularnego oszczędzania

Redakcja
Wystarczy odkładać 70 groszy dziennie, aby na emeryturze dwa razy w roku wyjechać na wymarzone wakacje
Wystarczy odkładać 70 groszy dziennie, aby na emeryturze dwa razy w roku wyjechać na wymarzone wakacje GRZEGORZ JAKUBOWSKI / POLSKAPRESSE
Emerytura pod palmami - takimi wizjami przekonywano nas do reformy systemu ubezpieczeń społecznych ponad 10 lat temu, kiedy wchodziła ona w życie. I chociaż dziś zdecydowana większość Polaków zdaje sobie sprawę, że wizja dostatniej emerytury w ramach podstawowych filarów - ZUS i OFE - to raczej fikcja, to jednak marzenia o wakacjach seniora pod palmami pozostały.

Ani ZUS, ani OFE

Któż z nas nie planuje, że właśnie na emeryturze realizować będzie swoje pasje, swoje hobby, na które w czasach aktywności zawodowej nie ma czasu? Wiele osób marzy, że właśnie na emeryturze będzie miało szansę zrealizować swoje podróżnicze marzenia. Które wydawały się tym bardziej realne, że podczas wakacyjnych wojaży przez wiele ostatnich lat obserwowaliśmy grupy zachodnioeuropejskich turystów w podeszłym wieku wypoczywających na plażach Maroka, Hiszpanii, Portugalii czy nawet Meksyku.

Czytaj też:Twoje pieniądze powinny pracować. Musisz im tylko na to pozwolić

A jednak rzeczywistość okazała się dla nas brutalna. Przy okazji ostatnich zmian w polskim systemie emerytalnym rząd i eksperci uświadomili nam, że jego sytuacja jest zła, a nawet katastrofalna. Nikt nie ma już złudzeń, że stworzone przed nieco ponad 10 laty otwarte fundusze emerytalne staną się lekiem na całe zło i zapewnią nam odpowiednio wysoki dodatek do państwowej emerytury, byśmy mogli zachować taki poziom życia jak w okresie aktywności zawodowej. Tym bardziej okrojone OFE. Tymczasem w wyniku ostatnich decyzji rządu składkę do funduszy emerytalnych zmniejszono drastycznie. Teraz trafia do funduszy zaledwie 2,3 proc. naszych pensji, a więc mniej niż jedna trzecia tego co wcześniej (7,5 proc.).

Nie ma też szans na sowitą emeryturę z ZUS. Brak polityki prorodzinnej, brak zachęt do posiadania potomstwa w połączeniu z konsumpcyjnym podejściem współczesnych młodych ludzi do życia doprowadziły do sytuacji, że w Polsce rodzi się zbyt mało dzieci, w efekcie walą się w gruzy podstawy systemu emerytalnego opartego na zasadzie umowy społecznej.

Czytaj też:Poznaj siłę swoich pieniędzy, by w przyszłości osiągnąć wymarzone cele

W kolejnych kilkudziesięciu latach sytuacja będzie coraz bardziej się pogarszać. Coraz mniej osób pracujących przypadać będzie na jednego emeryta. A to oznacza, że budżetowa kasa będzie miała coraz większy problem z zapewnieniem wypłat dla rosnącej z każdym rokiem rzeszy emerytów.

O tym, żeby w państwowym budżecie znalazły się cudownie dodatkowe środki, też nie ma co marzyć. Wszystko wskazuje, że państwo przez dziesięciolecia będzie się borykało z problemem poważnego zadłużenia zaciągniętego w ostatnich latach. Za kilkadziesiąt lat emerytury będą tak niskie, że nie zapewnią nawet życia na godziwym poziomie - wynika z wyliczeń przedstawionych niedawno przez rząd przy okazji przeprowadzania zmian w OFE. Tak zwana stopa zastąpienia, czyli stosunek pierwszej emerytury do ostatniej pensji, w kolejnych latach będzie się w szybkim tempie obniżała.

- Najbardziej pesymistyczne prognozy przewidują, że przyszłe emerytury wyniosą około jednej czwartej wartości ostatniej pensji, te bardziej optymistyczne, że na starość otrzymamy połowę dzisiejszego wynagrodzenia- mówi Wiesław Mróz, dyrektor sprzedaży agencyjnej PZU Życie.

Czytaj też:Sposoby na oszczędzanie pieniędzy bez wyrzeczeń

Marzenia do spełnienia

Nie oznacza to jednak, że z marzeń o seniorze w podróży trzeba zrezygnować.
- Jedynym sposobem, by uniknąć gwałtownego spadku poziomu życia na emeryturze, jest wzięcie sprawy w swoje ręce. Im wcześniej się zdecydujemy oszczędzać, tym mniejsze kwoty możemy odkładać - mówi Wiesław Mróz.

Czytaj też:Twoje pieniądze powinny pracować. Musisz im tylko na to pozwolić

Ile trzeba dodatkowo oszczędzać, aby na emeryturze stać nas było na wakacje? Policzmy: dwutygodniowy pobyt na zagranicznych wczasach w Egipcie, Tunezji czy w Turcji dla jednej osoby to koszt 1,5-3 tys. zł (mniej więcej tyle wynoszą minimalne koszty z wyżywieniem, chyba że trafimy na atrakcyjną ofertę last minute). Egzotyczne dwutygodniowe wakacje w Wenezueli czy Meksyku to koszt 5-6 tys. zł. Tablica dalszego trwania życia podaje, że przeciętny Polak w wieku 60 lat ma średnio przed sobą jeszcze około 247 miesięcy życia, a więc ponad 20 lat. Oznacza to, że na wymarzone wakacje dwa razy raz w roku po dwa tygodnie statystyczny Kowalski potrzebować będzie kwoty od około 30 do 120 tys. zł. Jak długo taką kwotę musiałby zbierać i ile powinien odkładać?

Czytaj też:Poznaj siłę swoich pieniędzy, by w przyszłości osiągnąć wymarzone cele

70 groszy dziennie

Okazuje się, że nie musiałby ponosić wielkich wyrzeczeń. 30 tys. zł miałby szansę zebrać, oszczędzając przez 35 lat po zaledwie 21 zł miesięcznie (czyli 70 groszy dziennie), przy założeniu, że rentowność inwestycji wynosi ok. 6 proc. rocznie. 100 tys. zł zaś zgromadzić mógłby, odkładając po 70 zł (2,3 zł dziennie). Jeśli zaś zacząłby oszczędzać dopiero w wieku 40 lat, a do emerytury zostałoby mu 25 lat, wówczas odkładać musiałby odpowiednio po 43 zł i 145 zł.

Co można kupić za 70 groszy? Niewiele. Nawet 2,3 zł może nie wystarczyć na filiżankę kawy w sieciowym barze.

Wakacje seniora na full w cenie jednej czwartej filiżanki kawy dziennie? To chyba propozycja warta rozważenia.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Agnieszka

Powinniśmy oszczędzać nie tylko dla tego, że będą kiepskie emerytury. Za chwile czek nas bardzo poważny kryzys i zamiast wydawać powinniśmy nauczyć się oszczędzać. Jeżeli nie wiesz jak to zrobić, zapytaj doradcę.

o
ola

Ja już dawno się nie łudzę. Doradca mi pomógł w wyborze i po batalii wybierania na fundusze w noble się zdecydowałam. Teraz zostaje mi tylko czekać i śledzić rynek,

P
Pablo

Godnie na emeryturze będziesz żyć o ile sam na nią odłożysz w ZUS czy OFE nie ma co wierzyć.

A
ALTAVITAE

Co za niebotyczne bzdury !
Najwazniejszym elementem kompletnie pominietym w tym "fachowym" doradztwie jest ..INFLACJA!!
I nie tylko ona..
Cykliczne jak rowniez inne...mniej przewidywalne zmiany na rynku ekonomii globalnej moga i z pewnoscia rozwala te cala utopijna mrzonke o dfobrej emeryturze.
Compound interest @10% w skali rocznej podwoi oszczednosci w 7 lat.
Ale nikt nie zagwarantuje ze inflacja tego zysku nie zezre...
Dpodatkowo...kogo w obecnej sytuacji stac na takie ryzyko..gdzie suma poczatkowa musi byc na tyle duza , zeby to wogole mialo sens..
Nich nam to " ekspert" wykalkuluje.. a jak to zrobi...to sam sie za leb zlapie.

Dodaj ogłoszenie