W tym szaleństwie jest metoda?

Janina Paradowska
Janina Paradowska
Janina Paradowska Fot. Polskapresse
Powtórny pogrzeb prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego odbył się bez większych sensacji i napięć, bez dramatycznych dyskusji, kto zawinił, że identyfikacja po katastrofie nie była prawidłowa.

Być może wcześniejsze wyjaśnienia prokuratora generalnego jednak uspokoiły nieco klimat wokół ekshumacji, chociaż niewątpliwie polityczne napięcie zogniskowało się gdzie indziej, na serii konferencji Jarosława Kaczyńskiego, który za zbrodniarzy uznał praktycznie cały rząd, co w końcu wielkim odkryciem nie było, bowiem Kaczyński podobne sądy wygłaszał wcześniej, a jego pretorianie powtarzają je w swoich mediach i na licznych publicznych występach regularnie. Jeśli tym razem temperatura była wyższa, to dlatego, że impuls nie przyszedł od Solidarnych 2010 czy nawet z zespołu Macierewicza, bo do wyczynów tych środowisk jakoś tam przywykliśmy (pewnie niesłusznie), ale z gazety mającej aspiracje opiniotwórcze, na dodatek zatytułowanej dumnie "Rzeczpospolita". Nie bez znaczenia było oczywiście to, że impuls pojawił się na pierwszej stronie, a tytuł o trotylu na tupolewie bił po oczach. Czyli miało być poważnie. Nawet bardzo poważnie, bo zapewniano nas piórem redaktora naczelnego, który uchodził dotychczas za dziennikarza trzeźwo myślącego, że publikacja jest w pełni odpowiedzialna i sprawdzona.

Na zdrowy rozum takie zapewnienia mogły przekonywać, bo przecież trzeba dostać wyjątkowego zaćmienia (to wersja łagodna), aby walić trotylem, kiedy się wie jedynie, ale też nie do końca, o cząstkach wysokoenergetycznych, nie przewidując konsekwencji. Wyszło, jak wyszło. Na polityczną robótkę, która spowodowała wielki wstrząs, co dowodzi, że chociaż w rozlicznych badaniach Polacy mówią: "dość Smoleńska", to jednak kiedy się on pojawia, jakoś nie mają dość. Wystarczy podgrzać atmosferę i mamy prawie kryzys polityczny.

Z tej próby nikt nie wyszedł bez ran. Ani media, które ów trotyl potraktowały nazbyt serio, ani politycy, którzy kombinowali, jak rządowi jakoś dołożyć

Tę atmosferę podgrzewają media żerujące na Smoleńsku z nadzwyczajną ochotą, wystarczy przypomnieć egzekucje dziennikarskie wykonywane na marszałek Ewie Kopacz, kobiecie, która w Moskwie zniosła więcej, niż nawet doświadczony lekarz zdolny jest psychicznie znieść, i dla rodzin zrobiła więcej niż całe tabuny dziś tak odważnych polityków. Podgrzewają ją też elity polityczne, które wyraźnie Smoleńska nie mają dość. I nie o PiS tu tylko chodzi - bo dla tej partii smoleńska katastrofa to religia i o interpretacjach decyduje nie rozum, lecz wiara - ale także o tych, którzy wydawali się dotychczas bardziej przytomni, nie kwestionowali ustaleń komisji ministra Jerzego Millera, a teraz ulegli dziwacznemu "zaczadzeniu trotylem". Taki na przykład Janusz Palikot od razu żądał dymisji rządu. Wprawdzie nie bardzo wiadomo dlaczego, bo przecież nie uwierzył nagle w zamach, ale wyłącznie dlatego, żeby pokazać, że jest opozycjonistą, a więc z każdego powodu będzie wołać o dymisję rządu? Leszek Miller walił w premiera, że dopuszcza, aby szerzyła się wersja zamachu, ale jakoś przez cały ten czas nie podpowiadał, jak rozsądnie walczyć z rozlewającymi się teoriami spiskowymi, bo wiadomo, że dobrych sposobów nie ma, zresztą klucz leży dziś w prokuraturze, a nie w rządzie. Jednak przeciwko premierowi wystąpił wtedy, kiedy oskarżono Tuska i rząd o zbrodnię, co nawet ze strony opozycji wymagało jakiejś minimalnej choćby solidarności i przyzwoitości. Koalicyjni ludowcy, jak to oni, milczeli. W tym jednak przypadku milczenie nie było złotem. W końcu są w tej koalicji i w zbrodniczym ponoć rządzie i nie jest tak, że w momencie politycznej awantury o wielkim zasięgu można siedzieć cicho.

Z tej próby nikt nie wyszedł więc bez ran. Ani media, które w ogromnej przewadze, nim się otrząsnęły, ów trotyl potraktowały nazbyt serio i nie dociekały, skąd owe cząstki wysokoenergetyczne i co ich ewentualna obecność naprawdę znaczy (zapytanie jednego czy dwóch ekspertów od razu sprawę by wyjaśniało), dociekały natomiast - często z całą powagą - czy jednak nie było zamachu. Bo emocje zdecydowanie lepiej się sprzedają niż proste wyjaśnienia eksperta. Bez ran nie wyszli też politycy, którzy próbowali kombinować, aby jednak rządowi przy okazji jakoś dołożyć. Czy zarobi PiS? Większość powiada, że straci, bo pogrzebali ostatecznie projekt prof. Glińskiego (on na wszelki wypadek nie miał zdania, chce badać różne wersje), ale kto to wie. Jeśli przybywa wierzących w zamach, to nie jest powiedziane, że liczba wyborców PiS maleje. Być może i w tym szaleństwie jest metoda.

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
puszka Paradowskiej
Pani Janka odpoczywa po całonocnym czuwaniu i raucie na cześć wygranej Obamy
C
Czekista.
wielkiej proletariackiej rewolucji 1917.
Czy odkurzyła portrety Lenina i Stalina ?
Jestem przekonany, że tak.
O takiej rocznicy, to my w Czeka nigdy nie zapominamy.
k
krakauer
trzymanie Paradowskiej pod kluczem. Byle tak dalej.
k
koneser
widziałem ją w tv jak rozmawiała z Arłukowiczem. Było naprawdę miło i tak kameralnie. Potrzeba takich dziennikarzy, a nie jakieś tam denerwujące, zacietrzewione gmyzy, co wazeliny od trotylu nie umieją odróżnić..
T
TW Puszka
Czy Pani Janka wybiera sie na demonstrację w obronie dziennikarza Gmyza?
A
Adi Adiafora
,'Co z tą Polską ?, a może co z nami „frajerami”?!
Największe grzechy ludzi u steru władzy oraz armii pasożytniczych „nietykalnych”.....Przechodzimy do naszych “ulubieńców”, nie trudno zgadnąć, że mowa o politykach. Oni to maja życie, w naszym kraju nikt ich nie przebije w przywilejach. Przy przywilejach parlamentarzystów każde inne „wymiękają”, wystarczy przytoczyć kilka aby się o tym przekonać, np. takie jak: darmowy transport, dopłaty do mieszkania, tanie pożyczki czy immunitet chroniący nawet przed mandatem drogowym. Są najlepsi w gołosłownych hasłach wyborczych, w przemowach przepełnionych frazesami, w demagogii a w indolencji i grze pozornych działań są już mistrzami. Niestety, kiedy mają zrobić coś namacalnego i dobrze, z zachowaniem wysokich standardów jakościowych i pełnego zaangażowania i poczucia odpowiedzialności oraz dobra społecznego, zaczynają się schody. Swoje do „ogólnokrajowego syfu” dodają ministrowie poszczególnych resortów popisując się swoja indolencją i nieudolnością przy okazji rozkładając powoli na łopatki państwo, paraliżując struktury państwa, przez totalnie opóźnianie realizacji upoważnień ustawowych (na koniec 2011 r aż 128 rozporządzeń nie zostało wydanych). Istnieją w Polsce grupy zapewniając sobie i „potomstwu” dostanie życie niezależnie od swego zachowania i jego następstw. Na ich utrzymanie, co stało się już wręcz prawidłowością, składa się całe społeczeństwo (a w największym stopniu szarzy ludzie, którzy muszą każdego dnia walczyć o przetrwanie). Zgodnie z teorią tak zwanych gier pasożytniczych, im bardziej te grupy rosną i się bogacą tym bardziej przeciętny zjadacz chleba w RP będzie miał “przerąbane”, i co nie mniej zatrważające (i wiejące grozą) jest to, że „nietykalni” będą działać tak źle jak tylko mogą, bo to nie przysparza im kłopotów, wręcz przeciwnie ( im bardziej przepisy zagmatwane tym lepiej, z premedytacją “psuje się” prawo dla “zamawiających” wpływowych grup interesu, nadmiernie rozbudowuje się i tworzy nowe komórki organizacyjne na potrzeby “nietykalnych” itp. itd.). Każda partia polityczna powinna “czuć na gardle” presje społeczną, a opinia publiczna nie powinna dać jej zapomnieć, że każda wpadka, każda afera, każdy przejaw indolencji, nieodpowiedzialności, braku zaangażowania, zostanie szybko rozliczony w wyborach (albo jeszcze szybciej).C.d. na adiafora.pl
T
TW Bolek
Czy Janka z okazji znalezienia antidotum na Radwańską się już zlustrowała?
M
Marusia od Rudego
J-23 znowu nadaje
j
ja ja
Propagandystko komusza!
p
polo
czyli kolejny złodziejski skandal PO Tuska i Komorowskiego.
"Puls Biznesu" publikuje listę 428 nazwisk "działaczy" PO zasiadających w spółkach
i korzystających na całego z państwowych pieniędzy.
200 milionów złotych - to suma zarobków działaczy PO, członków ich rodzin i znajomych zasiadających we władzach państwowych spółek i agencji - obliczył "Puls Biznesu". 

Lista wstydu Platformy Obywatelskiej
Więcej;
www.pb.pl/2841223,15705,lista-wstydu-platformy-obywatelskiej
31 węzłowy Burke
Niebiańska piękność , 120% Venus , eksplozja intelektu , symbol bezstronności POd kluczem ! Oj bekniecie za to towarzyszu Fąfara, bekniecie. Kto wie, może nawet seryjny samobójca Wam się towarzyszu przyśni...Der Times walnął sobie tzw. samobója.
k
krakauer
Chwała redakcji, że posłuchała moich wezwań do zamknięcia jadaczki tej "Miss Dziennikarstwa Polskiego", której dokonania szeroko omawiają akta IPN. Tortury czytelników były już nie do zniesienia.
3
Szanowna Redakcja bezpodstawnie więzi "arystokratkę" mainstreamowego dziennikarstwa i na klucz zamyka krzywdząc jednocześnie wyPOszczone lemingi?
Nawet sami pp.Bronek i Donek nie są w stanie bezpłatnie dotrzeć do swojej aPOlogetki! A na odpłatne czytanie /w związku z kryzysem/ ich nie stać!
Dodaj ogłoszenie