W Unii obowiązuje brukselologia

Agaton Koziński
Agaton Koziński
Agaton Koziński Fot. Polskapresse
NATO jest najlepszym spoiwem Zachodu - Agaton Koziński podsumowuje tydzień w świecie idei.

Nowy Jork, USA
Świat stoi u progu wielkiej zmiany, podobnej do tej, jaka zaszła w latach 30. ubiegłego wieku - przewiduje prof. Charles Kupchan, politolog z Georgetown University.

Profesor Kupchan to jeden z najbardziej znanych politologów w USA. Wykłada na uniwersytecie Georgetown, jest analitykiem cenionego think tanku Rada Stosunków Międzynarodowych (CFR), a także autorem wielu książek, w tym najsłynniejszej "Koniec amerykańskiej ery" z 2002 r. Na wiosnę przyszłego roku ukaże się jego kolejna pozycja "Niczyj świat: Zachód, wschodząca reszta i nadchodzący globalny zwrot".

Dla kwartalnika "Democracy" napisał on artykuł będący omówieniem najważniejszych tez jego nowej książki. Politolog zwraca uwagę, że jesteśmy świadkami bezprecedensowego zjawiska: gigantycznego transferu dobrobytu z Zachodu na Wschód. Ten fakt pociągnie za sobą serię globalnych zmian podobnych do tych, jakie zaszły w latach 30. XX wieku. Kupchan podkreśla, że Stany Zjednoczone nie mogą popełnić teraz tego samego błędu co wtedy, czyli odciąć się od zmian zachodzących w innych częściach świata, przyjąć strategii izolacjonizmu.

Po kolejności wchodzenia na trybunę podczas pierwszomajowej defilady określano hierarchię na Kremlu. Tak narodziła się kremlinologia. Teraz rodzi się brukselologia - pisze Jan Müller

Zamiast tego, podkreśla politolog, USA powinny zrewidować swoją główną strategię. Powinna się ona oprzeć na czterech filarach. Po pierwsze, kraj musi odbudować gospodarkę, stabilne źródła wzrostu, gdyż tylko w ten sposób zdoła utrzymać przywództwo we współczesnym niestabilnym świecie. Po drugie, Ameryka musi dostosować własne zaangażowanie do swoich potrzeb. Po trzecie, Waszyngton musi wypracować kompromis z wschodzącymi potęgami gospodarczymi, zapewnić im możliwość wpływania na globalne decyzje. Po czwarte wreszcie, musi odbudować wspólnotę atlantycką, tak by stanowiła ona wyraźną przeciwwagę dla państw opartych na autorytarnym kapitalizmie.

Najlepszym spoiwem dla zachodnich państw demokratycznych jest NATO - uważa Kupchan. Może ono się stać przydatnym narzędziem w takich sytuacji jak rewolty w Afryce Północnej. "Ale nie są rozsądnymi takie ruchy jak oferowanie członkostwa w sojuszu Gruzji czy Ukrainie. One służą tylko prowokowaniu Rosji, ale nie przyczyniają się do jego umocnienia" - pisze politolog.

Amman, Jordania
Ostatnie rewolty radykalnie zmieniły układ sił na Bliskim Wschodzie - twierdzi Ibrahim Saif, wykładowca Uniwersytetu Jordańskiego, doradca Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz Banku Światowego.

Saif zwrócił uwagę, że do tej pory Bliski Wschód dzielił się na dwie części: na państwa, które mają złoża ropy naftowej, i na te, które są ich pozbawione. O ile te pierwsze nie przeżywają głębszych problemów gospodarczych, o tyle drugie muszą szukać własnych dróg rozwoju. Niektórym się udawało (Saif wymienia tu przykłady Jordanii i Tunezji), innym nie. Ale ten stały układ istniał przez dziesięciolecia. Zaczął się zmieniać dopiero na początku XXI wieku, gdy kolejne państwa wpadały w coraz to poważniejsze kłopoty, co w konsekwencji doprowadziło do serii rewolt, których byliśmy świadkami na początku tego roku.

Agaton Koziński

Więcej przeczytasz w świątecznym wydaniu dziennika "Polska" lub w serwisie prasa24.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie